Facebook Google+ Twitter

Nurka uprawia wspinaczkę, czyli przygoda niewidomego kota

Półka na książki, zawieszona pod sufitem, już jakiś czas temu utraciła swoje pierwotne zadanie. Półka jest teraz dla moich kocic atrakcyjną platformą obserwacyjną. Nurka, co prawda, nie widzi, ale z tej wysokości też chciałaby "oglądać" domowe otoczenie.

Zdejmij mnie z tej półki / Fot. Ewa ŁazowskaCiekawość niewidomego kota nie ustępuje ani na krok, ciekawości innych moich kotów, z którymi los nie obszedł się aż tak brutalnie. Okazuje się, że Nurce już nie wystarcza monitor komputera.

Nurka postanowiła wzorem swoich domowych koleżanek wdrapać się na ową "kocią" platformę obserwacyjną. Z dostaniem się na półkę, zawieszoną pod sufitem, problemów nie było. Okazało się że gorzej jest z zejściem z tej wysokości.

Kombinacje kota, by samodzielnie zejść z półki nie przyniosły rezultatu. Brak punktu oparcia dla kocich łap, będących swoistym "przewodnikiem" w pokonywaniu przestrzeni, okazał się nie do pokonania.

Po kilku próbach samodzielnego rozwiązania kwestii bezpiecznego zeskoczenia z półki Nurka - jak zwykle w sytuacjach zagrożenia - o pomoc zwróciła się do swojej opiekunki: - Zdejmij mnie z tej wysokości. Sama nie dam rady - zdaje się mówić wyraz kociej mordki. No cóż... niewidome koty sporo potrafią, ale okazuje się, że jednak nie wszystko.
Chyba mam za krótkie łapy / Fot. Ewa ŁazowskaPierwsza próba opuszczenia przez Nurkę platformy "obserwacyjnej, czyli półki na książki, zawieszonej pod sufitem. / Fot. Ewa ŁazowskaJak długo można siedzieć bez ruchu na monitorze? Trzeba zmienić położenie - prawdopodobnie myśli sobie Nurka. / Fot. Ewa Łazowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Z pewnością - Alicjo. Ale mieć pod ręką dobrych weterynarzy - rzecz bezcenna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Siła woli życia Nurki - najlepszym sposobem leczenia. Uważam, że ułatwia opiekę weterynaryjną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak - Alicjo. To jest oczywiście ta sama Nurka, która kilkakrotnie wybierała się za Tęczowy Most. W tamtym artykule nie ma żadnej przesady (wczoraj to także sobie przypomniałam). To, że kocina ma się teraz całkiem dobrze - zawdzięcza świetnej opiece weterynaryjnej. Teoretycznie właściwie już nie miała szans.
Co do drabinki - :) chyba musiała coś zrozumieć, że włazić na taką wysokość nie należy, ponieważ ostatnio sobie odpuściła wspinaczkę. :), ale pewnie tylko na jakiś czas, więc problem pozostaje. Pozdrawiam!

Jadziu! Co do tras przemieszczania się Nurki po mieszkaniu - mamy je opracowane. Wszystkie meble mają stać na swoim miejscu i nie można ich przesuwać, ponieważ grozi to ciągłymi wchodzeniami w twardą (i czasem bolesną) kolizję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo z tymi drabinkami to dobry pomysł, Jadziu :)
Ewie na pewno nie zabraknie intuicji w udogodnieniach dla "ślepotki" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjo- dla ślepej kociny zyjącej tylko w domu trzeba przemysleć drogi ewakuacyjne, ale to może zrobić tylko Ewa: zna swoje możliwości i mieszkanie.
Co do drabinek - na moim osiedlu są liczne balkony na parterze (wysokim) z deseczkami/drabinkami, po ktorych wchodzą pół dzikie koty, znajdujące tam cos do jedzenia. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu :)
Pomysł z drabinką i mnie kiedyś zaświtał, ale splecioną ze sznurka i w ciągu dnia zawieszoną z balkonu do ogrodu. W okresie letnim, kiedy balkon mam otwarty cały dzień, moje 2 koty miały by wybieg do ogrodu, nie poganiając mnie ciągłym dochodzeniem z pierwszego piętra do drzwi wejściowych na parterze :)
Pomysł zrodził mi się, kiedy kiedyś w fotogalerii Steni zobaczyłam przemyślanie zagospodarowane miejsce dla Jej czworonogów:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo :)
Czy to jest ta sama Nurka, która przed rokiem wybierała się za tęczowy most?
link
(tekst odkrył mi się przypadkowo, przy ostatnio komentowanym artykule, w Powiązanych materiałach z prawej str. ekranu - w przerażeniu tytułem pomyliłam Nurkę z Nutką Adama i z niepokojem tam zajrzałam, z ulgą odkryłam, że to nie o piesku Adama, a jeżeli art. dotyczył tej wspinaczkowej Nurki, to radość podwojona)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę o tym pomyśleć - Jadziu. :) Już mi chodzi po głowie pewien pomysł. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo - a może lekko przemeblować i postawić w charakterze dodatkowego mebla drabinkę? Dla Was obu byłoby bezpieczniej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Acha! Zapomniałam dodać. Małego kota nigdy jakoś z drzewa nie zdejmowałam. Te działkowe radziły sobie same. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.