Facebook Google+ Twitter

Nowa Słupia – Bodzentyn i z powrotem

Góry Świętokrzyskie są doskonałym terenem na wycieczki rowerowe. Można korzystać z wyznaczonych szlaków, ale też tworzyć własne kombinacje. Nienaruszona przyroda w Świętokrzyskim Parku Narodowym pozawala wyciszyć się i naprawdę odpocząć.

Iglica wieży telewizyjnej to doskonały punkt orientacyjny. / Fot. R.Głodek

Do Nowej Słupi,

skąd zaczynam tę wyprawę, można dostać się kilkoma sposobami. Najprościej oczywiście przyjechać samochodem. To zaledwie 25 km od Ostrowca Świętokrzyskiego i 37 km z Kielc. Bez problemu dowiezie nas także mikrobus lub PKS. Nowa Słupia to niewielka miejscowość położona w sercu Gór Świętokrzyskich, u podnóża Łysej Góry (595 m n.p.m., zwanej także Świętym Krzyżem) – drugiego po Łysicy (612 m n.p.m) wzniesienia Łysogór. Wieś graniczy także ze Świętokrzyskim Parkiem Narodowym. Miejscowość ta, bywa często bazą dla różnego rodzaju wypraw. Tu zaczyna się zielony szlak pieszy prowadzący do Łagowa, czerwony – prowadzący na Szczytnik oraz dwa szlaki rowerowe: czerwony do Cedzyny i czarny do Opatowa. Ja skorzystałem tylko z miejscowego parkingu, ale pozostający na dłużej znajdą tam liczne prywatne kwatery, schronisko, sklepy i restauracje.

Pierwszy parking


Przydatna mapka. / Fot. R.Glodekjaki napotykam położony jest w rynku. Na miejsce docieram dość wcześnie rano, dlatego bez problemu znajduję wolne miejsce. Parking jest bezpłatny i czysty, co dodatkowo czyni go atrakcyjnym. Samochód zostawiam bez obaw, miejsce jest widne i wydaje się bezpieczne. Przejeżdżający akurat patrol policji dodatkowo mnie w tym upewnia. Trasa, jaką chcę pokonać przebiega głównie po drogach asfaltowych, po których odbywa się także zwykły ruch kołowy. Nie zapominam o żółtej kamizelce odblaskowej. Trasa, według moich wstępnych obliczeń wynosi około 37 km i wydaje się niezbyt wymagająca. Pamiętajmy jednak, że to są góry. Wprawdzie nie imponują wysokością, ale kilka stromych podjazdów z pewnością napotkam. Planuję zatoczyć koło korzystając z dwóch oznakowanych szlaków rowerowych. Czarnego – od Nowej Słupi przez Dębno do Bodzentyna, oraz czerwonego – Tarczek, Świętomierz, do Nowej Słupi.

Z rynku ruszam drogą 751


w kierunku Bodzentyna czarnym szlakiem. Kilkaset początkowych metrów to wzniesienia niezbyt strome i krótkie. Pokonuję je bez większego wysiłku. Jak się później okaże, to jeden z niewielu odcinków, gdzie spotkać można jakiekolwiek płaszczyzny. Widok Świętego Krzyża towarzyszy mi cały czas. Iglica wieży telewizyjnej znajdująca się na szczycie stanowić może doskonały punkt orientacyjny. Podziwiając znajome świętokrzyskie krajobrazy pokonuję kilka pierwszych kilometrów. Wyprzedza mnie zaledwie kilka samochodów. Z uwagi na ukształtowanie terenu, liczne górki i zakręty, mało kto rozwija tu dużą prędkość. Spokojnie dojeżdżam do Jeziorka, gdzie mój szlak rozstaje się z drogą 751. Jadę nadal asfaltem, ale już nie towarzyszą mi żadne samochody. Droga prowadzi przez świętokrzyskie wsie: Dębno i Wolę Szczygiełkową. Na próżno wypatrywać tu jakiejkolwiek tradycyjnej zabudowy. Dominuje zunifikowane współczesne budownictwo, wprost z „katalogów domków jednorodzinnych”. Cyklicznie pojawiają się: „Pokoje do wynajęcia”, „Noclegi”, „Agroturystyka”, w różnych konfiguracjach z „Posiłki” i „Obiady domowe”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobrze tę relację się czyta. I co za dokładność opisu. Z tym tekstem w ręku nie sposób się zgubić. Jednak bardziej to dziennik podróży. Czuję lekki niedosyt osobistych wrażeń związanych z mijanymi terenami, widokami, miejscami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla Pani Mili Kristyny Levis oraz innych czytelników proponuje zajrzeć tu :

http://www.wirtualneswietokrzyskie.pl/

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna relacja. Szkoda, że mój rower "zimuje" 600 km stąd:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozdrawiam ze Starachowic :)
Przydałoby się tu więcej fotek z naszych Gór Świętokrzyskich :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ania R.
  • Ania R.
  • 18.10.2011 14:54

Interesujące. Czuję się zachęcona:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam wszystkich chętnych do odwiedzania gór świętokrzyskich. Tu jest najlepsza woda bo dewońska, powietrze bo w większości nasycone zapachem jodeł, brak radioaktywności. W lato komary za bardzo nie dokuczają. Dla mieszkańców miast tu jest własnie to czego oczekują cisza i spokój.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna wyprawa, świetnie zredagowana i tylko szkoda, że zdjęcia takich rozmiarów. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.