Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

149063 miejsce

Nowa książka księdza Isakowicza-Zaleskiego

Na zaproszenie Stowarzyszenia Historycznego "Solidarność i Pamięć" przyjechał w poniedziałek (15 czerwca) do Ostrowca Świętokrzyskiego ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, by promować swą najnowszą ksiażkę "Przemilczane ludobójstwo na Kresach".

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski opowiada o "Przemilczanym ludobójstwie na Kresach". / Fot. Krzysztof KrzakKsiążka powstała na podstawie opowieści rodziców i przyjaciół autora, wywodzących się z Kresów Wschodnich. - Zebrałem 180 relacji ludzi, którzy przeżyli ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii i SS "Galizien" na ludności polskiej - mówił ksiądz Isakowicz-Zaleski podczas spotkania w Ostrowcu. - Konflikt polsko - ukraiński ma bardzo tragiczny wymiar. Był on na rękę III Rzeszy. To ona zbroiła i szkoliła terrorystów ukraińskich, by powstała V kolumna, która zaatakuje Polskę "od tyłu". I rzeczywiście w kampanii wrześniowej doszło po raz pierwszy do ataku nacjonalistów ukraińskich na wycofujące się wojska polskie. Oddziały Abwehry złożone z Ukraińców dokonały też rzezi Polaków i Żydów we Lwowie. Szczególnie tragiczne wydarzenia, zdaniem księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego rozegrały się na Wołyniu pod koniec 1942 roku. Zaatakowano wioski, w których pozostały głównie kobiety, gdyż mężczyźni walczyli w regularnych oddziałach wojska polskiego lub Armii Czerwonej.

To wykorzystali nacjonaliści z UPA, brutalnie mordując nie spodziewających się niczego złego ze strony swoich wieloletnich sąsiadów, Polaków. Autor książki przytacza dosłowne realcje świadków tamtych wydarzeń i fragmenty pamiętnika swojego ojca, który mieszkał na ziemi tarnopolskiej. Dość powiedzieć, że w 1943 roku na Wołyniu wymordowano 60 tysięcy bezbronnej ludności.

Okładka książki księdza Isakowicza-Zaleskiego. / Fot. Krzysztof KrzakDlaczego w tytule znalazło się słowo "przemilczane" w odniesieniu do tej zbrodni? Do 1989 roku, z wiadomych - jak podkreślał ksiądz Isakowicz-Zaleski - nie można było mówić o Kresach Wschodnich. Wydawało sie, że po odzyskaniu pełnej niepodległości będzie można powiedzieć prawdę o tych sprawach, tymczasem do dziś na ten temat nie mówi się pełnej prawdy. Ksiądz Zaleski upatruje takiego stanu rzeczy w braku polityki wschodniej przez kolejne nasze rządy. Wobec Ukrainy nasi rządzący zachowują się bardzo bojaźliwie. Nawet prezydent Lech Kaczyński bardzo przyjaźni się z Wiktorem Juszczenko, nacjonalistą, a nie pojawia się na uroczystościach wołyńskich w rocznicę "krwawej niedzieli". A tymczasem głównie w zachodniej Ukrainie zaczyna się odradzać nacjonalizm.

O tym wszystkim, o czym tak barwnie opowiadał Tadeusz Isakowicz-Zaleski opowiadał w Ostrowcu Świętokrzyskim można przeczytać w wydanej przez Małe Wydawnictwo książce, która już zdążyła wywołać wiele kontrowersji wśród określonych środowisk.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Panie Pawle, o tym co Pan pisze w ostatnim poście przynajmniej na spotkaniu promocyjnym ksiądz nie wspominał. Byc może jest o tym w książce, której jeszcze nie zdążyłem dokładnie przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

irredenta ukraińska na wschodniej Ukrainie, popierana przez Polskę. O tym wspomina?
O stosunkach polsko-ukrainskich sprzed II wojny wspomina? Z okresu po pierwszej wojnie?
Układzie Petrura- Piłsudzki?
Polonizowanie kresów wschodnich?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że ks. Zaleski wspominał też o drugiej stronie, tłumacząc to tym, iż Polacy mieli prawo do swoistej obrony: napadnięci przez nacjonalistów - wzięli odwet. O tym, o czym pisze ("zaangażowanie" ambasadora Ukrainy) Marek Różycki też ksiądz mówił. Nie chciałem zbyt rozbudowywać artykułu, bo z doświadczenia wiem, że niechętnie czytane są zbyt długie arty. Gorąco polecam natomiast książkę - fakt, wydaną w 2008 roku, ale promowaną aktywnie przez ks. Isakowicza dopiero teraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak rozumiem, ksiądz Zalewski, oczywiście wspomniał o drugiej stronie medalu? Czy wziął i zapomniał?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.06.2009 11:15

Krzysztofie, oczywiście - przede wszystkim: dziękuję Tobie, za podjęcie tego - dramatycznego dla wielu rodaków - tematu! Marek jr.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.06.2009 11:11

Dziękuję, Jolu, bo ten bolesny dla mnie tekst by mi umknął. Właśnie całą rodzinę mego Ojca, która mieszkała w małym dworku w Woronkach, obok Sarn (na pograniczu Polesia i Wołynia) - wymordowały bandy ukraińskich nacjonalistów. Uchował się tylko 17-letni mój Ojciec i Jego starsza siostra. Opowiadał mi, jak konno jadąc do majątku widział całe wsie, gdzie w oknach były same odrąbane głowy Polaków, Polek, dzieci, ludzi starych! Dzieci i kobiety wbijano na pal. Rozpruwano brzuchy ciężarnych Polek. Tym sposobem wymordowano bezlitośnie, bestialsko ponad 180 tysięcy!!! Polaków - mieszkających od wieków na polskich Kresach (głównie: Wołyń i Polesie). Dziwi mnie, że z taką celebrą (na cały świat) czczono pamięć kilkudziesięciu Żydów wymordowanych przez Niemców z pomocą polskich bandytów w Jedwabnem; natomiast o eksterminacji polskiej na Kresach w ogóle się nie wspomina. Obraża mnie to - nie tylko jako Polaka! Czytałem, że ogromny wpływ na to, by te zbrodnie były nadal zapomniane, by świat o nich nie wiedział - ma ambasador Ukrainy w Polsce. To on - wyobraźcie sobie - szantażuje polskich polityków z panem prezydentem włącznie i na czele!!! Bardzo dziękuję za tę publikację! Marr jr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecę MR jr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł trochę mylący, bo ta książka wyszła w 2008 roku, więc już nie taka nowa, a tytuł wskazuje na to, że pojawiło się coś nowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pójdę poszukać, bo brzmi interesująco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.