Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12963 miejsce

Nowy-stary Dodge Challenger

Amerykanie postanowili odświeżyć perełkę swojego przemysłu motoryzacyjnego Dodge'a Chellengera. Co z tego wyszło?

Dodge Chellenger R/T. / Fot. Copyright ©  Chrysler LLC.Dodge Challenger to jeden z najbardziej znanych muscle carów (rodzaj samochodów produkowanych na przełomie lat 60. i 70. głównie w USA, wyposażonych w potężne silniki i napęd na tylną oś). Mieliśmy okazję podziwiać go w "Znikającym punkcie" z Barrym Newmanem. Wówczas Dodge zrobił furorę i cały świat zakochał się w amerykańskich autach. Równie kultowe były: Dodge Charger, Ford Mustang, Pontiac Firebird, Plymouth Barracuda oraz Chevrolet Camaro. Na szczególną uwagę zasługuje jednak Challenger z powodu wprowadzenia niedawno na rynek, jego młodszego brata.

Dodge Chellenger R/T z charakterystycznym czarnym pasem na karoserii. / Fot. Copyright ©  Chrysler LLC.HEMI ’ - potężny silnik Dodge'a Challengera. / Fot. Copyright © 2007 Chrysler LLC.Można by rzec, po co wskrzeszać tak kultowe auto? Odpowiedź jest prosta - by po prawie 40 latach znów móc spotkać na ulicy tak piękny samochód i usłyszeć ryk potężnego silnika HEMI. Przeciwnicy powiedzą jednak - no dobrze, ale przecież nowa wersja będzie na pewno zdecydowanie brzydsza i nie będzie miała nic wspólnego z kultowym Challengerem. I tu się mylą. Nowy Dodge swoją stylistyką wyraźnie nawiązuje do kultowego protoplasty z lat 70.

A to już Dodge Challenger SRT8. / Fot. Copyright ©  Chrysler LLC.Najdroższą wersją opisywanego Dodge'a jest SRT8 z silnikiem 6.1 HEMI. Prezentuje się on najlepiej w kolorze czerwonym wraz z dwoma czarnymi pasami przechodzącymi przez środek maski. Dodają one autu agresywności i charakteru. Z zewnątrz wszystko jest piękne: ogromne felgi, prostokątne końcówki wydechu, chromowany korek wlewu paliwa. Gdy jednak wejdzie się do środka, w oczy rzuca się czarny plastik, którym wykończona jest większość wnętrza, łącznie z ogromną kierownicą przypominającą tę z Chryslera 300C. Wyjątkiem są fotele obszyte, oczywiście, czarną skórą z widniejącym na nich napisem SRT i pasem w kolorze nadwozia. Można powiedzieć, że wykończenie wnętrza jest spartańskie. Czy jednak nie takie było założenie projektantów?

Dodge Challenger SRT8 w akcji. / Fot. Copyright ©  Chrysler LLC.Amerykańskie muscle cary nigdy nie miały być komfortowe. Ich zadaniem było powalanie na kolana wyglądem, dźwiękiem potężnego silnika i osiągami. Tak jest i w przypadku nowego Challengera. Jego sercem jest silnik o widlastym ułożeniu ośmiu cylindrów, legitymujący się pojemnością, w amerykańskim stylu, 6,1 litra i 425KM. SRT8 startuje, oczywiście, "z tylnych łap" i wyposażony jest w szperę SureGrip umożliwiającą pokonywanie zakrętów pięknym Dodgem.

Wnętrze Dodge'a Challengera R/T. / Fot. Copyright ©  Chrysler LLC.Wydawać by się mogło, że cena uniemożliwi zwykłemu śmiertelnikowi zakup odmłodzonego muscle cara. Nic bardziej mylnego. Amerykanie zadbali również o to. Za najdroższą wersję (tę opisaną powyżej) przyjdzie nam zapłacić około 40 tys. dolarów. Dla tych, których nie stać na taki wydatek, Dodge stworzył tańszą wersję z 3,5-litrowym silnikiem V6. Kto jednak kupując kultowego Challengera będzie chciał zaoszczędzić i nie usłyszeć 6,1-litrowego silnika HEMI? Pewnie ten, który nie ma zamiaru codziennie odwiedzać stacji benzynowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

dodge chyba najbardziej mi się podobają, a ten to już w ogóle marzenie. Tego bym sobie wziął do zabawy a Journeya do jazdy z rodzinką :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus stanowczy za porywające ujęcie tematu. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czas zacząć oszczędzać:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

tzn. prowizje etc. zawarte są już w tych 130 tys.-tak w ramach wyjaśnienia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Bartkowi za pochlebną opinię:)... Opisana wersja (najdrozsza-SRT8 6.1 HEMI) kosztuje jedyne 40 tys. dolarów. Jak za tak piękne auto to według mnie bardzo mało. Samochód nie jest przeznaczony na rynek europejski ale można go sprowadzić z USA. Zatem nowiutkiego Challengera SRT8 możemy mieć w Polsce za ok 130 tys. zł (trzeba doliczyć ceny sprowadzenia, prowizji etc.).

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ile to to kosztuje??
Eh, piękny samochód:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyszło niezłe cacko! Plus za ciekawy artykuł :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.