Pozycja materiału w rankingach:
Przedsiębiorczy mieszkaniec Krakowa organizuje pokazy striptizu we własnym mieszkaniu. Wystarczy przelać na jego konto 100 złotych. Co czeka nas na miejscu?
W dobie kryzysu radykalnych pomysłów na dobry, szybki i zyskowny biznes nie brakuje. Czemu by więc nie założyć we własnym mieszkaniu klubu ze striptizem? Przecież, jak śpiewała Maryla Rodowicz, "seks plus pełna kasa, to pewny sukces jest". Tak uczynił jeden z mieszkańców Krakowa. Okazuje się jednak, że niosąc rozpustną uciechę męskiej części społeczeństwa prowadzi nielegalną działalność.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Ola Chmiel 12.11.2009 08:48
Jesli ktoś nie chce niech nie korzysta..Widocznie tak musza/chcą dorabiać. Wiadomo jeśli jest popyt to jest i podaż
Wojciech Arciszewski 20.10.2009 21:25
a na miejscu okazuje sie, że to tesciowa studenta dorabia do swojej emerytury..
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)