Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63713 miejsce

Nowy, niebezpieczny patogen w uprawach GMO?

W lutym światowe media obiegła informacja o wykryciu nowego patogenu związanego z uprawami GMO. Jest podejrzenie, że powoduje choroby roślin i zwierząt hodowlanych. Amerykański profesor apeluje do Departamentu Rolnictwa USA o moratorium.

GNU Free Documentation License, Version 1.2. / Fot. Johann JaritzW lutym 2011 światowe media obiegła informacja o wykryciu nowego organizmu o morfologii mikroskopijnego grzyba (jest widoczny w mikroskopie elektronowym przy powiększeniu 36 000 x). Organizm ten ma występować w dużych stężeniach w produktach żywnościowych otrzymywanych z genetycznie modyfikowanych zbóż odmiany Roundup Ready (odpornych na herbicyd Roundup) i w żołądkach zwierząt gospodarskich karmionych paszą GMO. Jego występowanie jest wiązane z chorobami roślin uprawnych i zaburzeniami płodności zwierząt hodowlanych.

Informacje te nie były dotąd publikowane w żadnym periodyku naukowym. Pochodzą one z listu otwartego emerytowanego profesora Uniwersytetu Purdue z Indiany, koordynatora Komitetu Chorób i Patogenów (Emergent Diseases and Pathogens Committee) amerykańskiego Towarzystwa Fitopatologicznego.

W liście z 17.01.2011, prof. Don M. Huber pisze, że został o tych badaniach powiadomiony przez grono uznanych naukowców i apeluje do Toma Vilsacka, Sekretarza Rolnictwa USA o zablokowanie rejestracji kolejnych odmian typu Roundup Ready, do czasu zakończenia badań nad nowym patogenem i jego potencjalnie szkodliwymi właściwościami. Do dziś nic nie słychać na temat odpowiedzi z Departamentu Rolnictwa. Pojawiły się nawet sugestie, że list profesora to mistyfikacja. Jednak Reuters potwierdził w dziennikarskim śledztwie, że pismo Hubera rzeczywiście dotarło do Vilsacka, a urzędnicy dotąd go „analizują”.

Jest więcej tajemniczych aspektów całej sprawy. Nie wiadomo, kim są naukowcy, na których powołuje się prof. Huber. To akurat nie dziwi, bo sprawa jest tego kalibru, że można spodziewać się zmasowanego ataku ze strony producenta odmian RR, firmy Monsanto. Ta już wielokrotnie zatruła życie naukowcom, którzy odważyli się podważać dogmat o bezpieczeństwie upraw i żywności GMO. Być może właśnie dlatego, grono badaczy uczyniło swoim rzecznikiem emerytowanego profesora, który... ma mniej do stracenia. Być może z tych samych przyczyn wstępne wyniki badań, o których pisze Huber, były dotąd utrzymywane w tajemnicy.

Choć rewelacje prof. Hubera brzmią alarmistycznie, on sam wydaje się podchodzić do problemu racjonalnie. W rozmowie z Paulem Tukeyem (safelawns.blogs) zaznacza: "Chociaż organizm ten jest wiązany z niepłodnością i poronieniami u zwierząt, nie każda korelacja oznacza istnienie związku przyczynowo-skutkowego."

Wbrew ostrzeżeniom prof. Hubera i wbrew jego apelowi o moratorium, 27.01.2011 w USA wydano zgodę na uprawę lucerny odpornej na Roundup. Przyszłość zweryfikuje, czy była to słuszna decyzja, czy igranie z nowym, nieznanym zagrożeniem.

