Facebook Google+ Twitter

Nowy sezon, rewolucyjne zmiany w WTA

Już 4 stycznia rozpocznie się nowy sezon tenisowy. Mecze, w ramach rozgrywek kobiecych, odbywać się będą według nowej formuły wywołującej ogromne kontrowersje.

Ana Ivanovic / Fot. PAP/EPAOd sezonu 2009 zacznie obowiązywać nowy podział turniejów. Znikną z kalendarza turnieje rangi Tier I i Tier II. Zamiast takich turniejów, których w kalendarzu było 26, zostało stworzonych 20 imprez Premier. Najlepsze tenisistki świata mają obowiązek wystąpić w co najmniej 10 takich turniejach. Poza tym oprócz imprez wielkoszlemowych: Australian Open, French Open, Wimbledon i US Open najlepsze tenisistki świata (cała czołowa 10) będą miały obowiązek wystąpić w czterech imprezach rangi Premier o puli nagród 4,5 mln dolarów: Indian Wells, Sony Ericsson Open w Miami, Mutua Madrillena Madrid Open (nowy turniej) oraz China Open w Pekinie. Te cztery turnieje zaliczane są do kategorii Premier Mandatory.

Dalej mamy cykl turniejów zaliczanych do Premier 5: Quatar Total Open w Doha, Barcaly's Dubai Tennis Championships w Dubaju, Internazionali BNL d'Italia w Rzymie, Western & Southern Financial Group Women's Open w Cincinnati, Rogers Cup w Toronto i Toray Pan Pacific Open w Tokio, każdy z pulą nagród 2 mln dolarów. Pozostałe turnieje z pulą nagród 600 i 700 tys. dolarów oraz turnieje w Charleston i Moskwie z pulą nagród 1 mln dolarów zaliczane są do kategorii Premier.

Kontrowersje


Te rewolucyjne zmiany sprawią, że najlepsze tenisistki świata będą miały ograniczoną możliwość wyboru turniejów, w których będą chciały wystąpić. Można nawet powiedzieć, że mają z góry przydzieloną listę turniejów i w ten sposób mogą poczuć się niewolnikami organizacji WTA odpowiedzialnej za kobiece rozgrywki.

W pewnym momencie zapowiadało się nawet na strajk czołowych tenisistek świata, o którym głośno zaczęła mówić Dinara Safina, wszystko jednak rozeszło się po kościach. Największym problemem jest to, że kalendarz bardzo szczegółowo określa listę turniejów, w których tenisistki mają obowiązek wystąpić, WTA jednak trochę złagodziła swoje stanowisko.

Wszystko ma oczywiście na celu podniesienie prestiżu rozgrywek i ograniczenie zawodniczkom możliwości wycofywania się z turniejów. Jednocześnie podniesiono pulę nagród dla wszystkich turniejów w sezonie z 71 do 86 mln dolarów. Zmniejszono liczbę obowiązkowych turniejów z 12 do 10, nie licząc turniejów wielkoszlemowych i Turnieju Mistrzyń. Wydłużono została również przerwa międzysezonowa z siedmiu do ośmiu tygodniu. Oprócz kary finansowej za opuszczenie turnieju w niejasnych okolicznościach, regulamin przewiduje również możliwość zawieszenia zawodniczki na kolejny obowiązkowy turniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

(+) Bardzo fachowo napisany tekst. W skondensowanej i przystępnej formie wyjaśnia nowinki regulaminowe turniejów w kobiecym tenisie. Dzięki za te informacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lipa: chodziło mi o to, że wśród kobiet po odejściu Justine Henin nie ma absolutnej gwiazdy w WTA Tour. Jest kilka dobrych zawodniczek, ale nie można powiedzieć, że Serbki już teraz są gwarancją wysokiego poziomu. Kto wie, może sezon 2009 wykrystalizuje taką prawdziwą gwiazdą, bo w tej chwili takiej nie ma. Siostry Williams, jak im się chce ciągle są najlepsze, a to pokazuje, że na razie nie mają godnych następczyń. W męskim tenisie mamy Federera i Nadala, a po piętach depczą im Djokovic i Murray. Właśnie te zmiany mają doprowadzić do większej rywalizacji wśród kobiet i podwyższenia poziomu WTA, ale czy to dobry krok? Ja mam wątpliwości, będziemy mądrzejsi za rok.
milan1899: Są to turnieje z minimalną pulą nagród 2 mln dolarów, faktycznie jest ich sześć, nie wiem dlaczego przyjęto nazwę Premier 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego w Premier 5 jest 6 turniejów?:D Doha, Dubaj, Rzym, Cincinnati, Toronto i Tokio:D

A to, że e jednych turniejach tej samej rangi nie ma limitów, a w innych już są, uważam za skandal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Może były tenisista trochę przesadził, to jednak nieulega wątpliwości, że poziom kobiecych rozgrywek jest niższy od męskich" -> trochę niefortunne stwierdzenie, to tak jakby powiedzieć, że kobiety są wolniejsze od mężczyzn, więc poziom ich rywalizacji w biegach sprinterskich/długodystansowych jest niższy ;)

Ale ogólnie bardzo dobry i rzetelnie przygotowany tekst. Tenisem interesuję się od święta (czytaj: od French Open do Wimbledonu), ale wg mnie zatwierdzone zmiany to jakiś absurd. Wiadomo, że głównie chodzi tu o kasę, jednak paradoksalnie może to doprowadzić do mniejszej atrakcyjności, zwłaszcza w przypadku mniejszych turniejów. Co to w ogóle za zasady, które coś narzucają zawodniczkom? Czy one są na jakichś kontraktach związane z WTA? Gdyby tak było, byłoby to jeszcze w miarę zrozumiałe, ale że jest inaczej...

Nie wyobrażam sobie, żeby podobne zasady obowiązywały w innych dyscyplinach. Gdyby tak było, Adam Małysz prawdopodobnie nie zdobyłby złotych medali w MŚ 2003 w Predazzo (wcześniej opuścił kilka konkursów PŚ, by się przygotować), a mityng lekkoatletyczny Pedro's Cup nie miałby co liczyć na ściągnięcie takiej gwiazdy jak Asafa Powell.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy całej sympatii dla Agnieszki, nie rozumiem dlaczego to kibice mają być poirytowani dużą rotacją w czołówce rankingu. Przecież to zapewnia emocje. Poirytowane mogą być same zawodniczki, szczególnie te, którym na początku sezonu uda się ulokować wysoko w rankingu. Będą musiały walczyć do końca. Ale przecież chyba o to chodzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Światowa federacja tenisowa ciągle coś zmienia, ale nie zawsze to wychodzi na plus. Pamiętam jak ze dwa lata temu wprowadzono w kilku początkowych turniejach sezonu, fazę rozgrywek grupowych, co okazało się totalnym nieporozumieniem, bo wtedy tak zwane "ustawki" były na porządku dziennym ;). Teraz znowu wolność zawodniczek została mocno ograniczona i czołowe tenisistki muszą grać tam gdzie im WTA każe :). Za kilka miesięcy się okaże czy ta "reforma" była słuszna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.