Nie jest nowością fakt, że ostra muzyka rockowa, rodząca się w z buntu przeciwko rzeczywistości, ma w sobie moc. Jej potęga leży właśnie w sile i energii dźwięków zamkniętych w hałasujących gitarach i „bębnach”.
Co stanie się, jeśli zostaną one wyparte przez techniczne sample i podkłady rodem z dj-owych imprez? Artysta nazwie to swoim dalszym rozwojem, słuchacz zaś - radykalną zmianą stylu, nie zawsze pozytywną. Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.70)
Wiek: 27 | Miejscowość: Puławy | Kraj: Polska
O mnie: Absolwentka Filologii Polskiej, miłośniczka dziennikarstwa (szczególnie muzycznego) i fotografii
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Iwan 19.11.2009 21:09
p.s. Ta płyta nie jest dobra ani pod względem kompozycyjnym, muzycznym oraz tekstowym
Marcin Iwan 19.11.2009 21:07
Dla mnie nowa płyta jest "plastikowa" i w takim razie nie będe jej słuchał. Ciekawe co Wy -moi przedmowcy- jesteście w takim razie w stanie zrobić za niezłą kase. Zminić swoją historie, styl, fanów, poglądy które propagowaliście do tej pory??
Marzena Suchomska 19.11.2009 16:04
cyt: "Wiadomość dla mojej przedmówczyni (z całym szacunkiem-oczywiście): Człowiek nie po to całe życie wyrabia sobie tak oryginalny styl, historie, żeby w jednej chwili nagrać płytę która ma w sobie tyle rocka co kot napłakał i nie wierzę, że aż tak się jej odczucia zmieniły."
To chyba do mnie było,
Uczucia, poglądy, styl to wszystko może się zmienić nawet o cały obrót. Zrobiła to co chciała nagrała płytę tak jak chciała i tak jak pisze pani Maria nikt nie jest zmuszony do tego żeby to słuchać.
Nie po to tez wyrabia się styl, historie itd. tylko żeby się to ładnie sprzedawało. Dobra płyta, dobra muzyka musi być prawdziwa.
Maria Selke 19.11.2009 11:31
Przecież Chylińska jest wolnym człowiekiem i ma prawo nagrać płytę z każdym rodzajem muzyki. W tej chwili ma taką propozycję, za rok może inną. My nie musimy tego słuchać, możemy, ale nie musimy. Mamy wolny wybór i ona też.
Judyta Rykowska 19.11.2009 08:02
Chylińska w programie SMS stwierdzila, ze miala ochote na cos takiego, wiec to zrobila, na płycie nie jest to ta sama Chylińska,jednakże uważam (po bliskim zapoznaniu się z utworami), że jest to dobra płyta, aczkolwiek szok po zmianie stylu pozostał
Marcin Iwan 18.11.2009 22:59
Powiem tak... Teledysk niczego sobie :D myślę, że bez muzyki spodoba się nawet starym wiernym iprzedewszystkim fanom Chylińskiej. Co do muzyki... Jak dla mnie za duży szok/skok/zmiana. Ja rozumiem "Rhythm is a Dancer" które wykonała w Sopocie w 2005 roku (http://www.youtube.com/watch?v=SAg54jdqrY4) to było mniej rockowe niż to co na prawdę potrafi ale było rytmiczne i z przyjemnością słuchało się dyskotekowego założenia w połączeniu ze stanowczym mocno gitarowym stylem i jej charakterystycznym matowym i jak dla mnie niepowtarzalnym głosem. Spodziewając się nowej Chylińskiej miałem nadzieje na taką zmianę, ale niestety się rozczarowałem mocno. Wiadomość dla mojej przedmówczyni (z całym szacunkiem-oczywiście): Człowiek nie po to całe życie wyrabia sobie tak oryginalny styl, historie, żeby w jednej chwili nagrać płytę która ma w sobie tyle rocka co kot napłakał i nie wierzę, że aż tak się jej odczucia zmieniły
Marzena Suchomska 18.11.2009 22:38
No niby tak, zmiany o 180 stopni szokują i mogą zwiastować upadek artysty. Ale skoro artysta muzyk czuje w sobie odmianę - zmienia swoje poglądy, innym okiem patrzy na świat to po prostu może musi zmienić coś w tym co robi. No bo niby jak Chylińska ma śpiewać o bólu skoro go nie czuje bo jest szczęśliwa mamą - udawanie jest chyba jeszcze gorsza rzeczą od zmian o 180 stopni.
Ja obecnie gustuje w muzyce rockowej i fakt nowa płyta Chylińskiej szokuje choć strasznie na nią czekałam trochę się zawiodłam - ale teraz po przesłuchaniu całej płytki ta muzyka wcale nie jest taka zła. Jest w stylu dance rock. Brakuje trochę tego ostrego krzyku ale nie jest jeszcze najgorzej.
Z drugiej strony podziwiam artystkę bo odważyła się wydać płytę "dla siebie" tzn. zrobiła to co jej najbardziej na sercu leżało i za to szacuneczek. Mimo iż ryzykuje utratą wielu fanów zrobiła tą płytę po swojemu oddała jej właśnie to co teraz czuje.
Gdyby było więcej w Polsce takich artystów nasza muzyka była by lepsza :p
Autor usunął profil 18.11.2009 20:26
a niedługo pewnie duet z Gosią Andrzejewicz:) Tak poważnie to jestem ciekaw czy to faktyczny wybór Chylińskiej, która w sobie tylko znany sposób chciała sprawdzić się w takim klimacie, czy niestety kolejny przykład komercyjnego upadku. Po popowej wersji "unforgiven" już nic mnie nie zdziwi:/
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8261)