Facebook Google+ Twitter

Nowy rząd Tuska

Skuteczne zmniejszanie nierówności społecznych mogłoby zaprocentować przyzwoleniem elektoratu dla stopniowej likwidacji przywilejów branżowych i emerytalnych.

W otoczce medialnych dociekań i spekulacji premier Donald Tusk niczym wytrawny iluzjonista wyciągnął z koalicyjnego kapelusza dziewiętnastu ministrów, którzy w marszu muszą się zmierzyć z nadciągającym od południa Europy kryzysem światowej gospodarki i finansów. Z kryzysem, który zaczyna szczerzyć kły i ostrzyć pazury przed rychłym uderzeniem w kolejne unijne kostki domina.

W składzie nowej Rady Ministrów trudno by szukać latających orłów. Jeśli nawet udałoby się jakiś znaleźć, to chyba tylko te zmodyfikowane, ostatnio popularne, znane z koszulek futbolistów narodowej reprezentacji. Tam nowe emblematy słusznie wprowadzono w miejsce prawdziwych orłów upokorzonych długotrwałą degrengoladą kadry, wyselekcjonowanej przez trenera Franciszka Smudę.

Bez przesadnego narzekania, w składzie osobowym rządu można jednak dopatrzyć się kilku całkiem niezłych fachowców, którzy wspólnie z niektórymi debiutantami mogą stworzyć zespół zdolny do złagodzenia ataku zachłannych rynków finansowych, uzbrojonych po zęby w rządowe papiery dłużne i rozbuchane zobowiązania kredytowe szalejącego od dawna na zakupach społeczeństwa.

Mniej ważnym bowiem jest, kto będzie dzierżył władzę od tego, jaki program gospodarczy i społeczny Prezes Rady Ministrów zechce przy pomocy swojej ekipy wcielać w życie. W tym miejscu ciśnie się na usta pytanie czy gabinet Platformy i PSL-u stać na dokonanie prawdziwych, może nawet przejściowo bolesnych dla społeczeństwa reform.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.