Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18597 miejsce

Nowa polszczyzna. Ewolucja, czy regres?

"A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają." Mają, ale nie korzystają!

 / Fot. Faxe/CC 3.0Już w XVI wieku, Mikołaj Rej podkreślał, jak ważny dla Polaków jest ich język. Co prawda, przez pięć wieków język polski diametralnie się zmienił. Do słownika dodano wiele nowych pojęć, które powstały w związku z nowymi odkryciami, czy wynalazkami. Przez te wszystkie lata, wyodrębniły się także odmiany gwarowe i regionalne.

 / Fot. W24Jednak prawdziwa rewolucja językowa, rozpoczęła się wraz z erą internetu.
Gdy pokoje rozmów internetowych, tzw. czaty zaczęły bić rekordy popularności, język internetowy zaczął rządzić się swoimi prawami.

Z biegiem czasu, coraz częściej można było spotkać w wirtualnym świecie emotikony i skróty, często zapożyczone z języka angielskiego. O ile, takim językiem posługujemy się tylko w sieci, wszystko jest w porządku. Niestety, coraz częściej wirtualny świat przenika się z realnym.

Kiedyś, młodzież komunikująca się w slangu, rozmawiała po prostu językiem kolokwialnym. Niewiele było zapożyczeń z języków obcych. Dzisiaj Polacy nie mają większych problemów z posługiwaniem się językami obcymi, zwłaszcza angielskim. Dodatkowo, coraz więcej osób, w różnym wieku, korzysta z internetu. Połączenie tych dwóch faktów sprawia, że coraz rzadziej dbamy o poprawny styl wysławiania się, na potęgę skracamy i kolokwializujemy język.
Niestety, w ten sposób powstaje wiele neologizmów semantycznych, które zdecydowanie naszej polszczyźnie nie służą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

No cóż język polski znad Wisły zaczyna przypominać ten z Ciupago czy Nowego Jardu. Pamiętam np takie powedzenie; Kaz weź kara i podrajwuj na korner do likorka po ucho. I niech ktoś zgadnia o czym ta mowa.
Oczywiście, że języki ulegaja ewolucji i jest to proces nieunikniony, czasem skierowany w "dobrym" a czasem w "złym kierunku". W czasach zaborów Polacy walczyli z rusycyzacją czy germanizacją, obecnie bez żadnych oporów przyjmują język rodem z Holywood. Ale pamietać też trzeba,że np jezyk francuski wyrósł ze slangu żołnierzy rzymskich w prowincji Galii.
A ja sobie przypominam jak sie kiedyś na krakowskiej Krowodrzy mówiło: Brzana, choćże za budke to skrzyżujem oddechy i wymienim tatuarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorko, w temacie, który jest rozmiarów rzeki dotknęła Pani maleńkiej kropelki. Dobre i to. Owszem, język jest tworem żywym, zmienia się, zanikają słowa stare (dziś mało kto wie co oznacza tytuł piosenki "Szparka sekretarka"), pojawiają się nowe. Wiele słów jest zapożyczonych z języków obcych, niektóre są spolszczone inne funkcjonują w oryginale. Jest język młodzieżowy. I to wszystko w porządku. Ale to co się dzieje teraz, ze wszechpanującym językiem angielskim dla mnie jest przerażające i ze wszech miar irytujące. W sklepach - 80 procent produktów nazywa się po angielsku. Nie ma mydeł, nia ma proszków do prania, nie ma kremów, dżemów itp. Wszystkie imprezy, no gwoli sprawiedliwości nie wszystkie, ale większość, sportowe, kulturalne noszą nazwy angielskie zarówno te - organizowane w miastach jak i te - emitowane w telewizji.Poniżej kilka tytułów imprez opisanych przez autorów niniejszego portalu:

Targi RemaDays, Metrolover", Titanium Winch Fighters, czyli off-road w zimowej scenerii 07.02.2012
04.02.2012 Metallica zagra na Bemowie na Sonisphere Festiwal
04.02.2012 Druga edycja Adidas Originals Rocks the Floor już w marcu,
24.01.2012 Już w środę 25 stycznia w Kielcach pierwsza impreza tematyczna pod znakiem designu - Bar Camp Design.
Właśnie ruszyła jedna z najbardziej popularnych imprez muzycznych w Polsce - Coke Live Music Festival. 07.02.2012

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Arkadiusz Janusz: Owszem, makaronizmy w języku polskim występowały, występują i występować będą. Fakt wprowadzania do języka określeń typu "epic - epicki", wg mnie, nie jest zjawiskiem dobrym. Zatraca się pierwotne znaczenie w ojczystym języku.
Być może, mogłam się bardziej rozpisać - racja :) Myślę, że temat języka jeszcze kiedyś poruszę.

@Grzegorz Wink: No tak, wypasione to mogą być owce :) Chyba każdy, nawet używając zapożyczeń i języka slangowego, na niektóre wyrażenia reaguje większym, lub mniejszym niesmakiem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie bardziej przeszkadza "full wypas", "wypasione na maxa" i tak dalej... Np wypasiony Mercedes...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy język podlega ewolucji w czasie i ulega wpływom obcym. W naszej historii, były to i wlywy francuskie i niemieckie o rosujskich już nie wspominając. Nie umiem powiedzieć czy jest to zjawisko dobre czy zlę. Jest naturalne. Czasami bywa to nawet zabawne: "Wszystko w porzo. No to pozdro" ... Temat jest ciekawy a artykuł za krótki. Myślę że warto by było napisać o tym szerzej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.