Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72394 miejsce

Nowy Mesjasz

Amerykanie patrząc na swojego prezydenta mają łzy w oczach. Spełnił się sen Luthera Kinga a Barack Obama składając przysięgę zakończył jedną a rozpoczął drugą kampanię wyborczą.

Obama jest 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Oczy całego świata śledziły jego poczynania począwszy od kampanii przedwyborczej. Nieważne, które wiadomości oglądasz – we wszystkich mówi się tylko o nim, sprowadzając pozostałe wiadomości na mało istotny margines.

Kim więc jest Barack Obama? Nowym mesjaszem? Tak można sądzić - cały świat w nim widzi rozwiązanie globalnych problemów. A szanowny pan co stawia za swoje priorytety? Jak podaje TVN24: światowy kryzys, Irak, Afganistan, Strefa Gazy – dokładnie w takiej kolejności – a pierwszą jego decyzją jest zamknięcie więzienia w Guantanamo. Nie zaskoczyły mnie te informacje ponieważ tych priorytetów nie byłoby gdyby nie USA. Cóż więc może zrobić Obama żeby posprzątać po swoim poprzedniku?

Kryzys jest na dobrą sprawę nieprzewidywalny. Choć wielu mądrych ekonomistów i analityków snuje ciekawe scenariusze, i choć te scenariusze się czasem nawet pokrywają to i tak różni je tak wiele, że nie wiadomo, kto ma rację a kto się myli. Faktem jest, że przez lekkomyślność Amerykanów cierpi cały świat. Irak? Przecież wygrali wojnę. Szczegół, że już po wygranej zginęło więcej żołnierzy jest przypominany bardzo rzadko. Co teraz? Zostawić po sobie (za przeproszeniem) burdel wycofując wojska i pozwalając się miejscowej ludności tłuc nawzajem? Super pomysł. Zostawić żołnierzy w celu powiększenia liczby ofiar? Przecież tylko po to tam są!

Afganistan? To samo. Strefa Gazy? Mój przyszły mąż powiada: „Nie sądzi się wygranych”. I ma rację. Państwa, które wygrały w II wojnie światowej zabrały to, co nie ich i oddały tym, których w swoich państwach nie chcieli (Palestyna dla Żydów). Ameryka pomaga uciśnionym. Cały świat powinien stanąć na baczność i bić im brawo. Ameryka musi walczyć – nic innego nie potrafi. W imię wolności oczywiście…

To wojna dla korzyści

Polityka rządzi się swoimi prawami. Nie staram się ich zrozumieć – dla mnie G8 i Rosja to już jest komedia. Nie ma traktowania równo. Są równi i równiejsi. Najczęściej jesteśmy równi a Ci, co mają asa w rękawie są równiejsi. Rosja ma asa – gaz, ropa, broń. Chiny mają asa – mogą wykupić USA albo jednym przyciskiem zmieść naród z powierzchni ziemi. Korea Północna ma asa – też mają taki fajny przycisk. A na koniec asa też ma Izrael – surowce i technologie (i broń, której głównym sponsorem jest właśnie USA).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

I pomyśleć, że niektórzy polscy politycy prawicy jeszcze niedawno modlili się do U.S.A jak do samego Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) ciekawy tekst i ciekawy tytuł :-)
aplauz Amerykanów dla ich nowo wybieranych prezydentów przypomina ekstazę religijną a przecież to tylko politycy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.