Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

79439 miejsce

Nullum crimen, nulla poena - kłamstwo

To wszystko budzi jednoznaczne skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. – czasów największego stalinizmu.

 / Fot. Grzegorz NiedźwieckiSędziowie obłudni – wymuszenia rozbójnicze

„Głębokie oburzenie” słowami o sędziach wypowiedzianymi przez Jarosława Kaczyńskiego 13 grudnia wyrazili w poniedziałek prezesi Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. "Takie znieważające, wiecowe zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej sprzed 1989 r." - napisali.
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze I Ns 241/14 ma problem z wezwaniem świadków i rozpatrzeniem protestu wyborczego złożonego przez Grzegorza Niedźwieckiego dnia 18 listopada 2014 r. Boi się uznać oświadczeń dwóch świadków naocznych oddania głosu na konkretnego kandydata przez trzeciego wyborcę. Troje ludzi było świadkami identycznego zakreślenia jednego X w kratce tego samego kandydata i nie ma możliwości zakwestionowania tego faktu. Było to nie w kabinie tylko na sali przy jednym stoliku. Boi się, bo przyznanie się do błędu uznania tylko dwóch głosów ważnych dla konkretnego kandydata do sejmiku dolnośląskiego byłoby stwierdzeniem fałszerstwa wyborczego. Boi się również dlatego, że uznanie po bólach protestu wyborczego byłoby uwiarygodnieniem zarzutów Grzegorza Niedźwieckiego nieeleganckiego postępowania sędziów przy innych ważnych sprawach. Sąd Okręgowy nie może nie uznać trzech głosów jednomyślnej rodziny. Nie uznanie ich głosów będzie wykluczeniem ich z czynnego prawa wyborczego. Nie ma podstaw iść na wybory skoro nasze głosy są nierespektowane.
Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ma problem z rozpatrzeniem zażalenia na umorzenie dochodzenia przez Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze 1 Ds. 496/14 w sprawie podrobienia dokumentu przez współwyłudzacza pieniędzy. Faktu nie da się nie widzieć, można go tylko olać. Albo uszanować in criminalibus probationes debent esse luce clariores i przepis art. 2 kpk.
Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ma problem w rozpatrzeniu zażalenia na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze 3 Ds. 267/14 odmawiające śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy w wyroku II K 467/07 przez sędziego. Ma problem, bo to kumpel poświadczył nieprawdę. Faktu nie da się obalić, można go tylko olać stosując immunitetowe kryteria. Chcą czy nie chcą będą musieli podjąć to postępowanie, albo oskarżyć werbalnego wnioskodawcę o znieważenie Jarosława Staszkiewicza (art. 226 § 1 kk).
Oba powyższe przypadki należy potraktować jako swego rodzaju renowacyjną apelację od wyroku II K 467/07, ale w Polsce krytykuje się: Wyroki na braci Nawalnych, zapadłe dzisiaj w Moskwie, pokazują dobrze specyfikę Rosji Putina, jako państwa opartego na kłamstwie i na uzależnieniu wszystkich segmentów życia społecznego od władzy centralnej – w tym między innymi biznesu i wymiaru sprawiedliwości. - nie widząc własnych zwyczajów stalinowskich.
Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ma problem z rozpatrzeniem zażalenia na zamianę siódmej horrendalnej, reketierskiej grzywny na pół roku już internowania za nic (I Co 3259/08), bo głupa rżnięcie przerosło ich humani(tary)zm i kontrolę.
Mają problem. Bo niezawisłość nie uchroni ich od ujawnienia prawdy. Nie wszyscy zginą tak jak Andrzej Lepper nie zostawiając dowodów nadużyć. Są przezorniejsi ludzie, którzy zabezpieczyli już dowody wyroku II K 467/07 bez czynu zabronionego, z zastosowaniem nierealnej podstawy prawnej, nieuwzględniającego okoliczności nie dających się udowodnić. Bez uzasadnienia nie tylko materialnego, ale i żadnego. Ujrzą światło dzienne cywilne orzeczenia kapturowe I C 1062/08, wydane przy drzwiach zamkniętych, rozpatrzone na podstawie fikcji doręczeń, bez podstawy prawnej i wiedzy oskarżonego-skazanego. Nullum crimen sine lege. Sfingowane procesy nadużywające samowolki. Orzeczeń stronniczych, za pieniądze pseudo filantropów. Nierespektowanie faktów i prawa. Działania w mafijnym interesie prywatnym, a nie państwowym w oparciu o zbiór zasad etycznych i norm prawnych. Stosowania sprawiedliwości metodą przemocy i brutalnych przestępstw jakich nie zna historia NKWD. Uzasadniania prawomocnych przestępstw argumentem nietykalności. Okrycia wielkim wstydem instytucji zaufania społecznego. Naruszono podstawy, zasadność, prawo do obrony, jawność, równość prawa, godność rodziny, swobody obywatelskie, wszelkie normy społeczne. Ujawnię konkretne przykłady rażących błędów, zaocznych kpin, różnicowania stron, bezczynności, parodii prawa, nadużycia prawa i niedopełnienia obowiązków służbowych. Fanatyzmu i gangsterstwa. Odwrotnego spełniania roli. Zwlekania z rozpoznaniem własnych nadużyć, a potem katapultowania się przedawnieniem. Skandalem haskim jest dręczenie ludzi dziewięć lat za absurd, który można wyjaśnić w pięć minut. Niszczy się jawną dyktaturą państwo polskie. Jest jeszcze coś ciekawego, przypominającego nie tylko proces generała Augusta Emila Fieldorfa. Napisał mi ktoś szczegółowy, profesjonalny elaborat korupcji państwa w państwie i układu zamkniętego, manipulującego procedurami i zastraszającego dziewięć lat bogu ducha winnego człowieka ubeckimi represjami. Nie będzie musiał współczesny Czuma pisać książki w karcerze. Uprzywilejowani barbarzyńscy są jeszcze z systemowych powodów kryci. Klientelizm. Nazwiska oprawców, socjopatów (z pominięciem koneksji społecznych milczków) dostanie Prezydent RP, Marszałek Sejmu, Krajowa Rada Sądownictwa, IPN, CBA, PG, RPO, MS, SN, HFPCz, wszyscy rzekomi dysydenci stanu wojennego i inni.
Kodeks karny
Zasady odpowiedzialności karnej
Art. 1.
§ 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.
Jeżeli nie można w sądzie przedstawić dowodu to prawnie tej rzeczy nie ma:
http://dziurkiewicz.eu/ciezar-udowodnienia-faktu/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%99%C5%BCar_dowodu

