Facebook Google+ Twitter

Nowy album Metalliki już na wiosnę 2008 roku!

Niedługo światło dzienne ujrzy nowa płyta legendarnej Metalliki. Jak mówią sami artyści, będzie to bardzo dobry krążek. A wszystko to dzięki współpracy z nowym producentem - Rickiem Rubinem.

Od lewej: Kirk Hammet i James Hetfield. / Fot. AKPAMetallica jest bliska zakończenia prac nad dziewiątym studyjnym albumem. Zespół nagrywał materiał w Los Angeles, pod czujnym okiem nowego producenta Ricka Rubina, który zastąpił wieloletniego współpracownika Metalliki na tym stanowisku - Boba Rocka. Nowy album legendy muzyki metalowej czeka tylko na zmiksowanie i dogranie partii wokalnych Jamesa Hetfielda.

Zespół wypowiedział się na temat metod pracy Rubina, który wcześniej współpracował z takimi artystami, jak Beastie Boys, Aerosmith, The Cult, Slayer, Johnny Cash, Public Enemy, AC/DC, Red Hot Chili Peppers, System of a Down, Slipknot, Linkin Park, czy U2. Gitarzysta Kirk Hammett powiedział: - Ledwo przebrnąłem przez te wszystkie jego pomysły, bo jestem do niego uprzedzony. W moim odczuciu to, co dotychczas zrobiliśmy, jest naprawdę wartościowe. Pod tym względem Rick Rubin jest nie do przecenienia, bo potrafi powiedzieć, że ten fragment i tamten nie jest najlepszy, spróbujcie nad tym popracować.

Poza tym, jak twierdzi Hammett, nowy szef zostawia zespołowi problemy do samodzielnego rozwiązania, nie wtrąca się, nie narzuca.

Wokalista James Hatfield wiąże z nowym albumem duże nadzieje. - Naszym celem nie jest zrobienie dobrej płyty, ale płyty świetnej. I Rick [Rubin - przyp. P.B.] mobilizuje nas do tego, byśmy osiągnęli to, co zamierzyliśmy - mówi, dodając, że nowy szef jest bardzo dobry w wydobywaniu tego, co najlepsze w każdym artyście.

Album Metalliki ma ujrzeć światło dzienne wiosną 2008 roku.

Materiał przygotowany na podstawie brytyjskiego tygodnika muzycznego Kerrang!.

Metallica to heavymetalowy zespół założony w Los Angeles, w USA, w 1981 roku. Grupa jest uważana za najlepszy i najbardziej wpływowy zespół heavymetalowy lat 80. oraz najbardziej innowacyjny zespół metalowy drugiej połowy lat 80. i 90. Dzięki pierwszemu albumowi Metalliki o nazwie "Kill 'Em All", grupa została uznana za twórcę nowego stylu - thrash metalu. W 1986 zespół wydał płytę o nazwie "Master of Puppets", określaną przez niektórych krytyków jako najlepszy album heavymetalowy wszech czasów. W 1991 zespół wydał swój najpopularniejszy album pt. "Metallica" (nazywany Czarnym Albumem). W 1999 ukazał się film koncertowy S&M, który jest zapisem koncertu Metalliki z Orkiestrą Symfoniczną. Ich ostatnia płyta, "St. Anger" z 2003 roku, okazała się sporym sukcesem.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.06.2008 10:20

