Pozycja materiału w rankingach:
W Nowym Tomyślu odbył sie XXIX Plener Wikliniarski. Tematem tegorocznego pleneru było wzornictwo wiklinowe do wystroju wnętrz.

pełniący role wykonawcy. Pan Janusz specjalizuje się w wykonywaniu płotów wiklinowych
. Ogółem w Plenerze wzięło udział 10-ciu artystów i 9-ciu wykonawców plecionkarzy. Efektem tegorocznego pleneru są wykonane propozycje ścianek działowych we wnętrzach lokali użytkowych
przybywa do Nowego Tomyśla i zakłada własną firmę koszykarską. Po upadku Przedsiębiorstwa "Las" przyjmuje do pracy zwalnianych fachowców. Pan Jan w tym roku idzie na zasłużoną emeryturę dochowawszy się dużej ilości znakomitych plecionkarzy. 
Zobacz także:
Artykuły
(40)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 70 | Miejscowość: Sławno | Kraj: Polska
O mnie: Urodzony w niedzielę /patrz data urodzenia / Zajmuję się pleceniem, ale nie głupot a wikliniarstwem. Sam nie plotę a raczej nauczam i promuję ten ciekawy zawód. Fascynuje mnie wiklina jako tworzywo artystyczne.Uwielbiam ludową kulturę ukraińską.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Zdzisław Kwasek 14.06.2007 15:07
Dziękuję za uzupełnienia w istocie przynoszą one wiele nowego do treści mojego artykułu. Niedopatrzeniem z mojej strony było pomylenie nazwisk prowadzących warsztaty. Powinno być Mieczysław Ruta a nie Karol Jerzewski. Jeśli zaś chodzi o pana Jana Bartosiewicza to przecież nie napisałem, że był uczestnikiem pleneru. Pan Janusz Witczak to znakomity artysta amator i plecionkarz. Pozdrawiam
Andrzej Chwaliński 14.06.2007 10:58
Cieszę się, że na temat naszego Pleneru Wikliniarskiego można poczytać w internecie. Ze swej strony chciałbym dodać kilka informacji, a niektóre uzupełnić. W artykule zabrakło podstawowej informacji o organizatorach - od 2001 roku do dnia dzisiejszego plenery wikliniarskie organizowane są przez Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa w Nowym Tomyślu. Po 10 latach przerwy od zaprzestania realizacji plenerów przez poprzednich organizatorów udało nam się tą imprezę reaktywować i przywrócić ją do życia.
Plener odbywał się w dniach 1 - 10 czerwca 2007. Pan Jan Bartosiewicz rzeczywiście jest nestorem nowotomyskich plecionkarzy, chociaż gwoli dziennikarskiej dokładności - nie był uczestnikiem pleneru. Z tego samego też powodu należy wspomnieć, że zwykły chochlik zrobił z Janusza Witczaka znakomitego artystę, a "tylko" amatora plecionkarza. W rzeczywistości Pan Janusz jest przede wszystkim wspaniałym rzemieślnikiem - plecionkarzem.
Zasada plenerów wikliniarskich co do proporcji uczestnictwa jest 1:1, tzn. każdy artysta-projektant ma swojego wykonawcę-plecionkarza. Tak było i w tym roku, więc jeśli w imprezie uczestniczyło 10 artystów, to musiało być 10 wykonawców (w artykule 9).
Spotkania Młodych Plecionkarzy organizowane są również przez Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa w Nowym Tomyślu. I edycja imprezy odbyła się w 2003 roku, tak więc w tym roku w dniach 24-30 września odbędą się już V Spotkania Młodych Plecionkarzy.
Nasze Muzeum promuje aktywne formy uczestnictwa w proponowanej przez nas ofercie organizując oprócz ww. 2 imprez plenerowych, również pokazy plecenia i warsztaty wikliniarskie dla dzieci i młodzieży szkolnej oraz w kilku osobowych grupach dla indywidualnych odbiorców zainteresowanch nauką plecenia. Przez kilka ostatnich lat warsztaty te prowadził Pan Janusz Witczak, natomiast Pan Karol Jerzewski - świetny fachowiec, uczestnik plenerów wikliniarskich, nigdy tego typu zajęć u nas nie prowadził. Aktualnie jesteśmy na etapie poszukiwania plecionkarza, który chciałby związać się współpracą z Muzeum w zakresie prowadzenia warsztatów wikliniarskich. Praca ta oprócz pewnej gratyfikacji finansowej, daje ogromną satysfakcję poprzez kontakt z dziećmi.
I na koniec - prawidłowa nazwa naszego Muzeum, to ta przewijająca się w mojej informacji: Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa w Nowym Tomyślu.
Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do naszej placówki.
Andrzej Chwaliński
Monika Wolańska 13.06.2007 08:59
Witam Panie Zdzisławie! Nowy Tomyśl wikliną stoi!!! ..... i całe szczęście, że jest taki ośrodek, który to fantastyczne tworzywo jakim jest wiklina, promuje na wszelkie możliwe sposoby. Zastosowanie wikliny do wyplotu ścianek działowych to rewelacyjny pomysł! Bardzo mi się podoba i z chęcią zaadoptuję go w Woli Sękowej.
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na Wierzbinie!
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)