Decyzję o konieczności zablokowania popędu seksualnego poprzez aplikowanie określonych leków będzie podejmował sąd na pół roku przed spodziewanym opuszczeniem więzienia przez przestępcę.
- Leczenie będzie się odbywało w zakładzie zamkniętym albo w warunkach ambulatoryjnych. Wprowadzając tę zasadę, chcemy wyeliminować sytuację, w której przestępca wracałby do swojego procederu. Do tej pory pedofil po wyjściu z więzienia nie był w ogóle kontrolowany - wyjaśnia poseł PO Marek Wójcik.
Kolejna zmiana to uznanie zgwałcenia osoby nieletniej za zbrodnię, co oznacza, że czyn ten jest zagrożony pozbawieniem wolności od lat trzech, a nie dwóch jak dotąd.
Zaostrzenie polskiego prawa jest m.in. reakcją na dramat, jaki rozegrał się w Siemiatyczach, gdzie w 2008 roku sąd na zaledwie trzy miesiące skazał 45-letniego mężczyznę, który przez szereg lat więził i gwałcił swoją córkę. Dziewczyna urodziła mu dwójkę dzieci.
Do największej liczby tego typu przestępstw dochodzi w środowisku domowym. Dzieci są krzywdzone przez własnych ojców, wujków, konkubentów matek, które nie chcą wydawać sprawcy w ręce wymiaru sprawiedliwości. Skala zjawiska nie jest jednak dobrze rozpoznana, bo większość ofiar ze wstydu, ze strachu ukrywa prawdę.
Agata Pustułka
Czytaj więcej:
Polska