Pozycja materiału w rankingach:
To już 10 lat od momentu kiedy Kelly Clarkson zwyciężyła pierwszą edycję amerykańskiego Idola. Artystka raczy nas swoim piątym, zaskakującym albumem.
To już 10 lat od momentu kiedy Kelly Clarkson zwyciężyła pierwszą edycję amerykańskiego Idola. Artystka raczy nas swoim piątym, zaskakującym albumem, na którym brzmi pop-rockowo jak do tej pory, jednak zgłębia też inne rewiry muzyczne, takie jak disco, dance i r'n'b.
Ale wątpię w to, żeby Clarkson nagle pozazdrościła swoim koleżankom po fachu sukcesu i zachciała brzmieć jak one. Ci, którzy znają Kelly, wiedzą że źle się czuje jako celebrytka i raczej unika popkulturowego blichtru mediów. To raczej próba poszukiwania nowego środka ekspresji. To raczej korzystanie z niezależności, jaką sobie artystka wypracowała przez te 10 lat. No i różnica pomiędzy nimi jest taka, że Gaga i Perry śpiewają w zasadzie o niczym, a Kelly porusza ważne tematy i robi to w mądry sposób. Stąd na albumie takie piosenki jak "Honestly" - przejmująca, elektronicznie zabarwiona, indie-popowa ballada o tym, że szczerość jest w miłości najważniejsza. Indie-pop to szuflada którą sam stworzyłem właśnie na potrzebę recenzowanej płyty. Bo muzyka Kelly jest bardzo indie i nie można jej ograniczyć tylko do popu czy country. Zobacz także:
Artykuły
(246)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.91)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora: