Pozycja materiału w rankingach:
Burmistrz z miejscowości Bogor na Jawie, wydał kontrowersyjny zakaz budowy nowych świątyń.
W jawajskim mieście Bogor od dłuższego już czasu trwa otwarty spór pomiędzy miejscowymi katolikami, a muzułmańską społecznością lokalną. Spór o budowę nowej świątyni dodatkowo i bardzo "umiejętnie" podsyca twardogłowy burmistrz.Zobacz także:
Artykuły
(90)
Galerie
(41)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 45 | Miejscowość: Yogyakarta | Kraj: Indonezja
O mnie: Wakacje w Indonezji : http://www.lombok.pl/ Indonezja od A do Z : http://www.yellowlittleduck.com/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Lengowska 08.09.2011 10:03
Tak się składa, że poznałam kilka osób z Indonezji. Byłam ostatnio na spotkaniu, gdzie siedzieli obok siebie: katolicki ksiądz, muzułmanin i bodajże protestant (trzeciej religii nie jestem pewna). Bardzo zaprzyjaźnieni. Rozmawialiśmy właśnie o religiach w tamtym rejonie. Po pierwsze: tamtejszy Islam nie jest tak radykalny, jak to nam się zwykle wydaje. Może dlatego, że w Indonezji nie znalazł się oszołom, który nadinterpretował Koran, może z innych powodów - w każdym razie rzeczywiście jest pokojowy. Po drugie: to chyba najbardziej tolerancyjny kraj na świecie. Ludzie się przyjaźnią i ufają sobie niezaleznie od religii, do której należą. Po trzecie zaś: wszyscy wyznają jednego Boga (religie monoteistyczne, do których także można zaliczyć obecny tam hinduizm). Więc mając taki punkt wspólny potrafią bez problemu współistnieć i się szanować.
Dlatego polecam wpierw zapoznanie się ze specyfiką tamtego rejonu, jeśli już ktokolwiek zamierza oceniać mieszkańców. Tym bardziej, że kraj jest głównie muzułmański, a mimo to katolików nie wybili. A już wybitnie nie należy oceniać innej kultury biorąc przykłady wyłącznie z własnej.
Pozdrawiam.
Grzegorz Wink 25.08.2011 01:30
Tak. Oczywiście. Ta pokojowa i przyjazna religia islam chce krzewić wolność, poszanowanie kobiet, równość wszelkich religii, łagodne kary za złodziejstwo i kostiumy bikini, a ci wredni agresywni chrześcijanie, których przedstawiciele regularnie organizują zamachy bombowe na całym świecie i nawołują do zrównania z ziemią krajów muzułmańskich usiłują tego zabronić, albo chociaż ograniczyć. :D
Mariusz Orłowski 24.08.2011 16:48
Czy to jest spójne, że katolicy chcą wszędzie stawiać swoje kościoły, powołując się na wolność sumienia i tolerancję, podczas gdy wszędzie gdzie sami stanowią większość lub gdzie są u władzy, sprzeciwiają się stawianiu wszelkich świątyń innych wyznawców, rejestracji wszelkich innych wyznań, umieszczania symboli religijnych wszelkich innych religii? Mamy bowiem takie zjawisko w "oświeconej" Europie - np. niedawno Polacy (i Żydzi) protestowali przeciwko postawieniu czwartego meczetu w Polsce, gdy sami mają własne świątynie tak gęsto ustawione, jak o rzut beretem, i na dodatek polskie władze oficjalnie podzielały stanowisko protestujących (mimo że nie miały do tego żadnych prawnych podstaw). Gdy odwiedzają mnie obcokrajowcy, zawsze się dziwią gęstości pewnych rzeczy w polskich miastach - gęstości kościołów rzymskokatolickich, pomników poświęconych poległym, ulic poświęconych świętym i duchownym oraz nadania budynkom użyteczności społecznej, z definicji i Konstytucji oddzielonym od Kościoła (zwłaszcza szkołom wyższym), patronów w postaci idoli rzymskokatolickich. Temu zgodnie dziwią się Azjaci, Amerykanie, Afrykańczycy i Australijczycy. I warto tu też zaznaczyć pewną kwestię - świątynie rzymskokatolickie służą wyłącznie modlitwie (i żyją przy nich bogaci utrzymywani przez wiernych duchowni), podczas gdy meczety służą też edukacji (np. naucza się w nich czytania i pisania), pełnią rolę miejsc zebrań lokalnych społeczności, głosowań, dyskusji politycznych oraz filozoficznych, sądownictwa, punktów charytatywnych, można się w nich nawet umyć i wydalić mocz, podczas gdy w kościołach nie ma nawet WC (a duchowni muzułmańscy nie żyją przy meczetach w bogactwie za pieniądze wiernych, nie mają tam willi w postaci tzw. plebani, bo muzułmańscy wierni płacą datek jedynie na biednych, sieroty, wdowy, inwalidów i pomoc humanitarną, a nie limuzyny dla duchownych, ciągłe rozbudowy i tzw. domy parafialne). Stąd wydaje mi się że postawa burmistrza może mieć jakieś racjonalne uzasadnienie, o którym w artykule nie wspomniano.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)