Fragmenty listu prof. Dana Hubera do sekretarza rolnictwa USA, Toma Vilsacka:

"Zespół uznanych naukowców, specjalistów w badaniach roślin i zwierząt (hodowlanych), zwrócił niedawno moją uwagę na odkrycie widocznego jedynie pod mikroskopem elektronowym patogenu, który wydaje się mieć duży wpływ na zdrowie roślin, zwierząt, a prawdopodobnie także ludzi. Z oglądu danych wynika, że jest on szeroko rozpowszechniony, może wywołać poważne konsekwencje, a także, że występuje w wyraźnie wyższym stężeniu w genetycznie modyfikowanych odmianach soi i kukurydzy typu RR (odmiany odporne na herbicyd Roundup), co może oznaczać związek z genem RR lub, co bardziej prawdopodobne, z obecnością Roundupu. Organizm ten był dotąd w nauce nieznany.

Jest to bardzo "wrażliwa" informacja, która może spowodować załamanie rynku eksportu amerykańskiej soi i kukurydzy, a także poważne zakłócenia w krajowych dostawach żywności i paszy. Istnieje także prawdopodobieństwo, że ten nowy organizm jest odpowiedzialny za wywołanie poważnych szkód w rolnictwie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Weźcie powiedzcie - da się tu konto usunąć bo i tak nie spamiętam że je tutaj mam.
Przekierowali mnie na temat rzekomej zależności patogena od GMO ale nic nie wyjaśnia ani udowadnia ten artykuł tylko każe wierzyć, taki i ja mogę napisać w dziesięć minut a więcej korekta by mi zajęła niż zbieranie wiarygodnych źródeł czy danych do argumentów. Tutaj nie ma argumentów ani danych, a o obniżonej płodności zwierząt hodowlanych pierwsze słyszę i jeśli za rok temat się potwierdzi to sam przyczołgam się z przeprosinami bo teraz to takie kwa kwa kwa, pokopałbym dalej ale poważniejsze problemy jutro. Chociażby jakie repellenty na zmieniki w fasoli wymyśleć żeby nie truć jej, pszczół i konsumentów i w tym siebie neonikotynoidami gdy plaga się pojawi za trzy tygodnie, no i jaką układową truciznę doradzić polskim plantatorom soi na trawy gdy wiem że wszystkie graminicydy degenerują stawy u stałocieplnych czego i sam doświadczałem a "krzyż" przstał mnie boleć jak wycofałem z diety produkty graminicydami skażone i to po dwu latach dopiero choć z wiekiem powinien bardziej nap.......ć. Glifosat może i szkodliwy ale chlapię się w nim cały czas mimo braku GMO w moim otoczeniu. Bardzo mi się to nie podoba ale nie widzę alternatywy. Taka czy inna chemizacja w rolnictwie jest nieuchronna chociaż są cherbicydy które spożyte są tak szkodliwe jak piasek najwyżej a stosuje się je trzy deko na hektar i to francuski wynalazek, unijny. Widać postępy tylko nie takie jak byśmy chcieli.
Modyfikacje genetyczne i badania nad nimi są nieuchronne w przyszłości nie tu to gdzie indziej. Nam to do głowy nie przychodzi a w Chinach poważnie zaczynają się eugeniką zajmować, co wtedy gdy jako efekt uboczny badań jaki patogen się uda który żółtą rasę będzie oszczędzał? (wiem że pojechałem ale teoretycznie możliwe tylko przy rozwoju genetyki) Tak, ta wiedza to też broń i trochę rozwagi bo - co innego posiadać - a - co innego używać. Niestety Amerykanie opanowali rzeczy o których istocie nie mamy pojęcia i trochę deprymująca jest jedynie możliwość popiskiwania na nie bo nie, gdy racjonalnych argumentów nie możemy sklecić. Cytujemy pseudoautorytety z zaścianków nauki coćby i amerykańskiej. Ja osobiście znam egzemplarza który doktorem nazywać się pozwalał przeze mnie publicznie znachorem zwany bo nie wiem czy nawet średnią szkołę widział?

