Facebook Google+ Twitter

Noworoczny kac natury

  • Dorota T
  • Data dodania: 2011-01-01 19:34

W sylwestrową noc każdy wolny kawałek nieba zakwitł kwiatami fajerwerków. Czy, jak co roku zaserwowaliśmy naturze noworocznego kaca?

Wybuchy świetlise. Fot. wikipedia.pl / Fot. wikipedia.plOjczyzną fajerwerków są Chiny. Wkrótce po wynalezieniu tam prochu strzelniczego odkryto, że może on mieć szereg innych zastosowań. Podniebne iluminacje służyły do straszenia wrogów i były manifestacją potęgi władcy. Odpędzały także nękające nas duchy i niosły modlitwę o pomyślność. Obecnie używamy fajerwerków, które wynaleziono w renesansie, jednak proces ich produkcji zyskał wiele zabezpieczeń. Pirotechnicy, którzy dbają o spektakularność wybuchów, pracują w warunkach specjalnej ochrony. Niezbędne są między innymi antystatyczne rękawiczki, ponieważ najdrobniejsza iskierka mogłaby spowodować przedwczesny wybuch.

Producenci tworzą na tą specjalną noc:

Chryzantemy - gęste kule o nierównej długości ramion.
Palmy - kilkanaście ramion o różnej długości.
Peonie - gęste kule o równomiernie rozkładających się ramionach
Wierzby - kilkanaście ramion opadających w dół.
Bukiety - zebrane ramiona w bukiet razem z kulami na końcu.

O kolorze decydują jony metali, które wzbudzają się pod wpływem ciepła. Dostarczoną energię zwracają jako kolorowe światło. Im większa temperatura, tym jaskrawsze barwy. Związki baru dają kolor zielony, sodu - żółty, strontu - czerwony, a miedzi – niebieski.

W tym roku pojawiły się liczne apele, aby powstrzymać się od wystrzeliwania sztucznych ogni dla dobra naszych pupili. Coraz więcej mówi się o ochronie ludzi i zwierząt, a co z naturą? Czy sylwestrowe szaleństwo ogarniające Ziemię jest bezpieczne dla środowiska?

Nawet kiedy pominiemy szkodliwą akustykę, okazuje się że fajerwerki to nasz kolejny wkład w zanieczyszczanie środowiska.

Potwierdza to fragment referatu R. Piękosia z Akademii Medycznej w Gdańsku. "Ze spalania mieszanek oświetlających, sygnalizacyjnych i ogni sztucznych do środowiska przedostają się silnie toksyczne związki baru a także atakujące układ oddechowy i spojówki tlenki magnezu i glinu. Przykładowo, ze spalania 10 kg mieszanki oświetlającej do środowiska trafia 4 kg tlenku baru i 5,2 kg tlenku magnezu, a z tej samej masy czerwonej mieszanki sygnalizacyjnej: 3,5 kg tlenku strontu, 1,3 kg tlenku magnezu i aż 1,2 kg (736 litrów) chlorowodoru".

Zważywszy że pierwszy pokaz sztucznych ogni na świecie odbył się już w XII wieku (Polska doczekała się tego dopiero w 1918 roku), łatwo zauważyć że tradycja trwa już długo.

Czy ekolodzy boją się zaatakować stary zwyczaj? Być może, bo poruszenie tego tematu jest w nie w smak także producentom sztucznych ogni, dla których koniec roku to niemal jedyna szansa na zysk. Jak się okazuję nie jest on taki mały, bo kilka lat temu roczny rynek sięgnął 1,5 mld euro.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

1480
  • 1480
  • 02.01.2011 09:34

Jak fama niesie niemieckie przepisy zmieniły się i od tego roku jeden fajerwerk może mieć podwójny nabój prochu i kolorów. U mnie Niemcy odpalali fojerwerki całą godzinę, czym roboli dzień z nocy , tyle że kolorowe niebo było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okazuje się, że akcja ekologów odniosła pożądany skutek.
W okolicy mojego zamieszkania, 31.12. corocznie, od wczesnych godzin rannych rozlegały
się huki wystrzeliwanych petard, i nasilały wraz ze zbliżającą się godz. 24.00 - trwało to
niemal do rana.
Ten Sylwester, amatorzy kolorowych ogników rozpoczęli około 23.30, a zakończyli około 0.30.
Posiadane zasoby petard wykorzystali w skróconym czasie, w związku z czym, niebo nad nami
mieniło się kolorami nadzwyczajnie, niczym w wielkich metropoliach. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.