Facebook Google+ Twitter

Nowojorczyk w Londynie

Z pewnością nie jest to najlepszy film Woody'ego Allena. Z pewnością nie jest to film Allena o najbardziej skomplikowanej fabule. Z pewnością jednak "Scoop - gorący temat" jest komedią, godną poświęcenia 96 minut w pozycji siedzącej.

Rozsyłając dziś wieści do znajomych, o możliwości odwiedzenia ze mną kina podczas przedpremierowego pokazu najnowszego filmu Allena, dostałam wiadomość "słyszałem, że średni". Powinnam była wtedy odpowiedzieć: "wielu mówiło, że "Wszystko gra" też średni", pamiętając, że sceptycznemu respondentowi się podobał. Ale "Scoop - gorący temat" to zupełnie coś innego niż "Wszystko gra". To przecudownie neurotyczny Woody reżyserujący siebie i wypowiadający swoje słowa zapisane w scenariuszu. To zupełnie inna niż dotychczas Scarlett Johansson. To uroczy Hugh Jackman. Ale przede wszystkim to rewelacyjna komedia.

Wielu ocenia najnowsze dzieło Allena, jako film zły, rozczarowujący, nie dorastający do poprzednich dokonań reżysera. Chciałabym ujrzeć polemikę autorów tych recenzji z widzami na sali kinowej. Przypuszczam, że Ci drudzy nie porównywali Allena do Allena, nie doszukiwali się błędów i niedociągnięć, tylko po prostu oglądali. I bardzo dobrze się bawili.

W miarę rozwoju wydarzeń śmieszyło coraz więcej elementów obrazu. Najpierw ujęcie śmierci - niekoniecznie oryginalne, ale dość sympatyczne. Później - dość nieporadna studentka dziennikarstwa odgrywana przez Scarlett Johansson. Sondra, bo to jej imię, jest genetycznie predestynowana do kariery technika dentystycznego. Chce czegoś więcej - i patrząc na jej postępy oraz zachowanie nie jesteśmy skłonni wróżyć jej sukcesu. A predyspozycje genetyczne dają o sobie znać w sposobie, jak z anatomiczną dokładnością nazywa części ciała ("masz piękne szkliwo"; "nie mogę nosić szkieł kontaktowych, nie lubię dotykać gałki ocznej").

I tu dochodzimy do kolejnego elementu rozśmieszającego - dialogów. Najlepsze są zaś w wykonaniu postaci, w którą wcielił się Woody Allen - podstarzałego iluzjonisty Sida, którego Sondra poznaje podczas jednego z jego występów. Studentka na moment zostaje jego asystentką (a Johansson jest tu zupełnie inna niż w niedawnej roli pomocnicy iluzjonisty w "Prestiżu" - również u boku Jackmana) i ma zostać zdematerializowana.

Wchodzi do skrzyni, z której ma na chwilę zniknąć, a jej oczom ukazuje się zmarły niedawno mistrz dziennikarstwa Joe Strombel (Ian McShane). Reporter już w zaświatach posiadł wiedzę, którą koniecznie należy przekuć na tytułowy gorący temat. Oczywiście - nie jest to proste. Szczególnie, że wszelkie informacje pochodzą od nieboszczyka, a Sondra nie wykazuje zbyt dużych umiejętności w przeprowadzaniu planów do końca. Nie mówiąc, że jest bardzo świeżą adeptką dziennikarstwa - jej doświadczenia bazują jedynie na pracy w gazetce studenckiej. Sondra jednak podejmuje wyzwanie i razem z Sidem postanawiają odkryć prawdę, która dotyczy wysoko postawionego młodzieńca Petera Lymana (Hugh Jackman)...

Dalszych szczegółów zdradzać nie zamierzam. Zachęcę jedynie kilkoma cytatami (może przytoczonymi niezbyt dokładnie, ale ciężko pisze się po ciemku, kiedy jedynym materiałem jest chusteczka higieniczna):
"urodziłem się w rodzinie żydowskiej, ale przeszedłem na narcyzm",
"jesteś ładna, spodobasz mu się, szczególnie jeśli jest zboczeńcem", "pochodzisz z ortodoksyjnej rodziny - czy myślisz, że przyjęliby seryjnego mordercę?".

To przedsmak. Przekąska - przed daniem głównym, które każdy z Was musi spróbować i ocenić sam. Ja zdecydowanie daję Allenowi plus - za odkrycie drugiej strony Scarlett Johansson; za uknutą przez bohaterów intrygę i sposób, w jaki udawało im się wybrnąć z pomyłek, wynikających z niedokładnej pamięci do wcześniej zmyślonych historii; za jedną z końcowych scen, w której Woody Allen wyrusza na ratunek Scarlett Johansson korzystając ze Smarta (w którym wygląda jeszcze bardziej groteskowo niż zazwyczaj) i znienawidzonych lewostronnych dróg (akcja filmu rozgrywa się w i pod Londynem, a Sid to oczywiście nowojorczyk).
I zapraszam do kin od najbliższego piątku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ty Allenowi a ja Tobie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.