Poszukiwanych widziano w pobliżu Warszawy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w sprawie ich wyjazdu poza teren działań służbowych, został już przesłuchany dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA. Zwierzchnik zaginionych straci stanowisko.
Sierżant Tomasz Twardo i starszy posterunkowy
Justyna Zawadka zaginęli wracając z Siedlec do Warszawy. Jechali nieoznakowanym, zielonym polonezem o nr rej. WI 09398. Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.30)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 04.12.2006 08:57
A przy okazji - można zamieszczać reprodukcje fotografii twarzy bez podania nazwiska fotografa, a nie mozna zamieścić reprodukcji znaczka, pocztówki, okładki książki z podaniem np. Ebay bez nazwiska fotografa i bez jego zezwolenia?
Mir Nalezińskí 04.12.2006 08:47
Racja! Takie rzeczy dzieją sie codziennie.
Podobnie było z Titanicem - dopiero po katastrofie zmieniono zasady dobierania liczby szalup.
Ale mnie to nie dziwi - w pewnych układach nic sie nie zmieni, jesli nie dojdzie do tragedii. Czy komuna by upadła, gdyby nie tragiczne wydarzenia przed upadkiem? Czy z czujnikami w Halembie by zrobiono coś, gdyby nie tragedia? tak jest na całym świecie. I z tym trzeba walczyć.
O, seks za pracę - nastepny przykład. Przecież to normalka w partiach, jak napisała nasza ładna korespondentka w innym wątku.
Jadwiga Kowalczyk 04.12.2006 07:23
Gdyby nie zaginięcie dwojga funkcjonariuszy , nie byłoby żadnego powodu podawać do publicznej wiadomości faktu, że rozbuchane urzędnicze "ego" wymaga przywilejów i wykorzystuje swoją władzę w sposób niedopuszczalny. Ile takich przypadków dzieje się naprawdę, ale nie wychodzi na jaw?
Ale jeśli najwyższe władze państwowe szastają pieniędzmi podatników, a samoloty traktują jak taksówki (przeloty z Warszawy do Łodzi + puste przebiegi służbowych samochodów) to czemużby urzędnicy ministerstwa nie mieli w podobnym, dostepnym sobie zakresie korzystać z przywileju władzy? Śpiewał kiedyś Chyła "cesarz to ma fajne zycie, a i wyzywienie klawe......" Jak widać dla "cesarzy" nic się nie zmieniło.
Mir Nalezińskí 03.12.2006 19:54
*Prośba nie miała charakteru polecenia służbowego* - jak ktoś ma władzę, to delikatna propozycja jest rozkazem, zaś jeśli ktoś jest pionkiem, to wielkie prośby będą potraktowane jako brzęczenie muchy...
Wariant skruszenia i stawienia się w poniedzialek w robocie? Jeśli dyra zwolnili to ich w takim przypadku także zwolnią, jeśli wątek bedzie np. Romeo i Julia...
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)