Facebook Google+ Twitter

Nowy rozkład jazdy PKP - nie ma katastrofy, ale nie ma też sukcesu

Od 11 grudnia obowiązuje nowy rozkład kolejowy. W poniedziałek nadszedł czas na próbę generalną - pierwszy dzień roboczy w nowej, kolejowej rzeczywistości.

 / Fot. PAP/Darek DelmanowiczW zaszłym roku zmiana rozkładu jazdy PKP spowodowała chaos. Furorę w sieci robiły filmiki pokazujące ludzi wpychających się do zatłoczonych pociągów przez okna. Negatywne komentarze nie miały końca. Brak informacji i połączeń kolejowych były zmorą pasażerów.

W tym roku, wydaje się, że jest trochę lepiej. Pasażerowie w większości wiedzieli o zmianach, choć nie obyło się bez komplikacji. Nowe rozkłady jazdy na Śródmieściu wywieszono kilka dni przed ich wejściem w życie, zdejmując przy tym te, które od 12 grudnia byłyby nieaktualne. Efekt - brak możliwości sprawdzenia aktualnego rozkładu jazdy.

Czytaj także: Nowy rozkład jazdy PKP. Minister Nowak chwali się na Twitterze

Inny problem dotyczył jak zawsze tłoku w pociągach. Może sytuacja nie była tak dramatyczna jak rok temu, ale zlikwidowanie niektórych połączeń kolejowych, spowodowało duży ścisk. Na linii Warszawa - Skierniewice, w nowym rozkładzie jest o 10 pociągów na dobę mniej - informuje tvnwarszawa.pl. PKP stara się zrównoważyć mniejszą ilość połączeń, większą pojemnością składów, dodając kolejne wagony. Mimo to, nie brak głosów krytycznych, że pociągi są za krótkie i za bardzo przeładowane. Internauci skarżą się, że nic się nie zmieniło, pociągi się spóźniają, ludzie tłoczą, a PKP nic z tym nie robi.


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.