Facebook Google+ Twitter

Nowy kosmiczny rekord. Odkryto najbardziej odległą galaktykę

Obiekt o mało romantycznej nazwie EGS-zs8-1, jest galaktyką w gwiazdozbiorze Wolarza. Rekordowy dystans najdalej zaobserwowanej dotąd galaktyki, jest bliski początkom Wszechświata i wynosi 13,1 miliardów lat świetlnych od Ziemi.

Obraz HST potwierdzonej spektroskopowo najdalej obserwowanej dotąd galaktyki. EGS-zs8-1 w konstelacji Wolarza; odległość: ok. 13,1 mld l.św.; redshift: z=7.7. hubblesite.org / Fot. Credit: NASA, ESA, P. Oesch and I. Momcheva (Yale University), and the 3D-HST and HUDF09/XDF TeamsMiędzynarodowy zespół astronomów, kierowany przez naukowców z Yale University i University of California, przesunął granicę kosmicznej eksploracji do czasu, kiedy Wszechświat miał zaledwie 5 procent wieku uważanego za jego prawdopodobny początek, czyli 13,8 miliardów lat. Odkryto wyjątkowo świetlistą galaktykę, której przeszłość datuje się na około 13,1 miliardów lat świetlnych. Aktualnie naukowcy ustalają jej dokładną odległość od Ziemi z wykorzystaniem połączonych danych z kosmicznych teleskopów Hubble'a i Spitzera oraz 10 metrowego teleskopu Keck I w obserwatorium Mauna Kea na Hawajach. Obserwacje potwierdziły, że jest to obecnie najbardziej odległa galaktyka ze wszystkich znanych i poddanych badaniom. Tym samym uosiągnięto nowy rekord. Mimo że galaktyka istnieje od tak dawna, wygląda jakby pojawiła się zaledwie 100 milionów lat temu.

Galaktyka EGS-zs8-1 została początkowo zidentyfikowana w szczegółach na podstawie obrazów jej widma, którego dostarczyły teleskopy Hubble'a i Spitzera. Obiekt lokalizowany w konstelacji Wolarza jest jednym z najjaśniejszych i najbardziej masywnych we wczesnym Wszechświecie. "Jest już rozrośnięta o więcej niż 15 procent masy naszej Drogi Mlecznej dzisiaj" - powiedział główny autor badań, Pascal Oesch z Uniwersytetu Yale, New Haven, w stanie Connecticut. Nowy pomiar odległości pozwolił astronomom ustalić, że EGS-zs8-1 to obiekt w którym gwiazdy powstawały w bardzo szybkim tempie, przewyższając wartości właściwe dla Drogi Mlecznej o około 80 razy. Szybkość formowania się obiektów w naszej Galaktyce oblicza się na jedną gwiazdę rocznie.

Galaktyka EGS-zs8-1. hubblesite.org / Fot. Credit: NASA, ESA, P. Oesch and I. Momcheva (Yale University), and the 3D-HST and HUDF09/XDF TeamsObecnie niewiele galaktyk bardzo wczesnego Wszechświata posiada dokładnie zmierzoną odległość. "Każde potwierdzenie dodaje kolejny kawałek do tej układanki, w temacie powstawania pierwszych pokoleń galaktyk we wczesnym Wszechświecie" - powiedział drugi z autorów badań, Pieter van Dokkum z uniwersytetu Yale. "Tylko najbardziej czułe teleskopy są wystarczająco silne, aby sięgać tych najdalszych odległości." Odkrycie było możliwe dzięki stosunkowo nowemu instrumentowi MOSFIRE (Multi-Object Spectrometer For Infra-Red Exploration - Spektrometr dla Eksploracji Wieloobiektowej w Podczerwieni), w który wyposażono teleskop Keck I, co pozwala astronomom na efektywne badanie kilku galaktyk w tym samym czasie.

Pomiary galaktyk na tych ekstremalnie dalekich odległościach oraz charakterystyka ich właściwości, to główne cele astronomów dla następnej dekady. Obserwacje EGS-zs8-1 ukazują obiekt w czasie, gdy Wszechświat był poddany bardzo ważnym zmianom: wodór pomiędzy galaktykami przechodził z nieprzejrzystego stanu do przezroczystego. "Wygląda na to, że młode gwiazdy we wczesnych galaktykach, podobnych do EGS-zs8-1, były głównym motorem dla tej przemiany, zwanej rejonizacją" - powiedział współautor pracy, Rychard Bouwens z Obserwatorium w Lejdzie, Holandia.

