Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5355 miejsce

Nowy Tomyśl - Dom Dziennego Pobytu

Idea powstania Domu Dziennego Pobytu w Nowym Tomyślu zrodziła się dość dawno, bo już w 1995 roku. Od pomysłu do realizacji upłynęło sporo czasu. Udało się! Dom całą parą ruszył w marcu 2009 r.

Pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej, Burmistrz Miasta i radni Rady Miejskiej w Nowym Tomyślu dążyli do powstania miejsca, gdzie ludzie starsi, samotni, niepełnosprawni, potrzebujący pomocy mogliby spędzać w miłej atmosferze swój zasłużony wolny czas. Zrealizowanie pomysłu można by rzec, że łatwe lecz sprawiało kłopoty. Głównie lokalizacja, tak żeby osoby starsze i niepełnosprawne mogły z każdego zakątka miasta swobodnie dochodzić.

Podopieczni Domu Dziennego Pobytu / Fot. Dorota MichalczakProblem ze znalezieniem odpowiedniego budynku, doprowadził do budowy domu od podstaw. Dom Dziennego Pobytu wybudowano przy Ośrodku Pomocy Społecznej. Udało się!
Przebywać może w nim jednocześnie 30 osób. Jednak bardzo szybko się okazało, że zapotrzebowanie na taką placówkę jest większe.

Pieczę nad wszystkimi seniorami sprawuje pani Anna Palicka.

Tutaj w miłej atmosferze spędzają kilka godzin dziennie, pod czułą opieką pań rehabilitantek, dwóch fizjoterapeutów, na swych podopiecznych czekają od 7.30. Pobyt zainteresowani ustalają indywidualnie, tak żeby mogli uczestniczyć w zajęciach rehabilitacyjnych, gimnastyce i masarzach, i terapii zajęciowej.Prace wykonane przez uczestników zajęć / Fot. Dorota Michalczak

Wchodząc do budynku poczułam bijące stamtąd ciepło, czystość i przestrzeń. To miejsce nie tylko spotkań, ale i różnych form terapii: zajęciowej i rehabilitacji. Odzież pozostawiana jest w szatni z dużymi lustrzanymi drzwiami. Przebieralnia, sala rehabilitacyjna - to tutaj przez dwie godziny dziennie odbywają się codziennie ćwiczenia ruchowe, gimnastyka, masarze.

2 łazienki, 2 toalety - przystosowane dla osób niepełnosprawnych oraz 2 przestrzenne, wielofunkcyjne sale. Zaplecze kuchenne - w każdej chwili osoby będące na zajęciach mogą sobie zrobić kawę, herbatę - zjeść śniadanie.

Przechodząc przez salę kominkową, wchodzi się do sali terapii zajęciowej. Panie z zapałem robią kwiaty z bibuły, haftują, szydełkują, a panowie trochę pomagają... trochę się przyglądają. Wymieniają się doświadczeniami, wspólnie tworzą małe dzieła, kwiaty, koszyczki, obrazki, które po wykończeniu pozostawiają w ośrodku. Razem tworzą zgrany zespół.

Na piętrze budynku pomieszczenia dla personelu. Miło tu, przytulnie, ciepło. Wszyscy uśmiechnięci, bo przychodzą tutaj żebyporozmawiać, pobyć razem i nie czuć się samotnym.
Zapraszam do galerii prac wykonanych przez seniorów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Seniorzy, bardzo zadowoleni z młodego personelu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to ciekawe ?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie pomyślano nad potrzebami. Obiady tam też mogą jeść . W tym czasie co byłam pan przywióżł trzy... pozostali jedzą w domu, lub im za drogo bo bez dotacji jedna porcja kosztuje ponad 7 złotych. U nas też się osoby samotne spotykają , muszę raz ich odwiedzić, i zainteresować się tym co porabiają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam w Poznaniu wiele Pań które chodzą na obiady do takiego ośrodka, są bardzo zadowolone...

Tak samo jak w Nowym Tomyślu w Poznaniu brakuje miejsc i liczyć na nie można jedynie jak ktoś zrezygnuje lub przejdzie do wiecznego raju. :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.