Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8290 miejsce

Nowoczesny "Wieczór Trzech Króli" w Teatrze Polskim w Warszawie

Komedia omyłek Williama Szekspira opowiada o sile miłości, która jest w stanie przezwyciężyć każdą przeszkodę.

Wieczór Trzech Króli / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr PolskiSpektakl "Wieczór Trzech Króli" w reżyserii Dana Jemmetta jest uwspółcześnioną adaptacją komedii Williama Szekspira. W oryginale statek rozbija się u wybrzeży fikcyjnej krainy o nazwie Iliria. Na jego pokładzie podróżują Viola i jej brat bliźniak, Sebastian (Lidia Sadowa). Zaraz po katastrofie rodzeństwo traci ze sobą kontakt i każde z nich myśli, że to drugie zginęło w morskiej toni.

Viola, aby odszukać brata, postanawia przebrać się za mężczyznę, nadaje sobie imię Cesario i udaje się na służbę do księcia Orsina (Maksymilian Rogacki). Jednak władca Ilirii ma wobec nowego sługi swoje plany. Chce, aby ten stał się posłańcem między nim a Olivią (Agnieszka Grochowska), piękną damą, w której jest szaleńczo zakochany. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że Viola w męskim przebraniu się w nim podkochuje…

Agnieszka Grochowska / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr PolskiPod wpływem wizji brytyjskiego reżysera katastrofa statku zmienia się w katastrofę lotniczą, akcja rozgrywa się w ruinach starego teatru, a bohaterowie wyglądają, jakby wrócili z wakacji - panowie w krótkich kolorowych spodenkach, a panie w kostiumach kąpielowych, wszyscy z walizkami na kółkach. Muszę przyznać, że zaskoczyły mnie te pomysły - w pozytywnym sensie.

Natomiast niezbyt trafionym pomysłem było moim zdaniem to, by Violę i Sebastiana grała ta sama osoba. Szczególnie dziwnie wyglądało to w scenie finałowej, gdy obie postacie musiały się pokazać w jednym miejscu i czasie. Zdecydowanie lepiej wyglądałoby to w duecie.

Na prośbę Andrzeja Seweryna również uwspółcześniony został sam tekst, by trafił także do młodzieży. Najsłynniejszymi tłumaczami dzieł Szekspira byli Józef Paszkowski, Maciej Słomczyński i Stanisław Barańczak. Jednak na potrzeby spektaklu, utwór XVII-wiecznego dramaturga zyskał nowe tłumaczenie Piotra Kamińskiego, który postawił na lekkość, prostotę oraz inteligentny humor. Co ciekawe, zamiast piosenek śpiewanych przez błazna, widzowie mogą usłyszeć współczesne dowcipy - z cyklu przychodzi baba do lekarza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pani Małgorzato, ja też wolę klasyczne rozwiązania, ale ta wersja na pewno bardziej trafi do młodzieży.

Pani Adrianno, cieszę się i mam nadzieję, że pani obejrzy ten spektakl :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za wprowadzenie w klimat spektaklu, którego nie zdarzyło mi się jeszcze zobaczyć. Po tej recenzji jestem nim jeszcze bardziej zaciekawiona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oglądałam tydzień temu spektakl i mam mieszane uczucia. Może przeniesienie fabuły do współczesności trafi do szerszej publiczności, ja jednak wolę klasykę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.