Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31526 miejsce

Nowa twarz Putina. Potęga Rosji ponad wszystko. Cz. 2

Putin jako były funkcjonariusz służb specjalnych, skierowany do działań wywiadowczych na terenie Niemiec, zrozumiał tamtejsze mechanizmy rządzenia. Postanowił pokonać Zachód jego własną bronią. Ta walka toczy się już na całego.

 / Fot. EPA/FILIP SINGERRosyjscy analitycy wypowiadający się w języku angielskim zwrócili uwagę na to, że w swoim najnowszym orędziu o stanie państwa prezydent Putin niemal zupełnie pominął zagadnienia polityki zagranicznej. Moim skromnym zdaniem nie trafili w sedno zagadnienia. Mocny człowiek Rosji nie ma zamiaru przedstawiać swojemu parlamentowi i urzędnikom państwowym nowych celów polityki zagranicznej, prosząc o nowe fundusze oraz przydzielając nowe zadania. W kręgach służb specjalnych, kompleksu wojskowo-przemysłowego, państwowych spółek surowcowych, a także ośrodkach rozwoju ultranowoczesnych technologii, których interesy reprezentuje, najprawdopodobniej wszystkie te cele są już jasne i zrozumiałe.

Niezwyciężony dwugłowy orzeł, śmierć Ameryki i nowy porządek z Moskwą w roli głównej


Biorąc przykład ze swoich mistrzów przywódca nowej Rosji nie ukrywa swoich zamiarów, licząc na dogmatyzm ideologiczny i nadmierną pewność siebie strony przeciwnej. Jako przykład mogę podać jego artykuł, który ukazał się w lutym jednocześnie w gazecie „Moskowskije Nowosti” oraz we wpływowym amerykańskim dwumiesięczniku „Foreign Affairs”. Oto kilka zdań, które przytaczam na podstawie anglojęzycznego przedruku na łamach agencji prasowej RIA Nowosti.

Czytaj także: Nowa twarz Putina. Potęga Rosji ponad wszystko. Cz. 1


„Zamierzamy być konsekwentni w dbaniu o nasze własne interesy i osiąganiu naszych własnych celów, zamiast dać sobie narzucać decyzje podjęte przez innych. […] Jestem przekonany, że pokój I bezpieczeństwo na świecie da się zapewnić dzięki współpracy z Rosją, a nie przy pomocy prób zepchnięcia jej na margines, osłabienia jej wpływów na świecie lub podminowania jej zdolności do samoobrony.”

Kto do tego dąży? „Mimo to nie udało nam się zasadniczo zmienić modelu naszych stosunków, które są nadal płynne i ulegają wstrząsom. Niestabilność partnerstwa z Ameryką wynika po części z utrzymywania się dobrze znanych stereotypów i lęków, co dotyczy zwłaszcza postrzegania Rosji na Wzgórzu Kapitolińskim [siedziba Kongresu Stanów Zjednoczonych - G. W.]. Jednak główny problem stanowi brak silnej i trwałej podstawy ekonomicznej dla rozwoju wzajemnej współpracy. […] Również stale podejmowane przez USA próby zastosowania względem nas swego rodzaju inżynierii politycznej, polegającej na próbach wyparcia nas z tradycyjnie ważnych dla nas części świata oraz wtrącenia się w nasze wybory powszechne nie sprzyjają wzajemnemu porozumieniu.”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Po długim trudzie, pocie ... Opublikowałem tłumaczenie również tej części na angielski:

