Facebook Google+ Twitter

„Nowy Budda” i rok 2012

W roku 2005 świat zszokowała sprawa Rama Bomjona, 15-letniego chłopka, który przez 10 miesięcy, począwszy od 17 maja 2005 medytował nieruchomo bez jedzenia i picia pod drzewem bodhi. Działo się to na terenie prowincji Bara, w Nepalu.

Został on wówczas okrzyknięty mianem "Nowego Buddy"! 


Blisko 100 tys. pielgrzymów głównie z Nepalu i sąsiednich Indii ściągnęło, aby zobaczyć go na własne oczy. A świat nauki bezradnie rozłożył ręce w obliczu tego zjawiska. Zwolennicy fenomenu chłopaka zwracali uwagę na ich zdaniem niezwykłą zbieżność z pewnym epizodem z życia Buddy, który urodził się w 543 roku przed naszą erą jedyne 250 kilometrów od miejsca, w którym przez 10 miesięcy znajdował się pogrążony w medytacji Rama Bomjona. Oczywiście, pojawiły się również doniosłe głosy mówiące, iż chłopak był oszustem, a cała ta sprawa z medytacją była zręcznie przygotowaną mistyfikacją. Zdaniem sceptyków Bomjon nocami przerywał swą medytację i spożywał pokarmy. Świadczyć o tym ma na przykład fakt, iż pielgrzymom, nie pozwolono podejść do chłopaka na bliżej niż 50 metrów. Czy tak faktycznie było, tego nie wiadomo. Pewne jest jednak, że po 10 miesiącach „siedzenia” pod drzewem, 11 marca 2006 roku Ram Bomjon nagle, w niewyjaśnionych okolicznościach... zniknął!

Co się stało z Rama Bomjonem?


Nieoczekiwane zniknięcia chłopaka wywołało masę spekulacji i hipotez, jedni mówili, że został uprowadzony, inni przekonani byli, że odszedł dobrowolnie w celu znalezienia innego, bardziej zacisznego miejsca na kontynuowanie medytacji. Okazało się, że rację mieli ci drudzy, potwierdza to m.in. wynik policyjnego śledztwa. Co więcej, dzień po tajemniczym zniknięciu, Rama widziany był przez Bahadur Lama, któremu przekazał wiadomość dla rodziców, mówiącą, aby się nie martwili oraz, że zamierza kontynuować medytację w bezpieczniejszym miejscu.

Niedawno agencja Reuters podała informację mówiącą, iż Rama Bomjon odnalazł się we wschodnim Nepalu. Jak nadmieniłem, chłopak zniknął 11 marca 2006 r. i przez 9 miesięcy nie wiadomo było, co się z nim dzieje. Wiadomość podana została w poniedziałek 25 grudnia 2006 r. przez kanał telewizyjny, a Raju Shrestha, miejscowy dziennikarz miał się nawet z Bomjon spotkać. Shrestha poinformował, że 16-letni Ram Bahadur Bomjon został zauważony przez mieszkańców wsi położonej w odległym i lesistym regionie w pobliżu Piluwa w dystrykcie Bara, 150 km na wschód od Katmandu. Dziennikarz twierdzi, iż podczas rozmowy z chłopakiem dowiedział się, iż Bomjon od czasu zniknięcia spod drzewa miał wędrować lasami. „Poświęciłem się służbie, która będzie trwać następne 6 lat” – powiedział dziennikarzowi.

- Nie uważam, aby chłopiec był Buddą. Ale ma pewien rodzaj siły do medytacji . Spożywa zioła – dodaje Raju Shrestha. Shrestha, opowiada, że siedział on ze skrzyżowanymi nogami pod niewielkim drzewem, miał klatkę piersiową przepasaną popielatym szalem, a obok niego leżał „płasko zakończony” scimitar (miecz).

Tajemnicza „służba”

Niestety, nie wiemy na czym dokładnie ma polegać „służba”, której przez następne lata poświęcać się będzie Ram Bomjon. Jeżeli uznamy tę informację za wiarygodną (podaje ją w końcu agencja Reuters) to zakończenie owej „służby” przypada na rok 2012. A jak twierdzą niektórzy data ta ma być niezwykle przełomowa dla historii ludzkość, mówi się o ogromnych kataklizmach, jakie mają w tym roku przetoczyć się przez naszą planetę, a nawet o końcu świata. A wszystko to łączone jest z wyznaczonym właśnie na 2012 rok zakończeniem kalendarza cywilizacji Majów. Jestem jednak optymistą i nie sądzę, aby ten rok okazał się dla naszej planety aż tak tragiczny. Ale być może „służba” Bomjona ma z tym wszystkim jakiś związek? Wiele wskazuje, że tak właśnie może być. Jednak obecny stan wiedzy nie pozwala nam na wyciągnięcie jakichkolwiek konkretniejszych wniosków.

No, cóż, wszystko się stosunkowy niedługo wyjaśni, wystarczy bacznie obserwować otaczającą nas rzeczywistość.

Bliższe informacje na temat Rama Bomjona znajdziecie w serwisie "Na Progu Nieznanego" www.npn.ehost.pl

Źródło: Reuters

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A Moze to jeden ze 144 000 niosiacych swiatlo:D Slyszalem ze to tez ma zwiazek z rokiem 2012

Komentarz został ukrytyrozwiń

2012 rok już, już ... Zobaczymy czy spełnią się przepowiednie o przebiegunowaniu Ziemi, o którym pisze między innymi Patryk Geryl w swojej książce „Proroctwo Oriona na rok 2012” ... Wszystko przed nami !!! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe :-)
2012? Jeśli o mnie chodzi, mogloby to jeszcze dlużej potrwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.