Facebook Google+ Twitter

Nowe kino rosyjskie w warszawskim Świcie

Nowe kino rosyjskie coraz bardziej zachwyca doskonałością formalną, dojrzałością artystyczną oraz skalą poruszanych tematów, także tych nieprzyjemnych dla Rosjan.

Już po raz szósty miłośnicy kina rosyjskiego będą mogli uczestniczyć w bardzo ciekawym przeglądzie filmowym organizowanym przez warszawskie kino Świt w ramach projektu filmowego „Bródno kocha kino”. W dniach 24-28 marca 2013 r. zobaczymy aż dziesięć filmów (szczegóły na stronie www.kinorosja.waw.pl) rodem z Rosji, które swą premierę miały w ciągu ostatnich pięciu lat. Będą to więc filmy nowe, nagrodzone na licznych zagranicznych festiwalach, które przybliżą widzom tę wciąż jeszcze bardzo mało znaną w Polsce, a przecież obecnie jedną z najciekawszych światowych kinematografii.
Z filmów reżyserów starszego pokolenia zobaczymy znakomitego „Kierowcę dla Wiery” Pawła Czuchraja, dzieło bliskie nastrojowi genialnemu filmowi „Spaleni słońcem” Nikity Michałkowa, w którym z rosnącą trwogą obserwujemy jak mechanizmy systemu totalitarnego miażdżą nieuchronnie życie zwykłych ludzi.
Największą sławą spośród pokazywanych na przeglądzie reżyserów cieszy się niewątpliwie Paweł Łungin, reżyser średniego pokolenia, który w Polsce znany jest głównie ze swego filmu „Wyspa”, metafizycznego poematu o zdradzie, pokucie i wybaczeniu pokazanego na tle
przepięknie sportretowanej, surowej przyrody Morza Białego. W Świcie zobaczymy równie znakomitego „Cara”, dzieło iście hamletowskie, osadzone na tle walki o władzę cara Piotra I - rosnący obłęd władcy każde widzieć w każdym wroga, którego należy bezlitośnie zniszczyć. Film stara się przybliżyć bardzo rosyjski problem zależności między władzą świecką a duchowną oraz ukazać źródła rosnącego totalizmu władzy świeckiej i bezlitosnego rozprawiania się z oponentami. Łungin przez pryzmat swej historii zadaje ważne pytanie na temat natury władzy w ogóle, a w szczególności w Rosji.
Inny ciekawy reżyser średniego pokolenia to Andriej Krawczuk, którego dwa filmy zobaczymy na przeglądzie. Będzie to pokazywany w Polsce „Italianiec”, bajkowo-realistyczna opowieść o chłopcu z domu dziecka, które wcześnie styka się z życiowymi patologiami. Obowiązkowo także trzeba zobaczyć „Admirała” (film ten niestety nie był w Polsce pokazywany), film pełen wspaniałych scen batalistycznych, oparty został na biografii admirała Aleksandra Kołczaka, przywódcy „białych” w czasie rosyjskiej rewolucji. W listopadzie 1918 roku Kołczak dokonał przewrotu i ogłosił się „wielkorządcą państwa rosyjskiego" przez dwa lata walcząc z powodzeniem z bolszewikami. Film odniósł w Rosji wielki sukces frekwencyjny.
Z reżyserów młodszego pokolenia szczególnie warto polecić filmy Iwana Wyrypajewa, Aleksieja Germana młodszego i Aleksieja Popogrebskiego. Wyrypajew, obecnie wystawiający sztuki także w Polsce to jeden z najlepszych obecnie dramaturgów rosyjskich, postać niezwykle barwna, o wyrazistych poglądach i określonej wizji sztuki. W swoim „Tlenie” w rytmie rapu wyśpiewuje swój dekalog uważnie przyglądając się współczesnemu światu. Z kolei Aleksiej Popogrebski w swym nagrodzonym w Wenecji filmem „Jak spędziłem lato” ugruntował swoją sławę utalentowanego reżysera. Film jest subtelną analizą dwóch skrajnych charakterów i postaw życiowych, których starcie dokonuje się na tle arktycznej przyrody. Minimalistyczny w środkach wyrazu obraz trzyma widza w napięciu od samego początku. I wreszcie „Papierowy żołnierz” Aleksieja Germana młodszego to obraz rosyjskiej inteligencji lat 60., która po zdemaskowaniu stalinowskich zbrodni w epoce Chruszczowa szuka nowej tożsamości.
Warto też zobaczyć film „Rusałka”, jedynej w gronie męskim
rosyjski reżyserki Anny Melikian, która w swym dziele przedstawia na poły bajkowy, ale ważny wymiar życia współczesnej Rosji. „Rusałka” to gorzka bajka dla dorosłych, która nie ma szczęśliwego zakończenia. Naiwna, prostoduszna dziewczyna poniesie klęskę w wielkim mieście nie mogąc dostosować się do warunków w nim panujących. W pewnym sensie to dla niej dobrze, gdyż rzeczywistość współczesnej Rosji ukazana przez Melikian nie pozwala na życie marzeniami i miłością. W takim świecie „rusałka” żyć nie może.
Koniecznie trzeba też zobaczyć najnowszy film rosyjski prezentowany na przeglądzie, dzieło Andrieja Smirnowa „Żyła sobie baba”. To wstrząsający obraz o zbrodniach bolszewików na ludności chłopskiej, która zbuntowała się nieludzkiemu prawu nakazującemu oddawać nowej władzy wielkie ilości żywności.
Pokazane w czasie 6. Przeglądu Filmu Rosyjskiego dzieła dają nam choć częściowo poznać, co dzieje się w filmowym świecie Rosji, a także pozwalają odczuć czym obecnie jest i czym żyje nasz wielki wschodni sąsiad. W odbiorze filmów pomoże widzom swymi prelekcjami Mikołaj Wojciechowski, jeden z największych w Polsce znawców kina rosyjskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.