Facebook Google+ Twitter

Nowe życie Polonii Warszawa po odejściu Wojciechowskiego

Postawa Polonii Warszawa, to jak na razie jedno z objawień tego sezonu. Ciekawe jak sytuację znosi Janusz Wojciechowski?

Do niedawna, nie wiadomo było czy Polonia przystąpi do rozgrywek, ba po odejściu Wojciechowskiego nie było pewne czy klub z Konwiktorskiej w ogóle
będzie istniał. Sprawa przyszłości Polonii Warszawa stała się sprawą wagi państwowej.

Nasi parlamentarzyści wskazywali, że ze względu na historię oraz tradycję klub z Konwiktorskiej nierozerwalnie łączy się z polskością. To stąd się wzięło słynne stwierdzenie: "Polonia przetrwała okupację, ale Wojciechowskiego już nie". Pokazywało ono w jakiej sytuacji była Polonia Warszawa i jakie panowały tam nastroje. Gdyby ktoś powiedział wtedy, że "Czarne Koszule" na początku sezonu ograją Wisłę Kraków i to jeszcze na jej stadionie, to zostałby z pewnością uznany za wariata. Życie jednak ponownie zaskoczyło i przypomniało nam, że nie można zbyt wcześnie dzielić skóry na niedźwiedziu.

Dla Wojciechowskiego to musi być wielka porażka. Jak to jest możliwe, żeby po jego odejściu wielu piłkarzy, Polonia prezentowała się lepiej niż w czasach jego panowania? Przypomina się słynna scena z serialu "Oficer", kiedy generał Matejewski grany przez śp. Macieja Kozłowskiego zapytał niepokornego policjanta Tomasza Kruszyńskiego, czy za pieniądze można kupić wszystko. "Kruszon", w którego wcielił się gwiazdor polskiego kina, Borys Szyc odpowiedział mu, że każde dziecko wie, że tak. Wówczas szef wywiadu, stwierdził że skoro tak, to można kupić zarówno sprawiedliwość jak i niesprawiedliwość. Kruszon nie miał racji. Paradoksalnie jego historia była tego dowodem - jako ideowy policjant nigdy się nie sprzedał, choć miał do tego mnóstwo okazji.

Na szczęście w futbolu również nie można kupić wszystkiego i prezes Wojciechowski boleśnie się o tym przekonał. Wydawało mu się, że wystarczy kupić świetnych piłkarzy, zagwarantować im wysokie wynagrodzenie i bez względu na wszystko sukces przyjdzie sam. Niestety w życiu tak prosto nie jest czasami bardzo donośne rzeczy czy też sprawy zależą od szczegółu, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne. Prezes Wojciechowski nie był chytry; nie bał się wydawać - powinien więc na samym początku odkupić od innych prezesów patent na dobre funkcjonowanie klubu. Kosztowało go to by znacznie mniej, a i sukces byłby znacznie większy. A tak i pieniędzy nie ma i sukces nie przyszedł.

Wojciechowski często oglądał mecze swojej drużyny, jak sam mówił interesował się futbolem. Być może tak było, ale nic z niego kompletnie nie rozumiał. Wystarczyło prześledzić historię Realu Madryt, który przed nastaniem ery Jose Mourinho przeżywał bardzo trudny okres. Nie brakowało tam ani pieniędzy, ani wspaniałych piłkarzy, ale Real wciąż nie potrafił zdobywać trofeów i nie liczył się w walce z Barceloną o prymat o panowanie w Primera Division. Polonia Wojciechowskiego miał podobny problem jak Real; potrzebowała drużyny z prawdziwego zdarzenia, ale ciągłe zmiany trenerów drużyny oraz wyskoki prezesa uniemożliwiały osiągnięcie tego celu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.