Dobrze że, jeszcze tworzą hehe. Byle nie taki nie wypał jak St.Anger przecie tego sie nie dało słuchać badziew totalny porównując ze starszymi płytami. Black Album czy Re-Load to była Metallica. W końcu Metallica tworzyła utwory Heavy Metalowe. A tu St.Anger jakiś całkiem inny i każda piosenka praktycznie taka sama jak pozostałe z płyty. Tylko liczyć na to że, wrócili do starego stylu grania i śpiewania. I jak by co wielkie dzięki dla nich za to. !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja wieżę, że metallica jak zwykle wyda boski ALBUM, taki jak ..And justice for all, master of puppets, ride lightning czy black album :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gero9 - widzę, że świeżo po lekturze "Kodu Leonarda..."
Oby nowa płyta skopała tyłki niedowiarkom toakim jak ja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hej smarowozy, a co Wy...wirtuozi otaczającej nas Rzeczywistości ... daliście temu Światu, co...?, coś stworzyliście własnego? (wiersz, poemat, knigę, piosnkę, zrobiliście doktorat, wykryliście panaceum na raka, HIV, rozwody....itd)- hej twórcy-prześmiewcy.... jak niczego nie stworzyliscie to nie macie żadnego prawa krytykować dorobku EKIPY, która zmieniła OBLICZE (jak powiedział onegdaj nasz umiłowany JP II) - oblicze tej ZIEMI (czytaj: percepcję metalu, który wkroczył - po utworach Mety na nową drogę, płaszczyznę i spektrum doznań). Gdzie znajdziecie taką głębię-czystość i filozofię tej muzyki, no gdzie? Metallica to Leonardo da Vinci-w nowatorstwie, Pablo Picasso-w obrazie a Juliusz Verne-w prognowaniu przyszłości. To METALLICA przejdzie do historii ( de facto juz przeszła) i będzie fundamentem, podłożem, czyli OPOKĄ (jak mawiał Święty Piotr w Starożytnym Rzymie)- na którym wyrośnie jej kontynuacja - METALLICA XXII wieku (ale my niestety tego nie dożyjemy). ERGO, po staropolskiemu WAM powiem: Stultorum infinitus est numerus, - Gerard z Białegostoku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednego Metallice zarzucic nie mozna, probuja nowych rozwiazan i tym bylo St. Anger, wyszlo jak wyszlo (perkusja jak puszka po fasoli, brak solowek Kirka...) ale mogli nagrac kilka przebojowych memory remains lub krazek ballad, nie zrobili tego. Kazda ich plyta jest inna, a ze powstaly takie perelki jak Master of Puppets czy Black Album to nalezy sie tylko i wylacznie szacunek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr, fajnych płyt jest sporo, się nie martw.

A "St. Anger" byłaby świetna, gdyby panowie nie przedłużali na siłę każdego kawałka. Nagrali ciągnące się jak flaki z olejem długie, nudne kawałki, w których patentem na owo "rozciągnięcie" jest powtarzanie z uporem każdego riffu po kilkanaście razy. W przeszłości potrafili zagrać ośmiominutowy utwór, w którym mnóstwo się działo, były zmiany tempa, różne tonacje, itd. Gdyby na "St. Anger" utwory miały maksymalnie 3 minuty, mówilibyśmy o nowej jakości Metalliki. A tak to....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Metallica to przede wszystkim "Kill'em all", "Ride.." i "Master...". Z późniejszych wydań lubię "Live S*it", naprawdę dobre, rzetelne koncertowe grzanie. A nowe płyty, to takie sobie. No, żeby zrobili album z wpadającymi w ucho kawałkami, ale żeby znów nie grali na modę dzieci z Ameryki - czyli singlowe kawałki i muzyka bez ''jaj''... :) Artykuł fajny, na plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze będzie sprawdzić, jak to brzmi. I dobrze wiedzieć, czego wypatrywać wiosną przy odsłuchach.
St.A. nie było - dla mnie - aż takie złe, podobają mi się na tej płycie aż dwa utwory (reszty totalnie nie znam), choć od takiego "Welcome Home" czy "Master of Puppets", czy choćby którejś z (Re-)Loadowych ballad dzieli je kilka poziomów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niech sobie się przesuwa. mało jest fajnych płyt? Coldplay nagrywa nową. Jest na co czekać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

E tam, na youtube krążą już niektóre koncertowe wykonania nowych kawałków. Słabizna. Mam wrażenie, że ta płyta też taka będzie. A termin wydania pewnie przesunie się jeszcze kilka razy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.