Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21261 miejsce

Nowa twarz bezdomnych

Cinema Albert Production skończył prace nad trzecim filmem. Premiera "Skopani" odbędzie się 10 grudnia w Browarze Mieszczańskim we Wrocławiu. Jest to trzeci film zrobiony dzięki determinacji Dariusza Dobrowolskiego, kierownika schroniska dla bezdomnych oraz jego podopiecznych.

Plakat filmu "Skopani" / Fot. Sławomir SzererWytwórnia Cinema Albert Production założona przez Dariusza Dobrowolskiego (który także jest reżyserem) ma już na swoim koncie trzy produkcje - "Sie masz Wiktor", "Pielgrzym" oraz "Skopani". Powstał już scenariusz do czwartego dzieła "Pan Obłąkalski", niebawem rozpoczną się zdjęcia.

Początek wielkich zmian

Zaczęło się trzy lata temu "chcieliśmy metodą małych kroków pokazać ludziom życie bezdomnych od środka. Pokazać, że oni również czują, pragną, tęsknią" - mówi Dariusz Dobrowolski. Filmy Cinema Albert Production to produkcje niskobudżetowe, nakręcenie "Sie masz Wiktor" kosztowało 800 zł. Film był wyświetlany na Festiwalu Filmowym w Gdyni. - To było wielkie przeżycie dla naszych chłopaków, ja także czułem satysfakcję - mówi reżyser.

Bal i Oli bohaterowie filmu skopani. / Fot. Dariusz DobrowolskiPieniądze przeznaczone na film wydawane są na wypożyczenie kamery, zakup rekwizytów oraz posiłki dla ekipy. Aktorami są bezdomni, "jest to dla nich nowy rodzaj terapii pod kontrolą. Na początku bałem się skutków, ale gdy dziś widzę, że ich życie staje się znów pełne kolorów, ciesze się z nimi" - tłumaczy Dobrowolski. Odtwórcy głównych ról grają samych siebie jeszcze sprzed paru miesięcy, lat. Pokazując swoją najgorszą stronę, umacniają się na drodze ku trzeźwości.

Jeden dzień z życia Andrzeja i Stefana, czyli "Skopani"

Balu Skopani / Fot. Dariusz DobrowolskiDwa lata temu, w listopadzie, we Wrocławiu na terenie opuszczonych działek pobito dwóch bezdomnych. Jeden z nich o imieniu Stefan umiera, natomiast Andrzej pomimo wielu obrażeń uchodzi z życiem. Sprawcy mówili, że brzydzili się dotykać bezdomnych rękami dlatego kopali ich nogami. Dostali pięć lat, pomimo że prokurator domagał się jeszcze 20.

Dzięki znajomemu księdzu twórcom udało się dotrzeć do Piotra Rubika. Stworzył on soundtrack do filmu. Jak mówił w wywiadzie dla "Uwagi": - "Nie było dla mnie ważne, na jakim poziomie będzie ten film. Liczyła się idea. Mam nadzieję, że udało mi się nagrać coś, co współgra z filmem. Muzyka jest bardzo delikatna, film opowiada o wydarzeniach bardzo brutalnych. Muzyka jest czymś odwrotnym, mówi o nadziei, którą oni wszyscy mają."

Scena na przystanku / Fot. Dariusz DobrowolskiOdtwórcy głównych ról to - Wiesław Pietrzak oraz Leszek Herliczka. Pierwszy z nich znalazł już swoją drogę, ma rodzinę, dom, pracę w schronisku. Drugi również zaczął żyć na nowo, pracuje jako stolarz, mieszka w schronisku, od lat pisze piękne wiersze [czytaj na końcu tekstu]. Obaj zostali bezdomnymi z powodu alkoholu, od wielu lat nie piją.

Kadr z filmu "Skopani" / Fot. Dariusz DobrowolskiNiestety nie udało się zrealizować scen w Tatrach, chociaż ekipa w ten sposób chciała zakończyć film. - Mieliśmy w planach jeszcze zdjęcia w Tatrach, zabrakło środków - mówi Leszek Herliczka.

Najwięcej kontrowersji wzbudza tytuł, sami autorzy tego dzieła mówią, że ma dwojakie znaczenie. - Dosłownie codziennie jesteśmy kopani przez ludzi i ich spojrzenia, oraz kopnięci przez los, który o nas zapomniał - mówi aktor.

Film trwa 40 minut, budżet wyniósł 500 zł. Poza tym kosztował wykonawców wiele emocji. "Ja się bardzo wczułem w rolę, sam kiedyś byłem w takiej sytuacji. Nie zdecydowałbym się po raz drugi zagrać w filmie - mówi Leszek Herliczka.

Nowa produkcja

Taniec na planie / Fot. Dariusz DobrowolskiW najnowszym filmie w tytułowej roli Pana Obłąkalskiego wystąpi Waldemar Rybczak, którego zdążyliśmy już poznać w autobiograficznej roli "Sie masz Wiktor". "Pierwsze zdjęcia rozpoczną się jeszcze na jesieni, parę zrobimy w zimie, następne w kwietniu. Natomiast pod koniec marca mamy nadzieję zakończyć prace - mówi reżyser.

Pan Obłąkalski to człowiek zawieszony między samotnością a rozpaczą, właśnie zmarła mu żona, a synowie nawet nie przyjechali z Irlandii na jej pogrzeb. Wypatruje codziennie samolotu i telefonuje. Pewnego dnia kontakt zostaje zerwany. Pan Obłąkalski postanawia pojechać do Irlandii i w tym celu co miesiąc odkłada parę groszy z bardzo niskiej renty.

Wystarczy otworzyć oczy

Dzięki takim ludziom jak pan Dariusz Dobrowolski oraz jego współpracownicy, dostrzegamy ból, rozpacz i prawdę o ludziach ulicy. - Chcemy aby te obrazy dotarły do jak największego grona odbiorców. Ostatnio odbył się pokaz "Sie masz Wiktor" w jednej z Wrocławskich uczelni - mówi kierownik schroniska. Miejmy zatem nadzieję, że i do nas dotrze.

"Dla wielu bezdomny, to pies bezpański,
To jest pół człowiek, to naznaczony
To ktoś bez uczuć, na krzywdę nieczuły,
To ktoś do kopania, to materac zawszawiony

Lecz nie wie o tym ktoś, kto nie był głodny
Ktoś, kto kimś lepszym się czuje
Że jego spojrzenie może mieć zeza
Czy wie jak na kolacje słona łza smakuje

Czy wie jak smakuje kawałek kiełbasy
Te dziesięć deko, zaczynane po raz trzeci
Do tego chleb czerstwy, ktoś ptakom go rzucił
I jabłko nadgryzione, które wyrzuciły dzieci

Czy wie jak grzeje stara kurtka
Z kawałkiem serca podarowana
Dał mi ją biedak, bo On miał dwie
Dzisiaj dziurawa już i wyświechtana

Dlaczego opluwasz mnie swoim spojrzeniem?
Dlaczego uparcie szukasz ze mną zwady?
Pamiętaj fortuna kapryśną jest
A w moim świecie, nie dasz sobie rady."
(autor Leszek Herliczka)


www bratalbert.katolik.pl.
www.uwaga.onet.pl
www.bratalbert.katolik.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

damian szmalc
  • damian szmalc
  • 08.02.2011 13:24

elo ziomy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.