Komentarz został ukrytyrozwiń

....grzechem jest GMO miast wieloletnich prób hodowlanych odporności na jaki herbicyd totalny, gdy w jedynce grzechem kosą koszenie bo sierp święty, a spróbuj mieć wątpliwości to ruskim trollem zostaniesz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Specjalnie zarejestrowałem się tutaj bo ....
Glifosat jest jedną z najmniej szkodliwych substancji jakie stosuję w produkcji rolnej ale należy on do herbicydów a te z kolei też są grupą środków o stosunkowo najmniejszym udziale w skażeniu płodów rolnych pestycydami bo najgorsze są na dzisiaj insektycydy.
Czytałem powyższy artykuł i ani nie słyszałem/czytałem o takim profesorze ani nikim ... no właśnie. cytując Shreka - "ma jakieś wiarygodne wsparcie?" Jakiegoś zgorzkniałego rzołnierzynę odstawionego na boczny tor i próbującego zaistnieć przed śmiercią w mediach. Nawet mu się udało, przynajmniej w tym..no... wiadomości 24.
Argument jakoby glifosatu pozostałości tylko w roślinach RR znaleźć można to bzdura bo nie dalej jak w całej Polsce zaleca się glifosat do desykacji rzepaku, zarośniętych chwasatem zbóż, grochu polnego i wszystkiego co zbieramy "na sucho" z pola i nawet wielu rolników stosuje się do tych zaleceń skwapliwie najbardziej w rzepaku i jeśli kto spożywa olej wolny od GMO to z pewnością o podwyższonym glifosacie bo w roślinach RR glifosat stosuje się jako herbicyd gdy są jeszcze małe, później same zagłuszają chwasty i tak mają wszystkie uprawne GMO czy zwykłe.
W przyrodzie występuje naturalna odporność na glifosat u pewnych roślin np: mchy, skrzypy, widłaki i porosty mają tę umiejętność od milionów lat.... bez modyfikacji genetycznych zwanych GMO. Z kolei wyhodowanie nowej odmiany jakimkolwiek sposobem jest modyfikacją genetyczną a najlepszym tego przykładem może być stworzenie jednego gatunku z połączenia dwu - no czyste GMO, wycofać, zakazać ukarać za uprawę pszenżyta (typowo polskie zboże)
Wracając do glifosatu. Kiedy go będzie więcej, czy zastosowanego jako herbicyd w roślinach nań odpornych na początku wegetacji ? Czy jako desykant o zdolnościach układowych na tydzień przed żniwami gdy sobie wsiąknie w nasiona zaraz wyciskane w olejarni? W RR jako desykant? Bez sensu. Roślina odporna i glifosat nie przyspieszy zasychania.

Nauka Unii Europejskiej została z tyłu dawno we wszystkich dziedzinach choćby GPS kontra Galileo (śmiech na ...planecie) i wiodące rejony to Ameryka Pn i wsch. Azja przez to koncerny Europejskie nie potrafią nawet podrobić technologii GMO (coś tam Aventis próbowało ale go "Chińczyki" właśnie wykupują).
Całe to lobby anty GMO z nieudolności naukowej a socjotechniki dziadziejącej wobec Świata Unii się bierze bo "za wysokie progi".
Oni nawet nie potrafią ze stuprocentową pewnością zbadać zawartość składników GMO w produktach i żądają oświadczeń i gwarancji producenta lub dystrybutora. I muszą wierzyć na słowo.
A obrońcy tzw. zdrowej żywności? Zawsze jakieś oszołomy się znajdą i jeśli założyłbym fundację na rzecz walki o prawo do życia stonki ziemniaczanej to - nie wątpię - znalazłbym wielu szczerze oddanych bojowników za sprawę. Gdzieś to już napisałem ale powtórzę.
Ideologia jest najgorszą zarazą jaka się homo sapiens przytrafia, nie ważne komunizm, nudyzm, ateizm, islam, chrześcijaństwo, antyGMO, proGMO gdy zatracą istotę służebności a same służebności żądać zaczynają bez rozumnych argumentów, stają się destrukcyjną fanatyzującą co pospolitsze i niższe umysły ideologią prowadzącą do materialnego upadku cywilizacji i wtedy giną razem z nią. Dzięki Bogu, Bóg i selekcję stworzył, cywilizacji też.
Nie optuję za ani przeciw modyfikacjom genetycznym bo jako ogrodnicy, rolnicy, hodowcy, od wieków modyfikujemy genetycznie organizmy tworząc nowe: rasy , odmiany czy nawet gatunki. Teraz odkryto możliwość bezpośredniej manipulacji genotypem ale bez obaw. On jest zbyt skomplikowany jak na głupka jakim jest nawet najgenialniejszy człowiek i może najwyżej stworzyć jakiego pokurcza który zdechnie w drugim pokoleniu zostawiony samemu sobie w dzikiej a tresowanej w zabijaniu już miliardy lat w bilionach prób pojedynczych doświadczeń jakimi są pojedyncze organizmy; przyrodzie.
Podejście do GMO w Europie upoważnia do nakręcenia sequela filmu p.t. Konopielka 2 tylko tu grzechem jest GMO a nie k

