Pozycja materiału w rankingach:
W związku z 25. rocznicą katastrofy w Czarnobylu społeczeństwo bliżej przygląda się zagrożeniom wynikającym z używania energii atomowej. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że nad naszymi głowami tykają "nuklearne bomby".
Chodzi o sowieckie sztuczne satelity z reaktorami atomowymi na pokładzie, które delikatnie mówiąc czasem wymykają się spod kontroli Rosjan. Co najgorsze, strach przed tym zagrożeniem wcale nie jest bezpodstawny. 24 stycznia 1978 roku w okolicach Wielkiego Jeziora Niewolniczego w północno-zachodniej Kanadzie spadła satelita Kosmos 954 (wyposażony w reaktor typu BES-5 "Buk"), rozrzucając materiał radioaktywny na powierzchni 124 tys. km kw. Co warto podkreślić, do katastrofy doszło na szczęście na niezamieszkałym terenie, ale i tak spowodowała ona spore skażenie terenu. Radioaktywność samych szczątków radzieckiej maszyny wynosiła 1,1 Sv na godzinę - taka dawka może wywołać u człowieka ostry zespół popromienny albo nawet
śmierć. Kanadyjskie służby wraz z amerykańskimi natychmiast po katastrofie rozpoczęły operację "Poranne światło" (Operation Morning Light), której celem było choć częściowe zneutralizowanie szkodliwego promieniowania. Akcję ostatecznie przerwano w październiku 1978 r. oraz wystawiono Związkowi Radzieckiemu rachunek w wysokości 6 041 174 dolarów jako rekompensatę dla rządu kanadyjskiego. Moskwa zgodziła się zapłacić sumę zaledwie trzech milionów.Zobacz także:
Artykuły
(555)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.96)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)