Facebook Google+ Twitter

Nowe kościoły dla katolików z Jawy? Burmistrz miasta Bogor mówi nie!

Burmistrz z miejscowości Bogor na Jawie, wydał kontrowersyjny zakaz budowy nowych świątyń.

Kościół na Jawie w Indonezji - Yogyakarta / Fot. Piotr ŚmieszekW jawajskim mieście Bogor od dłuższego już czasu trwa otwarty spór pomiędzy miejscowymi katolikami, a muzułmańską społecznością lokalną. Spór o budowę nowej świątyni dodatkowo i bardzo "umiejętnie" podsyca twardogłowy burmistrz.

Konflikt dotarł już do najwyższej instancji, czyli Sądu Najwyższego Republiki Indonezji oraz do Komisji Praw Obywatelskich, które orzekły, iż kościół ma wszelkie prawa oraz wymagane zezwolenia aby zbudowano go w „spornym rejonie”. Mimo takiego werdyktu, kwestii budowy sprzeciwił się kontrowersyjny burmistrz Bogor. Jego zdaniem, przeszkodą jest w tym momencie islamska nazwa ulicy, przy której ma powstać nowa świątynia.

Zdaniem burmistrza, islamski przywódca jawajski Abdullah bin Nuh będący patronem ulicy jest wystarczającym powodem (przeszkodą), aby kościół w tym miejscu nie powstał.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż nawet żyjący w mieście wnuk owego bohatera religijnego, nie widzi najmniejszego problemu w tym, aby przy ulicy nazwanej nazwiskiem jego przodka powstał kościół katolicki. Co więcej, twierdzi on nawet, iż fakt taki dowiedzie jedynie pokojowego i pluralistycznego charakteru religii islamskiej.

Jak donosi Jakarta Post, również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Indonezji zabrało głos w tej kwestii i zapewniło stanowczo, iż będzie stać na straży prawa, tak aby decyzje kontrowersyjnego burmistrza nie zostały wcielone w życie.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Tak się składa, że poznałam kilka osób z Indonezji. Byłam ostatnio na spotkaniu, gdzie siedzieli obok siebie: katolicki ksiądz, muzułmanin i bodajże protestant (trzeciej religii nie jestem pewna). Bardzo zaprzyjaźnieni. Rozmawialiśmy właśnie o religiach w tamtym rejonie. Po pierwsze: tamtejszy Islam nie jest tak radykalny, jak to nam się zwykle wydaje. Może dlatego, że w Indonezji nie znalazł się oszołom, który nadinterpretował Koran, może z innych powodów - w każdym razie rzeczywiście jest pokojowy. Po drugie: to chyba najbardziej tolerancyjny kraj na świecie. Ludzie się przyjaźnią i ufają sobie niezaleznie od religii, do której należą. Po trzecie zaś: wszyscy wyznają jednego Boga (religie monoteistyczne, do których także można zaliczyć obecny tam hinduizm). Więc mając taki punkt wspólny potrafią bez problemu współistnieć i się szanować.
Dlatego polecam wpierw zapoznanie się ze specyfiką tamtego rejonu, jeśli już ktokolwiek zamierza oceniać mieszkańców. Tym bardziej, że kraj jest głównie muzułmański, a mimo to katolików nie wybili. A już wybitnie nie należy oceniać innej kultury biorąc przykłady wyłącznie z własnej.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. Oczywiście. Ta pokojowa i przyjazna religia islam chce krzewić wolność, poszanowanie kobiet, równość wszelkich religii, łagodne kary za złodziejstwo i kostiumy bikini, a ci wredni agresywni chrześcijanie, których przedstawiciele regularnie organizują zamachy bombowe na całym świecie i nawołują do zrównania z ziemią krajów muzułmańskich usiłują tego zabronić, albo chociaż ograniczyć. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy to jest spójne, że katolicy chcą wszędzie stawiać swoje kościoły, powołując się na wolność sumienia i tolerancję, podczas gdy wszędzie gdzie sami stanowią większość lub gdzie są u władzy, sprzeciwiają się stawianiu wszelkich świątyń innych wyznawców, rejestracji wszelkich innych wyznań, umieszczania symboli religijnych wszelkich innych religii? Mamy bowiem takie zjawisko w "oświeconej" Europie - np. niedawno Polacy (i Żydzi) protestowali przeciwko postawieniu czwartego meczetu w Polsce, gdy sami mają własne świątynie tak gęsto ustawione, jak o rzut beretem, i na dodatek polskie władze oficjalnie podzielały stanowisko protestujących (mimo że nie miały do tego żadnych prawnych podstaw). Gdy odwiedzają mnie obcokrajowcy, zawsze się dziwią gęstości pewnych rzeczy w polskich miastach - gęstości kościołów rzymskokatolickich, pomników poświęconych poległym, ulic poświęconych świętym i duchownym oraz nadania budynkom użyteczności społecznej, z definicji i Konstytucji oddzielonym od Kościoła (zwłaszcza szkołom wyższym), patronów w postaci idoli rzymskokatolickich. Temu zgodnie dziwią się Azjaci, Amerykanie, Afrykańczycy i Australijczycy. I warto tu też zaznaczyć pewną kwestię - świątynie rzymskokatolickie służą wyłącznie modlitwie (i żyją przy nich bogaci utrzymywani przez wiernych duchowni), podczas gdy meczety służą też edukacji (np. naucza się w nich czytania i pisania), pełnią rolę miejsc zebrań lokalnych społeczności, głosowań, dyskusji politycznych oraz filozoficznych, sądownictwa, punktów charytatywnych, można się w nich nawet umyć i wydalić mocz, podczas gdy w kościołach nie ma nawet WC (a duchowni muzułmańscy nie żyją przy meczetach w bogactwie za pieniądze wiernych, nie mają tam willi w postaci tzw. plebani, bo muzułmańscy wierni płacą datek jedynie na biednych, sieroty, wdowy, inwalidów i pomoc humanitarną, a nie limuzyny dla duchownych, ciągłe rozbudowy i tzw. domy parafialne). Stąd wydaje mi się że postawa burmistrza może mieć jakieś racjonalne uzasadnienie, o którym w artykule nie wspomniano.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A z jakiego powodu te brawa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa dla tego Pana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.