Facebook Google+ Twitter

Nowelizacja ustawy o jednostkach badawczo-rozwojowych to prowizorka?

Od 10 sierpnia obowiązuje nowa ustawa o funkcjonowaniu jednostek badawczo-rozwojowych. Wprowadziła zapisy pomocne przy przekształceniach własnościowych oraz komercjalizacji jednostek.

Głównym założeniem przy tworzeniu nowelizacji do ustawy o funkcjonowaniu jednostek badawczych było stworzenie prawnego rozwiązania, zapobiegającego utracie potencjału badawczego w postaci aparatury. Był to częsty problem przy ogłoszeniu upadłości przez jednostkę badawczą. W świetle nowej ustawy, minister nauki i szkolnictwa wyższego zarządza przejętym mieniem.

Ustawa pozwoli na dokonanie zmian w składach rad naukowy instytutów w jednostkach badawczych. Zdecydowanie większą rolę odgrywa teraz minister nauki i szkolnictwa wyższego, który ma swoich przedstawicieli w radzie. Zasiadają w niej również przedstawiciele innych ministerstw, właściwych dla danego typu jednostki. Najwięcej instytutów ma w obszarze swojej działalności minister gospodarki, bo aż 90, spośród 186. Następne w kolejności jest ministerstwo budownictwa i infrastruktury.

Rady naukowe do wymiany

W myśl nowej ustawy, w radzie naukowej nie mogą zasiadać: dyrektor instytutu, jego zastępcy oraz główny księgowy. Dyrektorzy, jak dotąd, będą powoływani przez odpowiedniego ministra na pięcioletnią kadencję. Jednak muszą mieć doświadczenie w zarządzaniu zespołami badawczymi, sektorem gospodarczym lub finansowym. Zgodnie z ustawą, dyrektorem jednostki badawczo- rozwojowej może więc zostać choćby handlowiec ze Stadionu Dziesięciolecia. Wszystko za sprawą wprowadzonego przez PiS do ustawy, słowa: “lub” przy określaniu minimalnego doświadczenia przyszłego dyrektora.

- Rządowi bardzo zależało na dokonaniu natychmiastowej zmiany wszystkich dyrektorów, ale Senat odrzucił tę możliwość i wprowadził poprawki do ustawy. Rady naukowe w obecnym składzie nie mogą działać dłużej niż rok od momentu wejścia w życie ustawy - mówi Krystyna Łybacka, była minister edukacji narodowej i sportu.

Nowela dała też jednostkom możliwość prowadzenia innej działalności gospodarczej. Instytuty mogą wpisywać się w szeroko pojęty rynek usług edukacyjnych, np. przez prowadzenie kursów.

Bez stymulacji

- Minister nauki, wprowadzając tę ustawę, powiedział, że jest to nowela epizodyczna i trwają prace nad nową, kompleksową ustawą o JBR-ach. Jeszcze nie wiadomo, kiedy zostanie wprowadzona, prawdopodobnie w ciągu najbliższych miesięcy pojawi się w Sejmie - przewiduje Krystyna Łybacka.

Zdaniem byłej minister edukacji narodowej, w ustawie brakuje mechanizmów, które tworzyłyby związki nauki i gospodarki, np. zakłady przemysłowe stosujące polską myśl elektroniczną byłyby zwolnione z podatków w zakresie ich zastosowań - W ustawie brakuje funkcji stymulacyjnej. Głównym motywem, dla którego wprowadzono nowelizację to zmiana dyrektorów jednostek badawczych i rad naukowych - dodaje Krystyna Łybacka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.