Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

156624 miejsce

Nowe fakty w sprawie katastrofy CASY w rocznicę wydarzenia

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-01-23 14:52

TVN Warszawa dotarła do treści załączników, których nie uwzględniono w końcowym raporcie komisji badającej przyczyny katastrofy samolotu CASA. Zgodnie z dodatkowymi informacjami nie zawinili ani piloci, ani kontrolerzy lotów - jak sugerowano, ale sprzęt. Szef MON Bogdan Klich zaprzeczył, by załączniki zawierały informacje, które nie znalazły się następnie w raporcie. Zapowiedział też, że załączniki nie zostaną ujawnione.

Szef MON Bogdan Klich ujawnił całość raportu ws. katastrofy CASY. Z informacji przekazanych przez dziennikarzy programu "Kawaleria" wynika, że urządzenia dziewięciokrotnie sygnalizowały awarię. Włączała się sygnalizacja wskazująca na awarię instalacji przeciwoblodzeniowej. Jak się okazało, problemy z instalacją samolot miał już podczas wcześniejszych lotów. Wiadomo też, że zawodziła instalacja elektryczna.

Specjalna komisja badająca przyczyny katastrofy uznała powyższe okoliczności za normalne, a odpowiedzialnością za wypadek obciążyła załogę. Podobnie jak wyłączenie jednej z tzw. szyn energetycznych, co z kolei - zdaniem komisji - spowodowane było włączeniem dodatkowych pomp hydraulicznych w samolocie.

Prokurator nadal wyjaśnia te okoliczności, więc ich nie komentuje. Dzień przed pierwszą rocznicą wypadku śledztwo w sprawie katastrofy samolotu CASA przedłużono o kolejne trzy miesiące.

Jak dotąd w wyniku śledztwa zarzuty usłyszał podpułkownik Leszek L., były dowódca 13. Eskadry Transportowej z Krakowa, gdzie na co dzień stacjonowała CASA. Zdaniem wojskowych śledczych, podpułkownik L. jest odpowiedzialny za zły dobór załogi samolotu, co w konsekwencji miało być przyczyną katastrofy CASY.

Wojskowi eksperci podważają wiarygodność raportu. - Bzdurą jest założenie, że poprzez pytanie kontrolera nastąpiło odwrócenie uwagi i przeniesienie jej na zewnątrz kabiny samolotu, co spowodowało utratę orientacji - zeznał w wojskowej prokuraturze okręgowej w Poznaniu płk Krzysztof S., jeden z ekspertów komisji.
Niewykluczone, że raport mógł zostać napisany tak, by zrzucić winę na ludzi (pilotów i kontrolerów), a nie sprzęt.

Źródło: tvn24.pl
JS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.