Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54725 miejsce

„Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero” – recenzja

Ludziom wydaje się, że oglądając filmy, reportaże i czytając książki, poznali Nowy Jork na wylot. Książka Magdaleny Rittenhouse udowadnia, że są oni w błędzie.

 / Fot. Materiały prasowePierwsza w dorobku książka Magdaleny Rittenhouse - absolwentki Uniwersytetu Warszawskiego i University of Colorado w Boulder, dziennikarki i tłumaczki – „Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero” to nie banalny przewodnik po tym ogromnym i fascynującym mieście. Jest to opowieść pełna niesamowitych historii: o powstawaniu najpierw kolonii, później pierwszych budynków, mostów, kościołów, a w końcu wieżowców, niezwykłych parków i całej masy innych miejsc, które każdy miłośnik Big Apple zobaczyć na własne oczy powinien.

Rittenhouse swoją książkę zaczyna przytaczając fragment wiersza Walta Whitmana „Mannahatta” - zresztą twórczość tego wybitnego Amerykańskiego poety towarzyszyć nam będzie podczas całej lektury, wprowadzając czytelnika w poszczególne jej części. Młoda pisarka od pierwszych stron konsekwentnie dąży do tego, by wzbudzić zainteresowanie w adresatach. Wszystkie zawarte w książce opisy budynków, ulic, parków są tak szczegółowe, że czytelnik zamykając oczy może wyobrazić sobie, że sam kroczy ulicami Manhattanu podziwiając te zapierające dech w piersiach widoki.

W powieści tej każdy znajdzie coś dla siebie – historyk, architekt, kulturoznawca czy laik w każdej z tych dziedzin. Rittenhouse według mnie doskonale poradziła sobie z wymieszaniem historii ze współczesnością. Bez wątpienia posiada ona sporą wiedzę o Nowym Jorku i w sposób przystępny oraz skrupulatny przelała ją na papier, dzieląc się nią z nami.

Czytelnik dowiaduje się m.in. o tym, że słynna Wall Street swoją nazwę zaczerpnęła od muru obronnego wzniesionego w tym miejscu w 1652 roku, Statua Wolności przypłynęła do nowojorskiego portu w czerwcu 1884 roku rozłożona na części a jej szkielet wykonał nie kto inny jak sam Aleksander Gustave Eiffel – autor słynnej wieży w Paryżu oraz o tym jak w czasie Wielkiego Kryzysu (lata 30.XX wieku) udało się zbudować najsłynniejszy dziś punkt widokowy w NY - Empire State Building.
Rittenhouse opisuje również miejsca, którym w zwykłych przewodnikach nie poświęca się zbyt dużo uwagi. I tak zwiedzając Big Apple koniecznie trzeba udać się do wybudowanego w neogotyckim stylu Kościoła Świętej Trójcy wciśniętego pomiędzy wysokie biurowce tuż obok Wall Street oraz odwiedzić Stran –osiemnastomilową księgarnię, która ma w swoich zbiorach ponad 2 i pół miliona nowych i starych, unikatowych tytułów.

Rittenhouse w swojej opowieści udowadnia jak bardzo zdeterminowanymi i kreatywnymi ludźmi są Amerykanie. Przykład? Park High Line stworzony na dwukilometrowym starym wiadukcie. Na uwagę zasługują również fragmenty poświęcone literaturze i artystom m.in. Jacksonowi Pollockowi, czy rozdział o „New Yorkerze”, który powinien być obowiązkową lekturą dla studentów dziennikarstwa.

„Nowy Jork. Od Mannahatta do Ground Zero” to niezbędna pozycja dla wszystkich miłośników Stanów Zjednoczonych, a przede wszystkim Nowego Jorku, bo tak jak już wspomniałam na wstępie – nie jest to zwykły przewodnik - jest to historia Big Apple napisana w taki sposób, że czyta się ją jednym tchem. Historia z której wyczytamy więcej niż współrzędne geograficzne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.