Facebook Google+ Twitter

Nowy album piętnastoletniej Szwedki Amy Diamond już wkrótce

Mówi się, że trzeci album jest najważniejszy w karierze artysty. Wóz, albo przewóz. Ale w przypadku Amy Diamond nie może być porażki. Wszak ma dopiero 15 lat. Jest jeszcze poza konkursem, chociaż tak naprawdę go wygrywa.

Amy Diamond, a naprawdę Amy Linnea Deasismont jest córką Szwedki i Anglika. Obecnie mieszka w szwedzkim Jönköping, mieście, niedaleko którego znajduje się posiadłość Agnethy Faltskog z zespołu Abba.

Okładka pierwszej płyty młodej artystki. / Fot. Warner MusicW roku 2000, w wieku ośmiu lat, wystąpiła w szwedzkim programie "Smastjärnorna", realizowanym na kształt polskiego "Idola". Z ośmiu konkursów zwyciężyła siedem. Jest podręcznikowym przykładem muzycznego "przypadku", bo jurorem sędziującym podczas jednego z programów był pracownik firmy fonograficznej, który zaproponował Amy nagranie singla. Piosenka nazywała się "What's In It For Me". Dziewczynka marzyła, że może zagra ją jakieś lokalne radio, a tymczasem grała ją cała Europa.

Odpowiedzialni za jej kiełkującą karierę, jak i ona sama, poszli za ciosem - wkrótce w radiach zaczęła się pojawiać nowa piosenka Szwedki - "Welcome To The City". Kiedy jej rówieśnice spędzały beztrosko wakacje 2005 roku, Amy Diamond podpisała kontrakt z... Warner Music - wytwórnią, która wydawała takie tuzy, jak Red Hot Chili Peppers, czy Black Sabbath. W tym samym roku wyszła cała płyta. Nosiła ona niewyszukany tytuł "This Is Me Now". Pokryła się złotem.

Ale nie tak dobrze, jak druga płyta, "Still Me Still Now", wydana rok później. Z niej udało się wykroić aż trzy single: "Don't Cry Your Heart Out", "Big Guns" i "It Can Only Get Better". Nie mogło być już dużo lepiej. Również była złota, z tym, że w krótszym czasie, niż "This Is Me Now".

Amy Diamond robi wrażenie na koncertach, bo - co rzadkość w dzisiejszych czasach - śpiewa na żywo, bez żadnego playbacku. Udowodniła to 24 czerwca na szwedzkim festiwalu Allsang Pa Skansen, wykonując piosenki Edith Piaf "Je Ne Regrette Rien", "Mamma Mia" ABBY i Champion ze swojej drugiej płyty. Piaf, ABBA, ale i Alicia Keys, której utwór "If Ain't Got You" w jej wersji znalazł się na debiutanckim krążku - dobre wzorce, chociaż jak sama Amy mówi, jej idolką jest Christina Aquilera.

Ta dziewczyna to koncertowe zwierzę. Na scenie biega więcej niż Mick Jagger. W 2006 roku mieliśmy się o tym się przekonać - artystka miała pojawić się w Sopocie. Niestety, jej wizyta w Operze Leśnej nie doszła do skutku.

26 września tego roku na antenach radiowych pojawił się pierwszy singiel zapowiadający nową, trzecią płytę. Piosenka "Is It Love?" jest dojrzalsza, niż wcześniejsze dokonania młodej artystki. Amy pyta w niej swoich fanów, czy to jest miłość. Tak, to jest miłość. Do pięknych, zgrabnych piosenek. Jak ktoś kiedyś o nich powiedział, "rozbrykanych".

Nie bez kozery nowy album, zapowiadany na 21 listopada, będzie nazywał się "Muzyka w ruchu" ("Music In Motion"). Mówi się, że trzeci album jest najważniejszy w karierze artysty. Wóz, albo przewóz. Ale w przypadku Amy Diamond nie może być porażki. Wszak ma dopiero 15 lat. Jest jeszcze poza konkursem, chociaż tak naprawdę go wygrywa, zostawiając za sprawą piosenki "Welcome To The City" już w 2005 roku singiel U2 "Vertigo" daleko w tyle. A to dopiero początek kariery diamentowej Amy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.