Facebook Google+ Twitter

Nowa ustawa w Afganistanie: Mężczyźni będą znęcać się nad kobietami. Legalnie

Nowa ustawa w Afganistanie ma wprowadzić niewielką, ale bardzo znaczącą zmianę w prawie dotyczącym przemocy w rodzinie. Zgodnie z planowanym zapisem, nikt z rodziny nie będzie mógł zeznawać przeciw ojcu, bratu lub mężowi. To oznacza, że mężczyzna będzie mógł zgodnie z prawem znęcać się nad żoną czy siostrą.

 / Fot. By Senior Airman Andrea Salazar (US Armed Forces) [Domeny publicznej ], via Wikimedia CommonsW opinii komentatorów "The Guardiana", zmiana w prawie doprowadzi do powszechnej bezkarności ojców i mężów, którzy znęcają się nad swoimi żonami, siostrami i dziećmi. Na przestrzeni ostatnich lat, polityka traktowania kobiet i dzieci stopniowo ulegała radykalizacji. W chwili obecnej na porządku dziennym są tzw. "honorowe zabójstwa", wymuszone małżeństwa i przemoc wobec członków rodziny.

Większość przypadków prześladowania kobiet ma miejsce właśnie w rodzinie. Prawo - przegłosowane przez parlament, ale oczekujące podpisu prezydenta Hamida Karzai, w sposób oczywisty uciszy ofiary brutalnych prześladowań i ich ewentualnych świadków.

"Ta ustawa uczyni niemożliwym karanie przypadków przemocy wobec kobiet... Najbardziej bezbronne osoby zostaną pozbawione wszelkiego prawa do sprawiedliwości" - mówi Manizha Naderi, dyrektor organizacji charytatywnej i kierownik kampanii: "Women for Afghan Women".

W ciągu ostatnich lat w Afganistanie narastała skala stosowania przemocy względem kobiet. Nie brak przypadków skrajnego okrucieństwa jak historia Sahar Gul, opisana przez BBC. 12-letnia dziewczyna została zmuszona do małżeństwa z prawie trzykrotnie od niej starszym mężczyzną. To był jednak tylko początek jej gehenny. Sahar była zakuwana w łańcuchy w piwnicy, bita, głodzona i torturowana, gdy odmówiła pracy jako prostytutka dla swojego męża. Kiedy została odnaleziona i uwolniona przez policję, była na granicy śmierci, ledwo przeżyła. Podobnie potoczyła się historia 30-letniej Sitary. Jej mąż, uzależniony od heroiny, nakazał jej sprzedać całą biżuterię, a gdy Sitara odmówiła, odciął jej nos i pociął usta.

Bracia i ojcowie, którzy wyrażają dezaprobatę dla kobiecego zachowania, mają prawo do "honorowego" zabójstwa kobiety, która, w ich opinii, "nie prowadzi się właściwie". "Honorowe zabójstwa" praktycznie nie podlegają żadnej kontroli. Wymuszone małżeństwa i handel kobietami, w celu spłaty swoich długów, to już codzienność, według wszelkich prognoz, kolejna poprawka tylko pogorszy, i tak już fatalną, sytuację kobiet w Afganistanie.

Zmiana prawa kryminalnego zabrania występowaniu w charakterze świadka także dzieciom, lekarzom i prawnikom. Ponieważ w Afganistanie powszechną praktyką są zamknięte mieszkania wielorodzinne, zakaz de facto dotyczy prawie wszystkich możliwych świadków przestępstw.

"Będziemy naciskać na prezydenta, by nie podpisywał ustawy, zrobimy wszystko, żeby wywrzeć na nim presję" - zapowiada Selay Ghaffar, dyrektora organizacji Humanitarian Assistance for the Women and Children of Afghanistan. "Na początku byli trochę wystraszeni nowym rządem i mediami" - mówi o Talibach Ghaffar, kiedy to uwaga międzynarodowej opinii publicznej skupiała się na prawach Afganek. "Teraz robią co chcą, od momentu gdy dostrzegli, że rząd nie jest zbyt demokratyczny ani nie dba o prawa kobiet".

Obce kontyngenty wojskowe do końca roku mają opuścić Afganistan. Komentatorzy wskazują, że i tak nienajlepsze stosunki między rządem USA a Afganistanem mogą ulec dalszemu pogorszeniu. Brak wojskowej kontroli z zewnątrz może doprowadzić do ponownego opanowania kraju przez ugrupowania fundamentalistyczne.

Heather Barr, afgański badacz współpracujący z Human Rights Watch, ocenił: "Przeciwnicy liberalizacji praw kobiet zaczęli coraz bardziej odzyskiwać pewność siebie przez ostatni rok. W tej chwili widzą możliwość ograniczenia ich praw- nie musza czekać już nawet do 2015 roku. Brak reakcji ze strony niedawnych dobrodziejów dodatkowo nadaje dynamizmu ich działaniom. Wszyscy wiedzieli od maja, że to prawo przejdzie, ale nie usłyszeliśmy ze strony oficjalnych przedstawicieli ani słowa na ten temat".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

I co? Gdzie te międzynarodowe sankcje i protesty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.