Pozycja materiału w rankingach:
Stwierdzono ataki nowego superwirusa NDM-1 (New Delhi-Metallo-1) w 15 krajach Europy, USA i Brazylii. Czy czeka nas pandemia?
NDM-1, odkryty w 2008 r. w Indiach, jest uznany za jednego z najgroźniejszych wirusów na świecie. Stał się odporny na większość antybiotyków, w tym najsilniejsze ze wszystkich, karbapenemy Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.70)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
di-science 18.11.2010 15:11
Badacze natrafili po raz pierwszy na NDM-1 w Indiach w 2008 r. Wydawało się wówczas, że skala jego występowania ogranicza się wyłącznie do subkontynentu. Jednak w sierpniu br. zdiagnozowano go u chorego w Wielkiej Brytanii. W ciągu kilku miesięcy najwyraźniej zdążył dotrzeć do kolejnych krajów - donosi agencja Reuters.
Dane te zaalarmowały naukowców. Jak twierdzi Dominique Monnet z Europejskiego Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Epidemiom (ECDC) wirus jest odporny nawet na najpotężniejsze antybiotyki – karbapenemy. „Wiem, że ludzie nazywają NDM-1 superwirusem, ale dla dla mnie NDM-1 i bakterie tego typu to coś więcej niż superwirusy. Mówimy tu o super superwirusach.” – podkreśla Monnet. „Przez długi czas lekarze w szpitalach, zwłaszcza na oddziałach intensywnej opieki medycznej, zdawali się na karbapenemy jako ostatnią linię terapii antybiotykami. W sytuacji, gdy staną twarzą w twarz z bakterią, która jest odporna na nie, możliwości leczenia będą bardzo ograniczone” – dodała.
Wirus pojawia się w bakteriach takich jak Klebsiella pneumonia czy E-coli. Może się rozprzestrzeniać przy okazji dokonywania zabiegów medycznych, bądź w placówkach opieki zdrowotnej. Specjaliści obawiają się, że w szybkim tempie może zacząć atakować na całym świecie – za sprawą „turystyki medycznej”, podróży zachodnich obywateli do biedniejszych krajów, by tam wykonywać tańsze zabiegi medyczne.
Poza Europą przypadki zachorowań zdarzają się również w Azji Południowo-Wschodniej, Brazylii oraz w Stanach Zjednoczonych. W Europie odnotowano 77 przypadków – m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Niemczech czy Włoszech. W większości przypadków udało się uratować chorych – siedem osób jednak zmarło.
NDM-1 i jego superodporność to najprawdopodobniej wynik wieloletniego stosowania antybiotyków – a wręcz nadużywania ich w przypadkach, kiedy można by uniknąć tego typu terapii. Przez kilka dziesięcioleci współczesna medycyna uprzedzała pojawianie się nowych typów zagrożeń – teraz jednak zaczyna tracić tą przewagę. NDM-1 można zwalczyć jedynie dwoma konkretnymi typami antybiotyków. Jak długo będą one skuteczne, nie wie nikt
Łukasz Brzezicki 18.11.2010 10:47
Nie rozumiem, skąd te minusy przy wypowiedziach mojej i Tomka. Konstruktywna krytyka nie jest w cenie :)
Tomasz Hens 17.11.2010 22:36
Karolino, zajęłaś się tematem, na którym się kompletnie nie znasz, a wtedy trzeba być bardzo uważnym. NDM-1 to BAKTERIA (!), a nie wirus. Antybiotyki nie są lekami przeciwwirusowymi, a przeciwbakteryjnymi. Artykuł jest nierzetelny.
Wiesław Tuszyński 17.11.2010 17:38
Tak znowu koncerny farmaceutyczne chcą naciągnąć światowe społeczeństwo i zbić niezły majątek.
Łukasz Brzezicki 17.11.2010 14:55
Antybiotyki działają na bakterie, nie na wirusy. M.in. dlatego kiedy mamy grypę (wirusowa choroba) lekarz nie przepisuje antybiotyków. Muszę poczytać o tym nowym wirusie, bo gdyby odkryto wirus, na który działały (a teraz przestały działać) antybiotyki, to byłby to fenomen.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)