Facebook Google+ Twitter

Nowy terminal Okęcia może spowodować spadek ruchu krajowego

Wyższe ceny w zamian za dłuższe kolejki do odprawy – taki jest efekt przeniesienia lotów krajowych do wspólnej odprawy z międzynarodowymi na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina.

Terminal 2. / Fot. Foma. Licencja GNU - http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Okecie_Terminal2_przyloty.jpgDecyzja o zamknięciu terminala krajowego i przeniesieniu wszystkich lotów do otwartego z pompą po kilku latach terminala drugiego od początku wywołała kontrowersje wśród pasażerów. Stało się dla wszystkich oczywiste, że skoro ich bagaż będzie musiał teraz pokonać o wiele dłuższą drogę po nowoczesnych karuzelach, ktoś będzie za to płacił.

W kwietniu przesunięto zapowiadane przeniesienie lotów krajowych do nowego terminala, co rzecznik PLL LOT Wojciech Kądziołka tłumaczył koniecznością poinformowania podróżnych o podwyższonych opłatach lotniskowych. Obyło się bez protestów, gdyż zazwyczaj osoby poruszające się po Polsce drogą lotniczą są lepiej sytuowane materialnie od większości społeczeństwa. Ostatecznie terminal krajowy zamknięto 8 maja i wówczas Kądziołka w komunikacie prasowym twierdził, że jakoby „Odprawy rejsów krajowych w Terminalu 2 pozwolą zaoszczędzić czas, a także zwiększą punktualność rejsów, co przy tak krótkich połączeniach ma ogromne znaczenie”. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.

Wrzucenie wszystkich pasażerów LOT do jednego worka, czyli wspólnej kolejki do odprawy bagażowej spowodowało wielkie kolejki. Dziś o 6.30 rano, dwie równoległe kolejki wychodziły niemalże za drzwi terminala. Jeszcze gorzej jest gdy odprawiane są rejsy transatlantyckie. Pasażerowie przyzwyczajeni do ekspresowej odprawy w starym terminalu z przerażeniem patrzą na zakręcający ogonek czekających turystów i biznesmenów. Osoby regularnie latające po Polsce mogły bez obaw przyjść na lotnisko 40 minut przed wylotem i zostać sprawnie obsłużonym. Dziś tyle tylko spędzą w kolejkach do odprawy. Dodatkowo LOT przypomina, iż wszystkie odprawy, również te krajowe zamykane są na 30 minut przed odlotem. Oznacza to dokładnie, że chcąc się udać w trwający godzinę lot do Poznania, by spokojnie przejść przez odprawę należy być co najmniej kolejną godzinę wcześniej na lotnisku. W tej sytuacji coraz bardziej kusząca staje się oferta PKP.

Przewidując problemy konkurencji linie lotniczne Jet Air operujące z Warszawy między innymi do Bydgoszczy i Zielonej Góry przeniosły wszystkie swoje loty do terminala 1. Gwarantuje to sprawną odprawę i osobną, praktycznie brak kolejek.

W 2007 roku LOT przewiózł po kraju 992 000 pasażerów. Oznacza to wzrost o 16 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Pozostaje mieć nadzieję, że głosy niezadowolonych i spieszących się biznesmenów spowodują zmiany na nowym terminalu i wydzielenie osobnych stanowisk odprawy dla lotów krajowych. W innym wypadku możemy zaobserwować spadek tendencji wzrostu ruchu krajowego z warszawskiego lotniska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

ręce opadają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

u la,la;-) ach, Polska

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.