Pozycja materiału w rankingach:
W sylwestrową noc każdy wolny kawałek nieba zakwitł kwiatami fajerwerków. Czy, jak co roku zaserwowaliśmy naturze noworocznego kaca?
Ojczyzną fajerwerków są Chiny. Wkrótce po wynalezieniu tam prochu strzelniczego odkryto, że może on mieć szereg innych zastosowań. Podniebne iluminacje służyły do straszenia wrogów i były manifestacją potęgi władcy. Odpędzały także nękające nas duchy i niosły modlitwę o pomyślność. Obecnie używamy fajerwerków, które wynaleziono w renesansie, jednak proces ich produkcji zyskał wiele zabezpieczeń. Pirotechnicy, którzy dbają o spektakularność wybuchów, pracują w warunkach specjalnej ochrony. Niezbędne są między innymi antystatyczne rękawiczki, ponieważ najdrobniejsza iskierka mogłaby spowodować przedwczesny wybuch.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
1480 02.01.2011 09:34
Jak fama niesie niemieckie przepisy zmieniły się i od tego roku jeden fajerwerk może mieć podwójny nabój prochu i kolorów. U mnie Niemcy odpalali fojerwerki całą godzinę, czym roboli dzień z nocy , tyle że kolorowe niebo było.
Stefania Najsarek 02.01.2011 09:28
Okazuje się, że akcja ekologów odniosła pożądany skutek.
W okolicy mojego zamieszkania, 31.12. corocznie, od wczesnych godzin rannych rozlegały
się huki wystrzeliwanych petard, i nasilały wraz ze zbliżającą się godz. 24.00 - trwało to
niemal do rana.
Ten Sylwester, amatorzy kolorowych ogników rozpoczęli około 23.30, a zakończyli około 0.30.
Posiadane zasoby petard wykorzystali w skróconym czasie, w związku z czym, niebo nad nami
mieniło się kolorami nadzwyczajnie, niczym w wielkich metropoliach. :)
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)