Facebook Google+ Twitter

Nowe porozumienie o ograniczeniu zbrojeń nuklearnych gotowe. Sukces Obamy?

Administracji prezydenta Obamy udało się zrealizować jeden z jej głównych celów w polityce zagranicznej - wynegocjowanie nowego traktatu o redukcji zbrojeń strategicznych. Tylko czy jest on rzeczywiście korzystny dla USA?

Pocisk Minuteman III w silosie. Pociski Minuteman stanowią obecnie prawie 90 proc. amerykańskiego arsenału rakietowego. / Fot. Departament ObronyZgodnie z oświadczeniem wydanym przez Biały Dom 8 kwietnia w Pradze prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji mają podpisać nową wersję układu START o redukcji strategicznych zbrojeń nuklearnych (z końcem 2009 r. wygasł poprzedni układ ograniczający arsenały strategiczne, zawarty jeszcze w ostatnich miesiącach zimnej wojny). Podpisanie nowego porozumienia START było jednym z podstawowych celów prezydenta Obamy, który widział w nim krok do realizacji populistycznego hasła z kampanii wyborczej o "świecie wolnym od broni atomowej." Dlatego też negocjacje w sprawie redukcji zbrojeń wyznaczały politykę USA wobec Rosji przez ostatni rok.

Nowy ład atomowy

Wynegocjowanego tekstu nowego traktatu jeszcze nie znamy, ale Biały Dom opublikował jego podstawowe założenia. Obie strony mają zredukować strategiczne arsenały atomowe do 1550 głowic gotowych do użycia, a systemy ich przenoszenia (od rakiet poczynając, a na okrętach podwodnych i bombowcach strategicznych kończąc) do 800.

Administracja chwali się wynegocjowaniem redukcji o jedną trzecią obecnego stanu. Jednak większość ekspertów podkreśla, że redukcje dotkną tylko arsenału amerykańskiego, gdyż strona rosyjska tak naprawdę osiągnęła już limity traktatowe. Na tamtejszej armii redukcje zbrojeń wymusił nie żaden traktat, ale realia ekonomiczne - stare głowice i systemy przenoszenia musiały zostać wycofane, a na nowe Moskwa ma ciągle za mało środków. Dlatego też Rosjanom zależało na nowym traktacie, który pozwala im zachować albo przynajmniej zmniejszyć dystans do amerykańskich sił nuklearnych.

Według ostatnich danych zebranych na podstawie poprzedniego traktatu START na dzień 1 lipca 2009 Amerykanie mieli 5916 głowic strategicznych wobec 3897 rosyjskich, ale większość z nich przechowywana jest w rezerwie i nie jest wliczana do limitu traktatowego, który obecnie wynosi 2200 głowic. W zakresie środków przenoszenia przewaga USA wynosiła 379 sztuk, czyli prawie 50 proc. arsenału rosyjskiego.

Rosjanie nie zgodzili się jednak na początkowe propozycje prezydenta Obamy, który postulował jeszcze dalej idące redukcje. Kremlowi zależy na zachowaniu pokaźnych sił strategicznych aby zrekompensować słabość wojsk konwencjonalnych. Z tych samych względów Rosja odrzuciła też ograniczenie arsenałów taktycznych.

Z punktu widzenia interesów amerykańskich w nowym traktacie korzystna jest właściwie tylko jedna rzecz - przedłużenie systemu kontroli zbrojeń oznacza też przedłużenie porozumienia w sprawie wzajemnej weryfikacji arsenałów. Ma ono służyć zapewnianiu przestrzegania traktatów, ale pozwala też Amerykanom stwierdzić, co dzieje się z rosyjskimi głowicami - np. czy są one zabezpieczone przed dostaniem się w ręce terrorystów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.