Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16349 miejsce

Nowożytna historia św. Mikołaja. Skąd wziął się uśmiechnięty brodacz?

Jego pyzatą twarz widujemy już od kilku tygodni. Na billboardach migają reklamy z wizerunkiem uśmiechniętego brodacza, a sklepowe półki uginają się pod ciężarem czekoladopodobnych Mikołajów. Jaka jest historia tej ikony Bożego Narodzenia?

 / Fot. Jonathan G Meath/CC 2.0Jeden ze znanych miejskich mitów mówi, że świętego Mikołaja wymyślili właściciele marki Coke na potrzeby świątecznej kampanii reklamowej. Pewnie wielu ludzi jest przekonanych o słuszności tej historii, jednak prawda o świętym Mikołaju jest nieco mniej atrakcyjna i niestety, mało medialna.

Według tradycji chrześcijańskiej święty Mikołaj był biskupem z Miry, położonej na terenie dzisiejszej Turcji. Podobno dobroczynny duchowny wybawił trzy córki zubożałego mieszczanina od sprzedania ich do domu publicznego. Pewnej nocy wrzucił przez komin ich domostwa wypchane pieniędzmi sakiewki, które wpadły do pończoch i trzewiczków, umieszczonych przy kominku w celu wysuszenia. Tak narodziła się historia najhojniejszego świętego w dziejach świata.

Początkowe wizerunki świętego Mikołaja przedstawiały go jako szczupłego, wysokiego mężczyznę w biskupich szatach. Niektóre prezentowały wychudzonego elfa lub złośliwego, przerażającego gnoma. Za twórcę współczesnej postaci pulchnego, rumianego Mikołaja uznaje się Haddona Sundbloma - rysownika, który na zamówienie firmy Coca-Cola, zmienił wyobrażenie całego świata o tym najsłynniejszym świętym.

W latach 20. XX wieku Cola uważana była za napój odpowiedni jedynie na upalne, letnie dni. Gdy nadchodziła zima, firma odnotowywała ogromne spadki sprzedaży, dlatego postanowiła rozpocząć kampanię reklamową, która miała skłonić konsumentów do kupowania słynnego, brązowego napoju także zimą. Kampania ruszyła w 1922 roku z hasłem: „Thirst knows no season”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Witam pieknie: wizerunek Świętego Mikołaja, jaki znamy współcześnie, ma niedługą stosunkowo tradycję, chociaż prawie dwuchsetletnią. Bowiem zaledwie (!) w 1822 r. dr Moore napisał książkę o świętym Mikołaju, którą przyozdobił ilustracjami. Przedstawiały świętego uśmiechniętego, z twarzą zaróżowioną od mrozu, o krzaczastych brwiach, mlecznej brodzie, siwych wąsach, ubranego w czerwony strój biskupi, z workiem prezentów na plecach. Natomiast plastyczne przedstawienie Mikołaja, takiego jak go dzisiaj powszechnie wyobraża i widzi, z długą białą brodą i czerwonym płaszczu obszywanym białym futrem stworzył pod koniec XIX wieku malarz Moritz von Schwind.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że pod "ZOBACZ TAKŻE " są materiały zupełnie NIE powiązane, prawi ni z gruszki ni z pietruszki.
A Tych powiązanych, na TEN temat, jest w serwisie sporo. Na prawdę ciekawych,
o tym samym Dobrym Dziadku Mrozie, Gwiazdorze, i św. Mikołaju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.