http://www.news4press.com/Meldung_710111.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na temat nowego programu Putina i Miedwiediewa w gospodarce (właściwie w tych sprawach bardziej kompetentny jest ten drugi) napiszę w części IV (i najpewniej ostatniej). Natomiast odnosząc się do przedmiotu zagadnienia, należy zauważyć podstawową przesłankę stale wysokich cen ropy, gazu ziemnego i wielu innych surowców. Przesłanka ta wynika z faktu, że państwa zachodnie, ich koncerny wydobywcze dały sobie bez oporu odebrać współwłasność złóż w ciepłych krajach. Opór był nieopłacalny, bo wystarczyło przez chwilę usiąść, uspokoić się po doznanym afroncie i policzyć, o ile bardziej opłacalna jest wartość dodana i prowizje od wysokich cen aniżeli własność nieprzerobionych surowców. Putin też o tym wie, toteż cały zwrot w jego polityce gospodarczej ma służyć tworzeniu wszelkich możliwych warunków do zwiększenia udziału produktów wysoce przerobionych w dochodzie narodowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak myślą władcy Rosji, wystarczy prześledzić ich politykę gospodarczą, którą podpatrzyli u mistrzów, czyli w krajach o tzw. ustabilizowanej demokracji. Byli kolonizatorzy dochodząc do wniosku, że czasy zmieniły się na tyle, iż nie da się dalej "żywcem" eksploatować krajów podbitych - "szlachetnie" zwróciły im niepodległość, uzależniając je od siebie gospodarczo. Rosja dokładnie robi to z paliwami kopalnymi w relacji z UE i nie tylko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marek Chorążewicz Obawiam się, że Szanowny Przedmówca trafił w samo sedno. Jednak nie jest to jeszcze mój wniosek ostateczny (patrz niżej).

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tej chwili nie będę się jeszcze wypowiadał odnośnie oceny postaci Putina, a w szczególności jego polityki wewnętrznej. Zrobię to pod koniec przyszłego tygodnia w trzeciej części tego artykułu (zmiany w polityce wewnętrznej + przełomowe zmiany w rosyjskiej demografii). Musi to być wywód oparty na sprawdzalnych faktach, z podaniem przynajmniej najbardziej istotnych szczegółów. W tej chwili zaś, po dwóch tak wyczerpujących (również moje siły) tekstach zwyczajnie nie jestem w stanie. Nie lubię zaś ot tak rzucać jakichś twierdzeń nie popartych dowodami. Jedyne, na co mnie będzie stać w najblkiższych dniach, to przetłumaczenie dwóch pierwszych części na angielski i ich publikacja via Szwajcaria.

Na razie więc tylko jedna myśl. Zastanówmy się, kto mógłby przejąć władzę po Putinie? Jak wygląda rosyjska opozycja pozaparlamentarna? Pisałem o tym w ubiegłym tygodniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorzu, dawno nie czytałem tak dobrego, bo wnikliwego opisu współczesnego układu stosunków Rosja-USA. Rządy obu krajów mogą się ścigać w licytacji, kto dba bardziej o interesy swoich obywateli. Natomiast polityka Kalego, wszędobylska w polityce, to okrutna broń, gdy ją właściwie wykorzystać. Jawne wtrącanie się USA do poczynań wielu krajów, Guantanamo, więzienia CIA rozsiane po całym świecie i inne tego typu argumenty silnie przemawiają nie tylko do Rosjan. Metody działania te same po obu stronach, ale "opakowane" nieco inaczej. Inna skala, inny marketing polityczny czy PR, jak kto woli (pijar - nie lubię tego słowa...). Inne slogany na ustach przywódców, ale stopień hipokryzji jednak porównywalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Chorążewicz , konstytucje zmienił aby móc ciągnąć 3 kadencje , wyniki wyborów sfałszowane , przeciwnicy truci i wywożeni do łagrów .
Jest zwykłym dyktatorem . Wystarczy pojechać na obrzeża Moskwy , tam leży cała prawda albo jeszcze dalej . To jest celebryta a nie mąż stanu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież mamy takiego Putina,-wypisz wymaluj,śniącym o silnej Polsce,-tylko możliwości nie te.-Nasz "Putin" może tylko pomarzyć o możliwościach rosyjskiego Putina i jest przez niego ledwie zauważalnym(wyłącznie w kategorii smoleńskiej-stąd zwłoka w wydaniu wraku samolotu)-pionkiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Litości Panie Chorążewicz ....Putin mężem stanu ?
Ten zamordyzm też Pan by przyjął ? Można wyjechać i poprosić o azyl .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.