Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5699 miejsce

Nowy, wspaniały świat

Marzył nam się nowy, marzył wspaniały. Świat pokoju, pojednania. Miłości. Świat, w którym wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

... / Fot. Ela Wiejaczka1931. Nowy, wspaniały świat. Aldous Huxley. Ludzie z butli, znający swoje miejsce w społeczeństwie, uwarunkowani tak, by byli zadowoleni z roli, jaką w nim pełnią. Szczęśliwi szczęściem, które im przypisano. Nieznający co to wybory, porażki, odpowiedzialność. Idący wytyczonymi ścieżkami, zawsze zadowoleni (wyjątki, które oparły się warunkowaniu, są skutecznie separowane). Ewentualny smutek rozpraszają natychmiast dawką somy, którą zawsze noszą przy sobie. Dwa razy po pół grama, kilka godzin snu somatycznego – snu marzeń, odprężenia, szczęścia.

Ludzie tacy jak my żyją już tylko na terenie rezerwatu. Ludzie dzicy, czyli tacy, którzy nadal poczynają się przez akt seksualny (jakież to budzi obrzydzenie w mieszkańcach nowego, wspaniałego świata!), rodzą się z łon kobiet, ssą matczyne piersi, a swoich rodziców nazywają matką i ojcem. Matka i ojciec – wypowiadanie tych słów przez powstałych w butli, sterylnych, cywilizowanych mieszkańców to nieprzyzwoitość.

W rezerwacie żyją Dzikusy, jeden z nich trafia do świata cywilizowanych. Dzikus – czyli ten, który czyta Szekspira (niepotrzebnego cywilizowanym), Pismo Święte (po co im Bóg?) i zadaje pytania. Ten, z którym zarządca nowego, wspaniałego świata na Europę Zachodnią Mustafa Mond podejmuje rozmowę. Dyskutują o nowych czasach, w których panują maszyny, naukowa medycyna i powszechna szczęśliwość. Boga nie da się z tym pogodzić, przyznaje zarządca. „Trzeba wybierać. Nasza cywilizacja wybrała maszyny, medycynę i szczęśliwość”.

„Nasza cywilizacja” tzn. zarządca. Prawa wyboru nie mieli mieszkańcy nowego, wspaniałego świata.

2015. Nowy, wspaniały świat. Angela Merkel. Ludzie z innych kontynentów przybywający do Europy, na tolerację Europejczyków odpowiadający tolerancją, na miłość – miłością. Nastawieni pokojowo, wdzięczni za ratowanie życia, pragnący się uczyć, pracować, przyjaźnić z Europejczykami. Szczęśliwi. Nie potrzebujący somy, która uśmierza ból, złość, smutek.

Zarządca nowego, wspaniałego świata na Europę Zachodnią tak właśnie wymyśliła. Potrzebowała rąk do pracy, a mówiła o pomocy potrzebującym, poprawiając jednocześnie swój wizerunek. Utopijna wizja integracji nie wytrzymała konfrontacji z rzeczywistością, ale propaganda nie ustawała. Z dzienników telewizyjnych, z gazet, ze stron internetowych nieustannie szturmowały nasz własny osąd wypowiedzi: „musimy być solidarni”, „musimy wziąć na siebie odpowiedzialność”, „musimy...”. Nawet, kiedy ten utopijny świat zaczął zagrażać śmiercią, nie ustawano w przekonywaniu. Na debatę zabrakło czasu – przecież szli setkami, tysiącami, oblegali granice, wołali, domagali się. Szli, więc trzeba było działać. Na debatę zabrakło woli. Bo przecież z kim debatować? Zarządcy sami podejmują decyzje.

W rezerwatach naszego świata (zostało ich jeszcze kilka) żyją Dzikusy. Ci, którzy się opierają, mówią głośno o wątpliwościach, walczą o swoje bezpieczeństwo. Którzy nie zgadzają się z polityką przymusu, polityką siły.

Dzikusy, które za zadawanie pytań dostają etykietkę ksenofobów, a nawet faszystów.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.