Komentarz został ukrytyrozwiń

Levy – czy zdajesz sobie sprawę z wyjątkowej szkodliwości patogenów ? To diabelstwo jest odporne na temeratury do 4,5 tys stopni Celsjusza, odporne na wszystkie znane chemikalia oraz całkowicie opanowuje system immunologiczny.
Więc nie bądź agentem sprzedaży GMO soi czy kukurydzy i innych odmian. Masz wolną ‘ rękę ‘ do delektowania się sam takimi produktami ale nie dezinformuj innych.
Jesteś zbyt ‘ nerwowy ‘ w wciskaniu tych produktów do konsumpcji i nawet nie zastanawiasz się nad petycją - ‘ wzywamy Departament Rolnictwa do udziału w wieloośrodkowych badaniach naukowych nad tym problemem i do wprowadzenia natychmiastowego moratorium na legalizację i uwalnianie do środowiska kolejnych odmian RR - do czasu wyjaśnienia, czy istnieje związek przyczynowo skutkowy pomiędzy tymi uprawami, a zagrożeniem dla rolnictwa i dla ludzkiego zdrowia. ‘
Dlaczego pieniądze mają być ważniejsze od zdrowia. Odnośnie jedzenia mięsa – zastanów się czy może być zdrową opcją spożywanie mięsa, nasyconego antybiotykami, hormonami i chemikaliami dla nadania mu odpowiedniego apetycznego koloru i smaku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 06.03.2011 18:38

Dech zapiera retoryka...... trolowanie, śmiechu warte wycieczki osobiste.
Ty sobie poczytaj, nie istotne jaki to herbicyd, od kilku postów próbuję ci uzmysłowić, że wszystko na tym świecie jest opryskiwane herbicydami, totalnymi lub innymi, które SZKODZĄ ZDROWIU TAK SAMO.
Kwestią agrobiotechnologii jest tylko kiedy i co można pryskać i ile po tym zabiegu czasu nie wolno plonów zbierać.
Modyfikowanie pozwoliło zastosować wielokierunkowy odchwaszczasz.
Co do szczepionek i dobrodziejstw GMO temat pomijasz, to nierzetelność, zaczynam się zastanawiać czy to nie artykuł przeciwko firmie Monsanto.

cytat : Nasiona zmodyfikowane genetycznie, odporne na Roundup noszą oznaczenie Roundup Ready. W USA, 80% powierzchni upraw kukurydzy zajmuje kukurydza Roundup Ready. Tę cechę posiada w USA 93% nasion soi.

Więc skończ te histeryczne wywody i zajmij się problem rzetelnie, oceń rachunek zysków i strat. Europa walczy o kasę, nie o zdrowie. Zrozum to. GMO jest bezpieczne dla ludzi. Może być niebezpieczne dla bioróżnorodności.

Zajmij się wszystkimi aspektami dziennikarko z bożej łaski.
Pojmij to wreszcie i trolla zobacz w lustrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@levy - przestań już trollować, bo wychodzi cała twoja ignorancja. Roundup to herbicyd totalny, który zabija wszystkie rośliny, z wyjątkiem odmian GMO typu Roundup Ready (no i superchwastów, które się uodporniły wskutek nadużywania Roundupu). Nikt więc nie opryskuje tradycyjnych odmian Roundupem, bo by wszystko uschło.

