Pozycja materiału w rankingach:
Niedługo światło dzienne ujrzy nowa płyta legendarnej Metalliki. Jak mówią sami artyści, będzie to bardzo dobry krążek. A wszystko to dzięki współpracy z nowym producentem - Rickiem Rubinem.
Metallica jest bliska zakończenia prac nad dziewiątym studyjnym albumem. Zespół nagrywał materiał w Los Angeles, pod czujnym okiem nowego producenta Ricka Rubina, który zastąpił wieloletniego współpracownika Metalliki na tym stanowisku - Boba Rocka. Nowy album legendy muzyki metalowej czeka tylko na zmiksowanie i dogranie partii wokalnych Jamesa Hetfielda.Zobacz także:
Artykuły
(246)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.91)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 11.06.2008 10:20
Dobrze że, jeszcze tworzą hehe. Byle nie taki nie wypał jak St.Anger przecie tego sie nie dało słuchać badziew totalny porównując ze starszymi płytami. Black Album czy Re-Load to była Metallica. W końcu Metallica tworzyła utwory Heavy Metalowe. A tu St.Anger jakiś całkiem inny i każda piosenka praktycznie taka sama jak pozostałe z płyty. Tylko liczyć na to że, wrócili do starego stylu grania i śpiewania. I jak by co wielkie dzięki dla nich za to. !!!
Adam Tomanek 20.12.2007 00:51
Gero9 - widzę, że świeżo po lekturze "Kodu Leonarda..."
Oby nowa płyta skopała tyłki niedowiarkom toakim jak ja!
gerard mosiej 19.12.2007 21:40
Hej smarowozy, a co Wy...wirtuozi otaczającej nas Rzeczywistości ... daliście temu Światu, co...?, coś stworzyliście własnego? (wiersz, poemat, knigę, piosnkę, zrobiliście doktorat, wykryliście panaceum na raka, HIV, rozwody....itd)- hej twórcy-prześmiewcy.... jak niczego nie stworzyliscie to nie macie żadnego prawa krytykować dorobku EKIPY, która zmieniła OBLICZE (jak powiedział onegdaj nasz umiłowany JP II) - oblicze tej ZIEMI (czytaj: percepcję metalu, który wkroczył - po utworach Mety na nową drogę, płaszczyznę i spektrum doznań). Gdzie znajdziecie taką głębię-czystość i filozofię tej muzyki, no gdzie? Metallica to Leonardo da Vinci-w nowatorstwie, Pablo Picasso-w obrazie a Juliusz Verne-w prognowaniu przyszłości. To METALLICA przejdzie do historii ( de facto juz przeszła) i będzie fundamentem, podłożem, czyli OPOKĄ (jak mawiał Święty Piotr w Starożytnym Rzymie)- na którym wyrośnie jej kontynuacja - METALLICA XXII wieku (ale my niestety tego nie dożyjemy). ERGO, po staropolskiemu WAM powiem: Stultorum infinitus est numerus, - Gerard z Białegostoku
Kuba Kubajewski 15.12.2007 01:09
Jednego Metallice zarzucic nie mozna, probuja nowych rozwiazan i tym bylo St. Anger, wyszlo jak wyszlo (perkusja jak puszka po fasoli, brak solowek Kirka...) ale mogli nagrac kilka przebojowych memory remains lub krazek ballad, nie zrobili tego. Kazda ich plyta jest inna, a ze powstaly takie perelki jak Master of Puppets czy Black Album to nalezy sie tylko i wylacznie szacunek.
Tomasz Jośko 14.12.2007 01:10
Piotr, fajnych płyt jest sporo, się nie martw.
A "St. Anger" byłaby świetna, gdyby panowie nie przedłużali na siłę każdego kawałka. Nagrali ciągnące się jak flaki z olejem długie, nudne kawałki, w których patentem na owo "rozciągnięcie" jest powtarzanie z uporem każdego riffu po kilkanaście razy. W przeszłości potrafili zagrać ośmiominutowy utwór, w którym mnóstwo się działo, były zmiany tempa, różne tonacje, itd. Gdyby na "St. Anger" utwory miały maksymalnie 3 minuty, mówilibyśmy o nowej jakości Metalliki. A tak to....
Adam Widełka 13.12.2007 22:38
Metallica to przede wszystkim "Kill'em all", "Ride.." i "Master...". Z późniejszych wydań lubię "Live S*it", naprawdę dobre, rzetelne koncertowe grzanie. A nowe płyty, to takie sobie. No, żeby zrobili album z wpadającymi w ucho kawałkami, ale żeby znów nie grali na modę dzieci z Ameryki - czyli singlowe kawałki i muzyka bez ''jaj''... :) Artykuł fajny, na plus:)
Marcin Rzeczkowski 13.12.2007 21:44
Dobrze będzie sprawdzić, jak to brzmi. I dobrze wiedzieć, czego wypatrywać wiosną przy odsłuchach.
St.A. nie było - dla mnie - aż takie złe, podobają mi się na tej płycie aż dwa utwory (reszty totalnie nie znam), choć od takiego "Welcome Home" czy "Master of Puppets", czy choćby którejś z (Re-)Loadowych ballad dzieli je kilka poziomów.
Piotr Balkus 13.12.2007 18:53
A niech sobie się przesuwa. mało jest fajnych płyt? Coldplay nagrywa nową. Jest na co czekać.
Tomasz Jośko 13.12.2007 11:15
E tam, na youtube krążą już niektóre koncertowe wykonania nowych kawałków. Słabizna. Mam wrażenie, że ta płyta też taka będzie. A termin wydania pewnie przesunie się jeszcze kilka razy.