Obserwacje poczynione wspólnymi siłami Hubble'a, Spitzera i Kecka dają nowy wgląd w naturę niemowlęcego wieku Wszechświata. Potwierdzają one, że masywne galaktyki istniały już na wczesnym etapie historii wszechświata, ale ich właściwości fizyczne różniły się znacznie od galaktyk jakie widzimy. Astronomowie mają teraz bardzo mocne dowody, że osobliwe barwy wczesnych galaktyk, jakie są widoczne na zdjęciach ze Spitzera, pochodzą od bardzo szybko powstających masywnych, młodych gwiazd, które weszły w interakcje z pierwotnym gazem powstającym w tych galaktykach.

Galaktyka EGS-zs8-1. hubblesite.org / Fot. Credit: NASA, ESA, P. Oesch and I. Momcheva (Yale University), and the 3D-HST and HUDF09/XDF TeamsNowe obserwacje podkreślają celowość badań i drogę dla dalszych bardzo ciekawych odkryć, w które włączony zostanie Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Jego uruchomienie zaplanowane jest na 2018 rok. Teleskop Webba będzie zdolny dokonać bardziej wnikliwych analiz w podczerwieni, aniżeli wyniki badań światła galaktyki EGS -zs8-1, które prowadził Kosmiczny Teleskop Spitzera. Pozwoli astronomom na bardziej szczegółowy wgląd w właściwości gazu w tym obiekcie. "Nasze obecne obserwacje wskazują, że w przyszłości będzie o wiele łatwiej dokonać dokładnych pomiarów odległości do tych dalekich galaktyk, dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Jamesa Webba" - powiedział Garth Illingworth z University of California w Santa Cruz. "Wyniki zapowiadanych pomiarów Webba, zapewnią o wiele bardziej kompletny obraz powstawania galaktyk o kosmicznym poranku." Rezultaty badań zespołu zostały opublikowane w dniu 5 maja, w internetowym wydaniu "The Astrophysical Journal Letters".

materiał i zdjęcia za zgodą Hubblesite.org

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Są tacy, którzy starają się przedstawić obraz zagadnienia nawet na płótnie. Niestety, jeszcze nie przekroczono pewnej bariery, więc Boznańska, czy Bramińska mocniej w cenach stoją, ale podobnie narzekają na obowiązkowe ramy, bez względu na temat.

http://m.space.com/29517-is-the-big-bang-cycling-through-time.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałem dodać, że niechętnie wzmiankuję o "kolizji" i tym podobnych teoriach, choćby w najszerszych ogólnikach, ponieważ zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli zarzucić, że próbuję umocować jakieś rojenie posmoleńskie. Taki zdrowy kraj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tym czasie pewnie wszyscy kreśliliśmy stałą Plancka przez CH ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pania Pawle, ale czy "przekonanie" albo "brak przekonania" do jakiejś teorii ma znaczenie?

Czy "ubranie" słownych tłumaczeń w matematyczne zapisy stanowi jakikolwiek dowód w tym przypadku? Nawet gdyby udało się opisać matematycznie hipotetyczną historię świata w całości, czyli stworzyć kompleksową teorię, gdzie dowód ? Dowód, że model jest odzwierciedleniem rzeczywistości?

Póki co, historia modelu standardowego, czyli "moc" jego równań, kończy się ( podobno, nie jestem w stanie tego sprawdzić dziś, muszę zawierzyć autorytetom) na 10^-42 sec przed ewentualnym punktem "zero".
A co było pomiędzy ..? Może "cała wieczność" ..? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skorzystam jeszcze zanim głucho będzie i nawet komentarza nie doda się wcześniej niż po zakończeniu głosowania w wiadomych wyborach.

