Facebook Google+ Twitter

Nuklearne zagrożenie z kosmosu

W związku z 25. rocznicą katastrofy w Czarnobylu społeczeństwo bliżej przygląda się zagrożeniom wynikającym z używania energii atomowej. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że nad naszymi głowami tykają "nuklearne bomby".

26 kwietnia 1986 r. doszło do wybuchu wodoru w reaktorze jądrowego bloku nr 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu (wówczas ZSRR, obecnie Ukraina). W wyniku promieniowania nuklearnego zginęło 28 pracowników elektrowni. Jednak dokładna liczba ofiar tej niewyobrażalnej katastrofy do dziś nie jest dokładnie znana - niektóre źródła mówią o kilkudziesięciu ofiarach, inne o dziesiątkach tysięcy zmarłych na raka (promieniowanie miało zwiększyć zachorowalność na tę chorobę). Nic jednak nie zmienia faktu, że to wydarzenie wywołało ogromny strach całego świata przed energią jądrową, który trwa do dziś. Jeszcze bardziej spotęgowała go awaria w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I, która do dziś stanowi spore zagrożenie na wyspie Honsiu. Opinia publiczna, zwracając uwagę na kolejne zagrożenia wynikające z używania energii jądrowej nie zauważa, że niebezpieczeństwo kolejnego "Czarnobyla" cały czas znajduje się wysoko nad naszymi głowami.

Schemat sztucznego satelity Kosmos 954 (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cosmos-954_scheme.png) / Fot. NNSA US DOE, Public DomainChodzi o sowieckie sztuczne satelity z reaktorami atomowymi na pokładzie, które delikatnie mówiąc czasem wymykają się spod kontroli Rosjan. Co najgorsze, strach przed tym zagrożeniem wcale nie jest bezpodstawny. 24 stycznia 1978 roku w okolicach Wielkiego Jeziora Niewolniczego w północno-zachodniej Kanadzie spadła satelita Kosmos 954 (wyposażony w reaktor typu BES-5 "Buk"), rozrzucając materiał radioaktywny na powierzchni 124 tys. km kw. Co warto podkreślić, do katastrofy doszło na szczęście na niezamieszkałym terenie, ale i tak spowodowała ona spore skażenie terenu. Radioaktywność samych szczątków radzieckiej maszyny wynosiła 1,1 Sv na godzinę - taka dawka może wywołać u człowieka ostry zespół popromienny albo nawet Żółtym kolorem zaznaczony jest teren skażony przez Kosmos 954 (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cosmos-954_Map.gif) / Fot. Natural Resources Canada, Public Domainśmierć. Kanadyjskie służby wraz z amerykańskimi natychmiast po katastrofie rozpoczęły operację "Poranne światło" (Operation Morning Light), której celem było choć częściowe zneutralizowanie szkodliwego promieniowania. Akcję ostatecznie przerwano w październiku 1978 r. oraz wystawiono Związkowi Radzieckiemu rachunek w wysokości 6 041 174 dolarów jako rekompensatę dla rządu kanadyjskiego. Moskwa zgodziła się zapłacić sumę zaledwie trzech milionów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.