Facebook Google+ Twitter

Nowa płyta zespołu Moonlight od dziś w sklepach

Będzie mocno, ale lirycznie, psychodelicznie i dyskotekowo. Będą zgrzyty i piękne melodie - mówi gitarzysta Andrzej Kutys. Jeśli wierzyć muzykom, "Integrated In The System Of Guilt" może okazać się bardzo ważnym krążkiem w historii grupy.

okładka To już dziesiąta, jubileuszowa płyta szczecińskiego zespołu. Tak jak w przypadku poprzednich, producentem jest Marcin Bors z wrocławskiego studia Fonoplastykon. Jest to prawdopodobnie jedyna wspólna cecha łącząca "Integrated In The System Of Guilt" z poprzednimi wydawnictwami grupy. – To nie kolejny album. To niewątpliwie najlepszy krążek w ich dorobku, intrygujący i nie dający się ująć w żadne ramy – czytamy na stronie zespołu zapewnienia Żany Siaczyńskiej, menedżerki.

Czyżby Moonlight znów zmieniał swój muzyczny wizerunek? Nie jest to wykluczone, ponieważ od dwóch płyt zespół wciąż poszukuje odpowiedniego brzmienia. Grupa powstała w 1991 r. W pierwszym okresie swej artystycznej działalności grała klimatyczny, melodyjny prog-metal wspierany tajemniczymi i niepowtarzalnymi tekstami jednego z założycieli – klawiszowca Dariusza Potasza. W tym czasie powstały najbardziej przejmujące i najważniejsze albumy: "Meren Re" (1997), "Inermis" (1999) i "Floe" (2000), które utrwaliły wysoką pozycję zespołu na polskiej scenie alternatywnej. W 2002 r. Potasz odszedł, a wokalistka Maja Konarska i gitarzysta Andrzej Kutys postanowili zmienić muzyczną stylistykę. Rozpoczął się etap poszukiwań i eksperymentów z nowymi instrumentami i stylami. Muzycy mówią, że dopiero od tego momentu ich muzyka zaczęła ewoluować. Pierwsza płyta bez Potasza ("Audio 136") nie przyniosła spodziewanej (r)ewolucji – teksty były słabe, a muzyka nieprzemyślana. Lepiej wypadł natomiast zeszłoroczny krążek – "downWords". Choć kompozycje są trudniejsze w odbiorze, a materiał mało koncertowy, płyta jest wyraźna i spójna. Artyści eksperymentują z niepokornymi dźwiękami rockowej psychodelii i nowoczesnymi rytmami trip-hopu, zachowując przy tym stary "moonlightowski" klimat.

Czyżby "Integrated In The System Of Guilt" miało być kolejnym krokiem naprzód, kolejnym etapem eksploracji muzycznych przestrzeni dotychczas przez Moonlight niezbadanych? – Będzie mocno, ale lirycznie, psychodelicznie i dyskotekowo. Będą zgrzyty i piękne melodie Mai, będzie smutno i transowo, depresyjnie i onirycznie. Piosenki łączą się ze sobą i przenikają, tworząc jedną muzyczną całość – deklaruje na stronie zespołu Andrzej Kutys.
– Muzyka odzwierciedla nasze obecne inspiracje, staraliśmy się, by była jak najbardziej prawdziwa, by mówiła wam o tym, że my chcemy właśnie tak grać, nie musimy podporządkowywać się niczemu – wtóruje mu Kuba Maciejewski, klawiszowiec. Ciekawostką jest gościnny udział w nagraniach młodego wokalisty, Adama Sypuły – lidera zespołu Ptaky.

Czy zapewnienia muzyków będą miały swoje odbicie w warstwie muzycznej i tekstowej nowego albumu? Czy kompozycje będą na tyle świeże i oryginalne, aby potwierdzić zapowiadany przełom w twórczości grupy? Można się przekonać od dzisiaj.

Płyta będzie w sprzedaży w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. Wydawcą jest Metal Mind Productions. Przewidywana cena to ok. 35 zł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tu: "zapewnienia Żany Siaczyńskiej"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie błędy gramatyczne? Chyba że w wypowiedzi muzyków;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, dziś są błędy gramatyczne. Ciekawe, czy Twoje, czy redakcyjne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.