To wszystko budzi jednoznaczne skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. – czasów największego stalinizmu.

USTAWA
z dnia 6 czerwca 1997 r.
Kodeks postępowania karnego.
Art. 2. § 1. Przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby:
1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności,
2) przez trafne zastosowanie środków przewidzianych w prawie karnym oraz ujawnienie okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa osiągnięte zostały zadania postępowania karnego nie tylko w zwalczaniu przestępstw, lecz również w zapobieganiu im oraz w umacnianiu poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego,
3) uwzględnione zostały prawnie chronione interesy pokrzywdzonego,
4) rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie.
§ 2. Podstawę wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne.
Art. 5. § 1. Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.
§ 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
Art. 6. Oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy, o czym należy go pouczyć.
Art. 16. § 1. Jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.
§ 2. Organ prowadzący postępowanie powinien ponadto w miarę potrzeby udzielać uczestnikom postępowania informacji o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach także w wypadkach, gdy ustawa wyraźnie takiego obowiązku nie stanowi. W razie braku takiego pouczenia, gdy w świetle okoliczności sprawy było ono nieodzowne, albo mylnego pouczenia, stosuje się odpowiednio § 1.
Art. 17. § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia,

Art. 45 Konstytucji RP
1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
2. Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie.

Domniemanie niewinności – zasada, według której każda osoba jest niewinna wobec przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona. Zasada domniemania niewinności sięga swymi korzeniami prawa rzymskiego (domniemanie dobrej wiary – łac. praesumptio boni viri).
Zasadę tę przyjmuje się za oczywistą dla współczesnych państw prawa. Jest ona gwarantowana zarówno przez prawo krajowe poszczególnych państw, jak i przez prawo międzynarodowe.
Prawo międzynarodowe
Art. 11 ust. 1 Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, że: Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony;
art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że: Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą;
art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, że: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.
Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość.
SKRYPT Z PRAWA KARNEGO (MATERIALNEGO)
Nullum crimen, nulla poena

Prezesi sądów i trybunałów nie troszczą się o zasady uczciwości, godności, honoru, poczucia obowiązków oraz przestrzegania dobrych obyczajów. Burzą się w sytuacji ewentualnych reform. Boją się polskiego WikiLeaks. Niech przestaną traktować ludzi jak równorzędnych partnerów prawnych i grać z nimi dziesięciolecia na procedury tylko zaczną obiektywnie oddzielać dobro od zła, orzekać prawdę. Oceniać możliwie szybko materialne fakty, a nie wspierać interes własny lub innych osób. Nie wykorzystywać przywilejów i pieczątek tylko dbać normami etycznymi o autorytet swojego urzędu. Bójcie się albo zresocjalizujcie. Kiedyś umrą wasze immunitety na bezkarność. Nie będzie klanu.
Sami się zlustrowali

http://3obieg.pl/gwalcenie-konwencji-o-ochronie-praw-czlowieka-i-podstawowych-wolnosci

Nil

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.