Facebook Google+ Twitter

Nowy rząd w Serbii: wielki powrót socjalistów i nacjonalistów

Na ukonstytuowanie się nowego rządu Serbowie czekali prawie trzy miesiące. Tyle czasu potrzebowała bowiem kluczowa partia, „języczek u wagi”, Serbska Partia Socjalistyczna (SPS), aby wybrać najkorzystniejszego dla siebie partnera.

Oferty były dwie: z jednej strony dotychczasowy sojusznik socjalistów, Partia Demokratyczna (DS), z drugiej zaś outsider, byli nacjonaliści, od 4 lat deklarujący przywiązanie do idei integracji europejskiej, Serbska Partia Postępowa (SNS). Pomimo wstępnego porozumienia, osiągniętego z demokratami zaraz po wyborach 6 maja, krajobraz serbskiej sceny politycznej zmienił się diametralnie po drugiej turze wyborów prezydenckich 20 maja, w której niespodziewanie zwyciężył kandydat SNS, Tomislav Nikolić. Lider socjalistów Ivica Dačić, zaczął wtedy intensywnie forsować swoje ambicje i warunkiem numer jeden stał się dla niego fotel premiera. Szybko okazało się, że DS nie jest w stanie pójść na tak duże ustępstwo względem partii, która na wyborach osiągnęła wynik niewiele ponad 16 proc.; partia nowego prezydenta tymczasem, prowadzona teraz tymczasowo przez jego zastępcę, Aleksandra Vučića, gotowa była na wszystko, aby dojść do władzy pierwszy raz po demokratycznych przemianach w Serbii w 2000 roku.

Dačić został więc premierem, a w rządzie liczącym 17 ministrów postępowcom nie udało się zachować nawet większości umożliwiającej im ewentualne przegłosowywanie partnerów koalicyjnych. A tych koniec końców okazało się być całkiem sporo, bo oprócz socjalistów musieli oni „przełknąć” także innych „byłych partnerów” DS (w sumie ministrów przejętych z poprzedniego rządu w obecnym jest aż 8): Zjednoczone Regiony Serbii, wiecznego ministra ekonomii i głównego aktora wszystkich największych afer korupcyjnych w kraju, Mlađana Dinkića, partnerów SPS, Partię Zjednoczonych Emerytów Serbii i Jedną Serbię, oraz kilka partii mniejszości narodowych, w tym byłego sojusznika demokratów i cenionego ministra w ich rządzie, Rasima Ljajića.

To jednak nie jedyne transfery, na które liczył SNS. Aleksandar Vučić całymi tygodniami rozwodził się nad zaletami demokratycznej kierowniczki Urzędu ds. Integracji Europejskiej, Milicy Delević, którą to usiłował on namówić na objęcie stanowiska ministra spraw zagranicznych. Mimo że pozycja ta stanowi smakowity kąsek dla każdego polityka, Delević odmówiła (co miało być je prywatną decyzją, bez wpływu partii) i posadę tę otrzymał niezbyt znany Ivan Mrkić, profesjonalny dyplomata, były ambasador na Cyprze, w niektórych kręgach nazywany „skarbnikiem Miloševića”, ponieważ to za jego pośrednictwem Serbię miały w latach 90. opuszczać dewizy byłego prezydenta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Slobodan Topalov
  • Slobodan Topalov
  • 06.09.2012 14:19

"Paulina" Prosze o kontakt w zwiazku z nastepnimy publikacjamy! Slobodan

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktem jest, że najważniejszy jest jednak porządek w kraju - sprawy ekonomii. Ale sprawa Kosowa i sytuacja Serbów w Kosowie powinna być zaraz za tym. Obawiam się, że w ramach akcesu do UE będzie się naciskać na Serbię by uznała "niepodległość" Kosowa i przyklepała rozbój na samej sobie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
belfegor
  • belfegor
  • 28.07.2012 23:02

I teraz pora zrobic porządek z Kosovem - ostoją albańskiej mafii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ekhangel
  • Ekhangel
  • 28.07.2012 15:45

Mnie natomiast rozwalają pompatyczne nazwy partii typu "Jedna Serbia". W kwestii nazewnictwa, konsultowali się chyba z Big Brotherem.

W każdym razie, należy się cieszyć, że urodziliśmy się w tak wspaniałym kraju, lubującym pokój, miłość i dobrobyt, kierowanym przez mądrych przywódców. Dyskusje polityczne w takiej Serbii zawsze mogą jeszcze skończyć się strzelaniem do siebie z AK-47, u nas co najwyżej trochę mlaskania, przezywania od kaczek, czy dyktafon tu i ówdzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 28.07.2012 13:47

nacjonaliści, od 4 lat deklarujący przywiązanie do idei integracji europejskiej... w tym kraju musi umrzeć jeszcze kilka pokoleń, żeby zmądrzeli

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.