Facebook Google+ Twitter

Nowe miejsce dla Azylu pod Psim Aniołem

Porzucone zwierzęta z „Azylu pod Psim Aniołem” w Falenicy znajdą nową siedzibę na terenie dzielnicy Ochota. Wreszcie mieszkańcy osiedla przestaną protestować. Od lat nie chcą mieć za sąsiadów ponad setki szczekających pod ich domem psów.

Prezes fundacji „Azyl pod Psim Aniołem”, pani Agnieszka Brzezińska, zakończyła wstępne rozmowy z władzami Ochoty w sprawie nowej siedziby dla niechcianych podopiecznych. Wybrano działkę na ulicy Mszczonowskiej. Najbliższe budynki mieszkalne znajdują się w odległości 150 m, więc o ewentualnych protestach mieszkańców nie powinno być mowy.

Na planach się nie skończy
Pomysł oddania działki został już pozytywnie zaopiniowany przez Wydział Ochrony Środowiska dzielnicy. Swoje stanowisko w tej sprawie muszą jednak wyrazić eksperci z wydziału architektury i budownictwa.
- Jeśli dalsze konsultacje wypadną pomyślnie, projekt mógłby zostać poddany pod głosowanie zarządu dzielnicy w ciągu półtora miesiąca - deklaruje Marta Nestorowicz z Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej. Zaznacza przy tym, że od początku rozmów władze Ochoty deklarują pomoc w przydzieleniu działki dla zwierząt z Falenicy.

- Sytuacja przytułku dla psów i kotów była i jest dramatyczna - mówi Magdalena Grzybowska, wiceprezes zarządu fundacji. - Od lat staraliśmy się znaleźć nowe miejsce. Mamy nadzieję, że władze Ochoty pozwolą tam zamieszkać naszym podopiecznym - dodaje.
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP Grzegorz Michałowski
Walka o nowe miejsce
Problemy przytuliska rozpoczęły się ponad trzy lata temu, gdy w odległości 30 m od niego, wybudowano bloki mieszkalne. Ich mieszkańcy zaczęli skarżyć się na hałas i nieprzyjemne zapachy. Choć zwierzęta były tu pierwsze, wkrótce okazało się, że to one będą musiały się wyprowadzić. Nowi mieszkańcy byli informowani przez dewelopera, że w pobliżu znajduje się przytulisko dla opuszczonych zwierząt. Niezgodnie z prawdą zapewniał jednak, że przytułek zostanie przeniesiony w inne miejsce. Przedsiębiorca deklarował
pani prezes fundacji pomoc finansową i znalezienie nowej działki, na którą zwierzaki zostałyby przewiezione. Sprawa miała być rozwiązana do czasu wprowadzenia się ostatnich lokatorów. Na deklaracjach się jednak skończyło. Po sprzedaniu wszystkich mieszkań deweloper przestał przejmować się losem i mieszkańców i zwierząt. Pytany przez nas o pomoc dla „Azylu pod Psim Aniołem” odmówił komentarza.

Władze umywają ręce
Szczekające zwierzaki stały się od tamtego czasu problemem władz dzielnicy Wawer, na której terenie schronisko się znajduje. Od trzech lat władze przyjmują petycje od mieszkańców osiedla. W całym sporze podkreślają jednak zasługi dla prowadzących przytulisko. Mówią o dużym poświęceniu i oddaniu właścicielki i działających tam wolontariuszy. - Przytulisko prowadzone jest naprawdę wzorowo - mówi Andrzej Murat, rzecznik prasowy dzielnicy Wawer. - Żałujemy, że na terenie dzielnicy nie mamy działek, które można przeznaczyć na siedzibę przytuliska - dodaje.

Wszystko na dobrej drodze
Azyl pod Psim Aniołem jest prywatnym ośrodkiem opieki nad porzuconymi zwierzętami. Istnieje od ponad trzydziestu lat. Oprócz opieki nad zwierzętami, prowadzi program adopcji, dzięki któremu tysiące zwierząt znalazły swój nowy dom. W ciągu ostatnich lat zyskał renomę jednego z najlepszych schronisk w Polsce. Miejmy nadzieję, że potencjał i wieloletnie doświadczenie opiekunów i wolontariuszy ”Psiego Azylu” nie będą zmarnowane i nowy dom dla zwierzaków, uda się stworzyć na Ochocie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.