Nie chcę nikogo przekonywać do jakiejkolwiek teorii, ale wspomniana "asymetria", a dociekanie jej przyczyn, jest według mnie wytłumaczalne też i wedle hipotetycznej kolizji naszego Wszechświata z ciałem obcym (inny Wszechświat? odbicie od bariery potencjału otwartej dla form innego wymiaru?). Niby powtarzam znów, że można domniemać cykliczności Wszechświata, który może być jednym z wielu innych i formować się pod względem licznego występowania, niczym znane nam gwiazdy, galaktyki i inne ciała niebieskie. Zarazem uważam, że jest to zdroworozsądkowe poszukiwanie odpowiedzi nie tyle o początek naszego Uniwersum, ale dociekanie warunków początkowych i dających przyczynę dla następstw jego powstania. Kolizja z ciałem obcym mogła nastąpić jeszcze na wczesnym etapie tych dziejów i pozwala na szukanie wyjaśnień w przedziale czasu "inflacyjnego". Wcale nie musi to być wygodnym tłumaczeniem braków, jakie wykazywane są przez naukowców w teorii "inflacyjnej". Można wierzyć, że teorie multiświatów, czy wieloświatów, będą jednymi z ważniejszych teorii następnych lat. Zresztą to tylko powtórzenia i modyfikacje idei lat minionych. Nawet "wadliwy" planetarny model atomu Bohra wydaje się być właściwą ścieżką poszukiwań, acz niesłusznie porzuconą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, ale wypadałoby odnieść się do kwestii zasadniczej: "Dlaczego rozkład materii we Wszechświecie nie potwierdza się zgodnie z przewidywaniami modelu wybuchu?"
Twierdzenie o pogniecionym hologramie uważam za offtopowe uproszczenie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, nie spodziewałem się, że to właśnie Pan użyje tak miałkich argumentów w dyskusji. W świetle Pana wypowiedzi wszyscy nie powinniśmy się wypowiadać na te tematy, bo nikt z nas nie jest w tej dziedzinie co najmniej samodzielnym pracownikiem nauki. Widzi Pan, to właśnie dla mnie jest ten najbardziej miałki argument, bo w ten sposób można zamknąć usta prawie każdemu uczestnikowi dyskusji, strojąc się przy tym w piórka wszystkowiedzącego, albo przynajmniej więcej wiedzącego, erudyty. Nigdy nie staram się gasić kogoś w dyskusji o zdrowiu, gdy nie jest np. lekarzem.

A teraz do rzeczy. Panie Krzysztofie, jeżeli koncepcje naukowca nie mogą być skonfrontowane z tym "zdrowym rozsądkiem" tym gorzej dla owych koncepcji. On jest właśnie potrzebny do tego, aby wyniki teorii naukowych nie były hermetyczne, tylko dla "oświeconych".
Nieprawdą jest, że nie da się wyjaśnić nawet najbardziej skomplikowanych zachowań obserwowanych w świecie fizyki. Jest tylko co najwyżej kiepskiej klasy tłumaczący...

A swoją drogą, bardzo jestem ciekaw, gdzież to podważyłem odkrycia fizyki kwantowej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, weźmy cytat z wiki:

/ ...z bardzo gęstej i gorącej osobliwości początkowej wyłonił się Wszechświat.../

Rozprawiać się z czymś takim..? ;)


A poważniej, zacytuję już po raz kolejny prof. Meissnera:

"...my wiemy, że nie wiemy.."

I to jest sedno przecież. "Wielki wybuch" ma dwa znaczenia. Które się myli. Jednego nie sposób kwestionować, czyli tego, że kiedyś świat był bardzo mały i bardzo gęsty.
Natomiast kiedy przychodzi dyskutować o znaczeniu drugim, czyli o postulowanej "osobliwości", to lepiej może milczeć ... ;) Można i dyskutować, ale dowodów przecież zero i mała szansa na jakieś w przyszłości ( tej wyobrażalnej przyszłości)
No ale jak się będzie milczeć, to się nie zarobi na książkach i propgramach popularnonaukowych ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet Wittgenstein w końcu przyznał: "Granice mojego języka oznaczają granice mojego świata."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, w kwestii zagadnienia środka wszechświata polecam raczej zapoznać się z odkryciami Hubble'a niż opierać się na tzw. "zdrowym rozsądku". Czytałem w serwisie artykuł, którego autor próbował "rozprawić się" z Wielkim Wybuchem. Marnie to wyszło. Podważanie odkryć naukowych w imię problemów poznawczych i buntu przeciwko temu, czego nie rozumiemy to raczej brawura niż odwaga. Dobrym przykładem jest fizyka kwantowa, której odkrycia, jak zauważyłem Pan podważa. Potrafię to zrozumieć, gdy robi to fizyk (choćby prof. Gryziński, autor książki "Sprawa atomu"), bo dysponuje aparatem pojęciowym i wiedzą potrzebną, by zmierzyć się z tymi zagadnieniami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.