Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8377 miejsce

Nowa usługa firm pogrzebowych: biżuteria z prochów bliskich

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-09-06 11:10

Od przyszłego miesiąca w Łodzi będzie można zamawiać przekształcenie prochów bliskich w diamenty. Tutejszy zakład pogrzebowy podpisał w tej sprawie umowę z amerykańską firmą „Life Gem”.

fot. www.sxc.hu Na unikatowy „klejnot” potrzeba jednej dwunastej skremowanych szczątków. Reszta trafia do urny i zostaje pochowana. – Prochy będą wysyłane do USA, tam poddawane procesom chemicznym i fizycznym, dzięki którym powstanie z nich diament. Zostanie on oszlifowany i oprawiony, na przykład w pierścionek lub wisiorek. Będzie można zamieścić na nim mikroskopijny napis – mówi Tomasz Salski, prezes firmy pogrzebowej.



Klejnot otrzyma certyfikat w Antwerpii w ośrodku szlifowania diamentów. W zależności od wielkości i rodzaju szlifów, oprawiony diament będzie kosztował od 4 do 20 tys. euro. Prochy w postaci diamentu wrócą do Polski po 6 miesiącach.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Ron
  • Ron
  • 11.06.2012 12:24

Popieram kremację, ale niektórzy nie potrafią jej właściwie przeżyć. Stąd patologiczne pomysły z trzymaniem urny w domu, stawianiem jej na stole do kolacji, mówieniem do niej itd. Gdyby całkowicie wyeliminować rozkład ciała (co jest już prawie osiągalne) czy za normalnego uznano by męża, który zmarłą żonę trzyma w domu, ubiera ją sadza przy stole, rozmawia z nią? Przecież chce być z nią blisko, nawet po śmierci. I to jest właśnie podstawowy błąd rozumowania. Zmarli nie muszą być blisko w sensie fizycznym. Codzienne odwiedzanie cmentarza, wcale nie sprawi, że będziemy bliżej zmarłych, podobnie jak trzymanie urny w domu, czy noszenie ich jako wisiorka. Oni odeszli, została pamięć i uczucia, a kultywowanie nekrofetyszyzmu tylko utrudni przeżycie żałoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lilka Ciska
  • Lilka Ciska
  • 04.03.2012 15:08

Skoro nasze ciało po śmierci i tak jest nieużyteczne, to może warto zastanowić się nad tym co zrobić żeby było? Bez sensu jest zastanawiać się nad takimi rzeczami, które nie mają większego znaczenia... Chociaż wiem, że właśnie taki jest temat dyskusji. Jeśli ktoś będzie chciał zrobić ze swojej części ciała klejnot, to i tak go zrobi ( właściwie ktoś za niego) i nic nam do tego. Jeśli ma odpowiednią sumę pieniędzy - proszę bardzo. Ale uważam, że w tym wszystkim lepiej zastanowić się, czy nie warto zgodzić się na bycie dawcą organów po śmierci. Wieczni nie jesteśmy, a to wielka rzecz być pomocnym/przydatnym gdy znikamy na zawsze... Ja nie ruszam się z domu bez mojego oświadczenia woli... Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
CZ
  • CZ
  • 27.06.2011 16:38

Ateiści nie maja tgo typu problemów. Nie chcę być w zimnej ziemi, z robakami brrrrrrrr cmentarze są straszne. Moje JA, moja decyzja :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
ania kolasa
  • ania kolasa
  • 14.11.2010 22:24

Ale to chyba chodzi o moje ciało i co ma się stać po mojej śmierci czy ono będzie skremowane czy zrobiona biżuteria itp. Nie chciałabym aby moje zwłoki wypłynęły przy najbliższej powodzi i zagroziły innym żyjącym osobą jakimiś chorobami,czyli więcej szkody niż pożytku.Jak można tu mówić o szacunku zwłok jeśli mają je kiedyś wykopać ,kroić itp.,jeśli szacunek to w pełni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem to wspanialy pomysl...sama chcialabym byc skremowana..i nie posiadac zadnego grobowca ,,,ktory po latach i tak zlikwiduja.A czy to byloby wykonane w Łodzi czy Kopyrdłowie , nie ma dla mnie zadnego znaczenia ....pamiec ludzka sie liczy .Spogladajac na taki klejnot z pewnoscia czesciej o mnie pomyslą niz w czasie wizyty w swięto zmarlych raz w roku.Jedyny problem to problem finansowy , czy rodzina by chciala i stac ja bylo wydac tyle pieniedzy....

Komentarz został ukrytyrozwiń

No toć przecież o tym piszę - na jakiej podstawie można z Polaków robić biżuterię??? Kiedyś mydło, abażury, a teraz kolczyki? Gdzie tu na Forum dyplomowani etycy? Bo chyba nikogo to specjalnie nie ruszyło? Co za towarzystwo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Relikwie są i w dzisiejszych czasach, a wydaje mi się, że polskie prawo nie pozwala na pochówek poza miejscami do tego przeznaczonymi, co chyba dotyczy też przechowywania zwłok lub prochów. Nie wiem, nie jestem prawwnikiem, ale chyba prawo nie przewiduje przechowywania prochów przetworzonych tak dalece. Koniec wątku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, widziałem te relikwie, np. na *Krzyżakach*. Nie dość, że średniowiecze, to jeszcze okazywało się, że święci mieli wiecej palców niż nieświęci... Piszemy o dzisiejszych czasach - dzisiaj można trzymac kończynę dziadka w formalinie w domu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To też zależy od przeznaczenia. Patrz - relikwie świętych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli nie ma przeciwwskazań, aby pobrać od klasycznie chowanego człowieka części jego ciała? Np. ząb, palec, nogę? Oko w formalinie. I trzymać obok diamentu innego członka rodziny? Nadal nie chce mi się wierzyć w wysokie morale tego przedsięwzięcia...
A te diamenty można nosić czy tylko mają być złożone w sejfie? Czyli owo oko tylko w szklance w sejfie czy można na złotej obroży?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.