Temat szczepionek zostawiam tobie. Ja piszę o GMO w rolnictwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 06.03.2011 17:44

Roundap to nazwa handlowa, herbicydów są tysiące....wszystko na tym świecie jest pryskane, jak nie tym to innym skutecznym herbicydem. Kwestia otwartą jest okres karencji, jeśli się go nie przestrzega w żywności występują herbicydy. W każdej uprawianej przemysłowej żywności, bo każda się opryskuje różnego rodzaju herbicydami. I w każdej chwasty giną a uprawa pozostaje, znowu propagandowa papka.
Tak trudno pojąc, że nie ma przemysłowej produkcji bez odpowiedniego wsparcia chemią ?
Kurczaki na farmach są leczone antybiotykami, które też mają okres karencji, często nie przestrzegany.

To kwestia moralności i przepisów, nie żywności modyfikowanej.


PS ''Jak ktoś chce jeść soję, to przy odrobinie wysiłku znajdzie tradycyjną soję nie-GMO. ''

Gdzie ją znajdzie? w jakiej cenie? Skąd będzie miał pewność, że to z domowego ogródka?
Ciekawe co zapełnia półki sklepów całego świata. Żywność na bazie soi z ogródka ekorolnika = bzdura = myślenie życzeniowe.

Dlaczego nie wspominasz nic o szczepionkach np. w modyfikowanej sałacie? Być może też ''Roundup Ready''.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ps - levy pisze: "Przeczytaj co to herbicyd i do czego służy Roundup".

Najwyraźniej sam nie przeczytał. Więc specjalnie dla @levy:

90% upraw GMO to odmiany odporne na herbicyd, taki jak Roundup.

Te odmiany zostały skonstruowane tak, aby można je było opryskiwać herbicydem. Idea jest taka, że po oprysku chwasty giną, a GMO zostaje.

Uprawy Roundup Ready opryskuje się Roundupem kilka razy w sezonie wegetacyjnym. Resztki Roundupu są więc w zbożach RR. Na dodatek, chwasty się uodparniają na Roundup i w Ameryce Pn i Pd jest już właściwie plaga tzw superchwastów, które nie bardzo jest czym zwalczać.

A więc w podsumowaniu:
uprawy GMO = odporność na Roundup = kilka razy w sezonie - oprysk Roundupem = pozostałości Roundupu w żywności i paszy = potencjalna toksyczność;

uprawy tradycyjne = brak odporności na Roundup = nie można opryskiwać Roundupem = nie ma pozostałości Roundupu w żywności = takie jedzenie jest zdrowsze! cbdo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najwyraźniej ty do świadomych konsumentów nie należysz. Soja przemysłowa jest produkowana głównie na biopaliwa i na pasze. Jak ktoś chce jeść soję, to przy odrobinie wysiłku znajdzie tradycyjną soję nie-GMO. A nawet powiedziałabym, że rynek takich produktów rośnie - bo jest zapotrzebowanie.

Skoro już mowa o dezinformacji - nadal nie podałeś źródła statystyk o średniej długości życia wegetarian. Co stawia wiarygodność twoich wypowiedzi pod znakiem zapytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 06.03.2011 13:02

Dziewczyno, na świecie NIE MA upraw soi o znaczeniu gospodarczym, które nie byłyby MODYFIKOWANE genetycznie.
Więc NIE MA produktów pochodzenia sojowego z upraw bez GMO.
Zrozum to bo opowiadasz takie banialuki, że głowa mała. Przeczytaj co to herbicyd i do czego służy Roundup.
Skąd czerpiesz tą papkę dezinformacji?
Świadomy konsument ?
Kto to taki? To frazesy, bzdury, nowomowa rzekomego undergroundu. czyli moda.

Redakcja podobno robi audyt tekstów, czemu więc przepuszcza takie bzdury ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.