Facebook Google+ Twitter

Nowy kapitan, nowe ustawienie, nowy skład?

Wiele się o tym mówi, ale niewiele się w tym kierunku robi. Nowe ustawienie i nowi zawodnicy wykonujący powierzone zadania? Czemu nie!

 / Fot. internetFatalna kontuzja kapitana kadry Jakuba Błaszczykowskiego, której doznał w meczu ligowym, musiała zapewne deprymująco wpłynąć nie tylko na samego zawodnika, ale i na całą reprezentację Polski, w której jej jeden z najlepszych zawodników nie zagra przez najbliższe kilka miesięcy. Może więc pora zastanowić się nie tylko nad tymczasowa zmianą kapitana, ale też ustawienia i wykonawców?

A gdzie mamy wakat (jeśli można ta powiedzieć)? Jak zwykle lewa strona obrony, drugi stoper dla Kamila Glika też by się przydał, na pewno prawa strona pomocy i trzeba by też pomyśleć o lepszym wykorzystaniu Roberta Lewandowskiego, który będzie nowym kapitanem, skąd inąd bardziej za zasługi, niż za osiągnięcia. Z drugiej strony ciekawe jest to, że Adam Nawałka mówi, że u niego w kadrze kapitanem zawsze będzie osoba z największą ilością występów. Niby dobrze, że tak to jest, ale nie lepiej postawić na kogoś charyzmatycznego i z jajami (Boruc?), niż na Lewego, który już tak nie potrafi zagrzać do walki? Cóż, to wybór selekcjonera…

Nowe nadzieje


Wracając jednak do ustawienia. Pojawiły się liczne propozycje, żeby wypróbować 3-5-2. Ciekawe, bardzo ciekawe. Innowacja, świeża myśl, czy strzał w stopę? Kiedy graliśmy właśnie takim ustawieniem? Nigdy! A gdzie się takim gra? Jedynie we Włoszech kilka zespołów wychodzi w takim zestawieniu, ale z czasem ono ewoluuje, kiedy zawodnicy są już bardzo zmęczeni. Grała też nim Barcelona, ale wtedy, gdy Josep Guardiola zaczynał tam pracę. Z czasem przekonał się, że lepiej mieć czterech obrońców, niż trzech i dwóch asekurujących ich skrzydłowych. A kto miałby grać w obronie? Byłby tylko jeden stoper, zapewne grałby Kamil Glik, bo Łukasz Szukała, to według większości polskich „ekspertów” dobry wybijak, który może tylko oddalić zagrożenie. Ciekawie może być też z zestawieniem prawej strony. Na pewno grałby ktoś z trójki: Paweł Olkowski – Bartosz Bereszyński – Grzegorz Wojtkowiak. Dlaczego nie Łukasz Piszczek? Do tego jeszcze dojdziemy. Nie wiadomo jedynie jakby to wyglądało w przypadku tego pierwszego, który już w lipcu przeniesie się do aspirującego do gry w 1.Bundeslidze 1.FC Koeln. Może jednak mu się uda i przebije się do pierwszego składu. Bereś też nie może być pewny występów, bo do tej pory więcej był kontuzjowany, niż grał. Wojtkowiak? Tak, i to z dużym wykrzyknikiem! Co z tego, że zawalił jedną akcję z Ukrainą, skoro i tak o Mundialu już wtedy tylko marzyć mogliśmy, a tak naprawdę zagrał świetny mecz? Sam też powiedział, że w tym półroczu będzie już grał w TSV Monachium tylko na prawej obronie, a to jest jego ulubiona pozycja. Z Ukrainą i Anglią grał na lewej.

A jeśli mowa o lewej stronie, to może pora sprawdzić Mateusza Lewandowskiego z Pogoni Szczecin, jeśli ani Jakub Wawrzyniak, ani Rafał Kosznik, ani Adam Marciniak, ani Sebastian Boenisch nie zdają egzaminu? Chociaż tego ostatniego można by jeszcze wypróbować na lewej pomocy. Coś mi się jednak wydaje, że ten by sobie chłopak lepiej radził. Chociaż ciężko będzie mu wygrać z Tomaszem Brzyskim, który w ostatnich meczach pokazał się z bardzo strony. Czyżby to On, a nie Waldemar Sobota, albo powracający do gry w piłkę Kamil Grosicki, miał obsadzić kolejną newralgiczną stronę?

Czas pomocy

To teraz czas na przeciwną stronę. Kuba grać nie będzie mógł przez ponad pół roku. Drugie tyle zajmie mu powrót do jako takiej formy. Co więc z tą pozycją? Może Łukasz Piszczek by się sprawdził? Przecież często grał na tej pozycji w Hercie Berlin, a i w Borussii Dortmund i w reprezentacji Polski ma duży ciąg do przodu. Ale tylko w jednym przypadku: że będzie grało czterech obrońców i nie będzie musiał asekurować ich pozycji. Błaszczykowski rzadko martwił się o obronę, jeśli wiedział, że z tyłu jest Piszczu, albo jakiś inny dobry gracz. A może wracający do kadry Ludovic Obraniak? Podobno to Kuba z koleżkami pozbawili Go miejsca w reprezentacji Polski, bo grał w Bordeaux na prawej pomocy, tam, gdzie wspomniany już Błaszczykowski. Jeśli tak było, to teraz będzie miał szansę się pokazać. Z drugiej strony jednak ciekawe, że Ludo wylewał wszystkie żale do mediów, a o tym nie wspomniał…

A co z Robertem Lewandowskim?

W środku będzie pewnie już standard. Piotr Zieliński nie gra w klubie, Obraniaka krytykują za grę za Lewandowskim, więc zostaje Grzegorz Krychowiak, Adrian Mierzejewski, Mateusz Klich, Eugen Polanski, Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec. Jest więc w czym wybierać. Do tego może dojść na przykład Paweł Wszołek, a na pewno powinien Arkadiusz Milik, który… we wspomnianym ustawieniu miałby grać obok Roberta Lewandowskiego. Nie sprawdziło się ustawienie z Lewym i Sobiechem obok siebie, z Lewym i Brożkiem, Lewym i Piechem, to dlaczego ma się sprawdzić z Arkiem!? Niby warto spróbować, ale pewnie będzie kolejny poroniony pomysł, tak jak ten z dwoma napastnikami. A dlaczego? Bo jeśli u nas nie ma kto tworzyć akcji, to po co nam dwie osoby od wykończenia?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.