Pozycja materiału w rankingach:
Półka na książki, zawieszona pod sufitem, już jakiś czas temu utraciła swoje pierwotne zadanie. Półka jest teraz dla moich kocic atrakcyjną platformą obserwacyjną. Nurka, co prawda, nie widzi, ale z tej wysokości też chciałaby "oglądać" domowe otoczenie.
Ciekawość niewidomego kota nie ustępuje ani na krok, ciekawości innych moich kotów, z którymi los nie obszedł się aż tak brutalnie. Okazuje się, że Nurce już nie wystarcza monitor komputera.


Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 17.07.2011 22:09
Z pewnością - Alicjo. Ale mieć pod ręką dobrych weterynarzy - rzecz bezcenna.
Alicja Pływaczyk 17.07.2011 15:38
Siła woli życia Nurki - najlepszym sposobem leczenia. Uważam, że ułatwia opiekę weterynaryjną.
Ewa Łazowska 17.07.2011 14:59
Tak - Alicjo. To jest oczywiście ta sama Nurka, która kilkakrotnie wybierała się za Tęczowy Most. W tamtym artykule nie ma żadnej przesady (wczoraj to także sobie przypomniałam). To, że kocina ma się teraz całkiem dobrze - zawdzięcza świetnej opiece weterynaryjnej. Teoretycznie właściwie już nie miała szans.
Co do drabinki - :) chyba musiała coś zrozumieć, że włazić na taką wysokość nie należy, ponieważ ostatnio sobie odpuściła wspinaczkę. :), ale pewnie tylko na jakiś czas, więc problem pozostaje. Pozdrawiam!
Jadziu! Co do tras przemieszczania się Nurki po mieszkaniu - mamy je opracowane. Wszystkie meble mają stać na swoim miejscu i nie można ich przesuwać, ponieważ grozi to ciągłymi wchodzeniami w twardą (i czasem bolesną) kolizję.
Alicja Pływaczyk 17.07.2011 13:50
Bo z tymi drabinkami to dobry pomysł, Jadziu :)
Ewie na pewno nie zabraknie intuicji w udogodnieniach dla "ślepotki" :)
Jadwiga Kowalczyk 17.07.2011 13:23
Alicjo- dla ślepej kociny zyjącej tylko w domu trzeba przemysleć drogi ewakuacyjne, ale to może zrobić tylko Ewa: zna swoje możliwości i mieszkanie.
Co do drabinek - na moim osiedlu są liczne balkony na parterze (wysokim) z deseczkami/drabinkami, po ktorych wchodzą pół dzikie koty, znajdujące tam cos do jedzenia. :)
Alicja Pływaczyk 17.07.2011 13:07
Jadziu :)
Pomysł z drabinką i mnie kiedyś zaświtał, ale splecioną ze sznurka i w ciągu dnia zawieszoną z balkonu do ogrodu. W okresie letnim, kiedy balkon mam otwarty cały dzień, moje 2 koty miały by wybieg do ogrodu, nie poganiając mnie ciągłym dochodzeniem z pierwszego piętra do drzwi wejściowych na parterze :)
Pomysł zrodził mi się, kiedy kiedyś w fotogalerii Steni zobaczyłam przemyślanie zagospodarowane miejsce dla Jej czworonogów:
link
Alicja Pływaczyk 17.07.2011 12:50
Ewo :)
Czy to jest ta sama Nurka, która przed rokiem wybierała się za tęczowy most?
link
(tekst odkrył mi się przypadkowo, przy ostatnio komentowanym artykule, w Powiązanych materiałach z prawej str. ekranu - w przerażeniu tytułem pomyliłam Nurkę z Nutką Adama i z niepokojem tam zajrzałam, z ulgą odkryłam, że to nie o piesku Adama, a jeżeli art. dotyczył tej wspinaczkowej Nurki, to radość podwojona)
Ewa Łazowska 16.07.2011 09:53
Muszę o tym pomyśleć - Jadziu. :) Już mi chodzi po głowie pewien pomysł. Pozdrawiam!
Jadwiga Kowalczyk 16.07.2011 06:18
Ewo - a może lekko przemeblować i postawić w charakterze dodatkowego mebla drabinkę? Dla Was obu byłoby bezpieczniej :)
Ewa Łazowska 15.07.2011 20:56
Acha! Zapomniałam dodać. Małego kota nigdy jakoś z drzewa nie zdejmowałam. Te działkowe radziły sobie same. :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)