Facebook Google+ Twitter

Nowy Rok?! Zmień swoje życie!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-01-07 07:58

Początek roku to okres, kiedy ludzie obiecują sobie, że zmienią swoje życie. Zerwą z nałogami, zrealizują plany... po tygodniu wszystko „wraca do normy”. Dlaczego udaje się to tylko nielicznym? Oto „sekret szczęśliwego życia”!

"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało Ci się to osiągnąć"(Alchemik P. Coehlo)

Wystarczy rozejrzeć się wokół by zauważyć, jak wiele osób jest nieszczęśliwych. Na pytanie „czy jesteś szczęśliwy” większość zapytanych jest zaskoczona, zaczyna coś dukać o tym, że „czasami tak, ale brakuje tego czy owego” do osiągnięcia wymarzonego szczęścia. Lista przeważnie jest długa! Ludzie nie są zadowoleni ze swojego wyglądu, ze swoich relacji z ludźmi, z pracy, z zarabianych pieniędzy. Współczesny świat z jego błyskawiczną wymianą informacji daje możliwość porównywania się z innymi i to jest powodem nieustannych frustracji. Niezależnie od tego, jak byśmy nie byli atrakcyjni fizycznie, zawsze znajdą się „atrakcyjniejsi od nas”. Myślisz, że zarabiasz dużo pieniędzy? Wystarczy kilka chwil „serfowania” po internecie i już wiesz, że są tacy, dla których zawsze pozostaniesz nędzarzem... Rozczarowania przynoszą także związki. Człowiek, który miał być aniołem rozświetlającym życie, po kilku latach okazuje się największą pomyłką... i tak dalej. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność. A jednak są osoby, którym w jakiś tajemniczy sposób wszystko się udaje! Świetnie wyglądają, budzą powszechny podziw i szacunek, czego się nie dotkną, to wszystko przekuwają na sukces. Jaka jest tajemnica ich szczęścia? Gdzie tkwi zagadka „udanego życia”?! Oczywiście można wszystko sprowadzić do banału i uznać, że są ludzie wyjątkowo zdolni, wyjątkowo pracowici, wyjątkowo szczodrze obdarzeni przez naturę różnego rodzaju umiejętnościami, atrakcyjnym wyglądem i to właśnie dlatego odnoszą sukcesy. Można i tak, ale... warto wiedzieć, że są także inne teorie dające odpowiedź na to pytanie. Jedna z najbardziej ciekawych dotyczy tego, że ludzie nie znają podstawowego prawa wszechświata i bagatelizują największą moc, która ma każdy z nas. O co chodzi? O nasze myśli. Tak, wcale nie żartuję!

Myśl zamienia się w rzecz!

Zastanawialiście się kiedyś, czym jest nasza myśl? Założę się, że nie. Naukowcy próbowali zmierzyć się z tym tematem, ale ponieśli całkowitą klęskę. Ból czy dotyk można sobie wytłumaczyć impulsem elektrycznym biegnącym włóknami nerwowymi do mózgu, ale myśl jest już kompletną zagadką. Gdzie powstaje? Czy jest związkiem chemicznym rodzącym się pomiędzy komórkami mózgu, a może... jakimś polem magnetycznym? Naukowcy są w tej kwestii podzieleni i tak naprawdę pozostają bezradni. Ostatnio miałem okazję zobaczyć film pt: „Sekret”, który stawia dość zaskakującą tezę. Można ją sprowadzić do jednego zdania – „ludzie nie doceniają siły własnych myśli”. Film jest zrealizowany z ogromnym rozmachem i pokazuje kilka przykładów wybitnych postaci z historii świata, które poznały ów „sekret”. Zrozumiały tajemnicę zaklętą w ludzkim umyślę, że każda myśl pojawiająca się w naszej głowie wysyła wokół niewidzialną falę, która przelatuje przez cały wszechświat i sprawia, że nasza wizja zaczyna się realizować. Autorzy filmu zastrzegają wyraźnie, że nie chodzi tutaj o wyświechtane „pozytywne myślenie”, ale o coś znacznie większego, co pretenduje wręcz do prawa z pogranicza fizyki. Żeby je zrozumieć i zacząć stosować w życiu, należy najpierw zrozumieć„prawo przyciągania”.

Podobne przywołuje podobne

Film w bardzo obrazowy sposób pokazuje przykłady osób, które uporczywym myśleniem o jakieś nieprzyjemnej sprawie mimowolnie przyciągały ją do siebie. Myślisz ciągle o tym, że będziesz miał kłopoty ze spłatą długów? Bądź pewien, że Twoje długi będą narastać. Twoja głowa jest pełna obaw o przyszłość Twojego związku? Wszechświat natychmiast odbiera tę informację i niestety zaczyna realizować scenariusz, który mu „podsuwasz”. Nie rozróżnia „dobra lub zła”, lecz po prostu wykonuje Twój rozkaz. Jest niczym dżin z „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”, który w każdej chwili jest gotowy wykonać zadanie. Nie robi tego natychmiast, ale z pewnym opóźnieniem i zawsze odpowiada na nasze wezwanie. Dlatego tak ważne jest to, żeby myśleć tylko i wyłącznie o rzeczach pozytywnych. W tym wszystkim fundamentalną rolę odgrywa tzw. wizualizacja, czyli wyobrażanie siebie samego w sytuacji, w której nasze marzenie zostaje spełnione. W ten sposób wysyłamy sygnał „do centrum”, że to jest sytuacja do której chcemy dążyć i która jest przez nas pożądana. „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem” odpowiada wszechświat i dokładnie realizuje naszą wizję.
Ta teoria ma jeszcze jeden ciekawy aspekt, gdyż traktuje on szczególnie nasz stan obecny, nasze "tu i teraz". Autorzy filmu przekonują, że nie można mieć pretensji do tego, w jakim jesteśmy teraz miejscu, gdyż punkt w którym się znajdujemy jest efektem naszych wcześniejszych działań i myśli. Jest to więc żal skierowany do przeszłości, pozbawiony sensu. Ta filozofia pozornie wydaje się skomplikowana, ale film wyjaśnia tę kwestię całkiem zgrabnie i wiele przykładów z życia różnych znanych mi ludzi wydaje się potwierdzać teorię, że 90% każdego przedsięwzięcia zależy od nastawienia uczestniczących w nim ludzi. Nastawienia, czyli tak naprawdę ich „myśli”... Czy jest to prawdziwa teoria, czy tylko kolejny marketingowy sposób na sprzedaż filmu DVD? Niech to oceni każdy. Niezwykły trailer filmu „The Secret” możecie obejrzeć pod adresem:

http://www.whatisthesecret.tv/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.