Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Nowożytna historia św. Mikołaja. Skąd wziął się uśmiechnięty brodacz?

Pozycja materiału w rankingach:

27861 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 15pkt

Oceń:

Nowożytna historia św. Mikołaja. Skąd wziął się uśmiechnięty brodacz?


Jego pyzatą twarz widujemy już od kilku tygodni. Na billboardach migają reklamy z wizerunkiem uśmiechniętego brodacza, a sklepowe półki uginają się pod ciężarem czekoladopodobnych Mikołajów. Jaka jest historia tej ikony Bożego Narodzenia?

 / Fot. Jonathan G Meath/CC 2.0Jeden ze znanych miejskich mitów mówi, że świętego Mikołaja wymyślili właściciele marki Coke na potrzeby świątecznej kampanii reklamowej. Pewnie wielu ludzi jest przekonanych o słuszności tej historii, jednak prawda o świętym Mikołaju jest nieco mniej atrakcyjna i niestety, mało medialna.

Według tradycji chrześcijańskiej święty Mikołaj był biskupem z Miry, położonej na terenie dzisiejszej Turcji. Podobno dobroczynny duchowny wybawił trzy córki zubożałego mieszczanina od sprzedania ich do domu publicznego. Pewnej nocy wrzucił przez komin ich domostwa wypchane pieniędzmi sakiewki, które wpadły do pończoch i trzewiczków, umieszczonych przy kominku w celu wysuszenia. Tak narodziła się historia najhojniejszego świętego w dziejach świata.

Początkowe wizerunki świętego Mikołaja przedstawiały go jako szczupłego, wysokiego mężczyznę w biskupich szatach. Niektóre prezentowały wychudzonego elfa lub złośliwego, przerażającego gnoma. Za twórcę współczesnej postaci pulchnego, rumianego Mikołaja uznaje się Haddona Sundbloma - rysownika, który na zamówienie firmy Coca-Cola, zmienił wyobrażenie całego świata o tym najsłynniejszym świętym.

W latach 20. XX wieku Cola uważana była za napój odpowiedni jedynie na upalne, letnie dni. Gdy nadchodziła zima, firma odnotowywała ogromne spadki sprzedaży, dlatego postanowiła rozpocząć kampanię reklamową, która miała skłonić konsumentów do kupowania słynnego, brązowego napoju także zimą. Kampania ruszyła w 1922 roku z hasłem: „Thirst knows no season”.

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Barbara Podgórska 04.12.2011 20:22

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 1

Witam pieknie: wizerunek Świętego Mikołaja, jaki znamy współcześnie, ma niedługą stosunkowo tradycję, chociaż prawie dwuchsetletnią. Bowiem zaledwie (!) w 1822 r. dr Moore napisał książkę o świętym Mikołaju, którą przyozdobił ilustracjami. Przedstawiały świętego uśmiechniętego, z twarzą zaróżowioną od mrozu, o krzaczastych brwiach, mlecznej brodzie, siwych wąsach, ubranego w czerwony strój biskupi, z workiem prezentów na plecach. Natomiast plastyczne przedstawienie Mikołaja, takiego jak go dzisiaj powszechnie wyobraża i widzi, z długą białą brodą i czerwonym płaszczu obszywanym białym futrem stworzył pod koniec XIX wieku malarz Moritz von Schwind.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 03.12.2011 19:33

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 2
Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 03.12.2011 08:26

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 2

Szkoda, że pod "ZOBACZ TAKŻE " są materiały zupełnie NIE powiązane, prawi ni z gruszki ni z pietruszki.
A Tych powiązanych, na TEN temat, jest w serwisie sporo. Na prawdę ciekawych,
o tym samym Dobrym Dziadku Mrozie, Gwiazdorze, i św. Mikołaju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.