Facebook Google+ Twitter

Nurka z wizytą w "Psiej Kości"

O tej świetnej lecznicy dla zwierząt pisałam już kilkakrotnie. Najchętniej odwiedzałabym "Psią Kość" tylko w celach towarzyskich, ale tak się składa, że Nurka, czyli kot niewidzący, wymaga stałej opieki weterynaryjnej.

- Zdrowie mi specjalnie nie dopisuje, ale za to mam okno na świat - zdaje się mówić Nurka. / Fot. Ewa ŁazowskaOstatnia moja wizyta w "Psiej Kości" była związana z kolejną chorobą Nurki. Przygarnięcie kilka tygodni temu małej kici z działek, spowodowało niegroźną (na szczęście) infekcję u Nurki, która zajęła się pielęgnowaniem kociego oseska i przy okazji złapała kilka wirusów.

Tym razem oględzinami Ślepotki vel Nurki zajęła się młoda lekarka - pani Aleksandra. Mimo krótkiego stażu w zawodzie weterynarza, doskonale daje sobie radę w diagnozowaniu i leczeniu chorób psich i kocich. Prawdopodobnie wynika to z faktu, pracy młodej pani weterynarz pod kierunkiem znakomitego trio bardziej doświadczonych lekarzy, czyli pana Marcina, pani Agaty i pana Rafała. Nota bene - w lecznicy odbywają się także praktyki studenckie młodych adeptów sztuki weterynaryjnej z różnych uczelni tej specjalności, np. uczelni olsztyńskiej i wrocławskiej.

Nurka - jak przystało na kota, który zaliczył już co najmniej kilkanaście wizyt w "Psiej Kości" - zachowywała się bardzo poprawnie w czasie badania, a także wypisywania recept przez panią Aleksandrę.

Tę chorobę Nurki już można zaliczyć do przeszłości. Skończyło się na zaaplikowaniu serii antybiotyków i lekach wzmacniających odporność immunologiczną. W trakcie wizyty udało mi się wykonać kilka zdjęć komórką - dokumentujących spotkanie lekarki weterynarii - pani Aleksandry z Nurką.
Oto one:
Pełny Wersal. Nurka wygląda na zadowoloną. Pani Aleksandra też. / Fot. Ewa Łazowska
Wypisujemy receptę... / Fot. Ewa Łazowska
Siła spokoju, czyli Nurka czuje się tutaj bezpieczna. / Fot. foto: Ewa Łazowska
Bywało już nie jeden raz, że Nurka była "obsługiwana" przez samego szefa "Psiej Kości" czyli pana Marcina. / Fot. foto: Ewa Łazowska













Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

"Moi" weterynarze są, nie dość, że świetni, to do tego bardzo skromni. Nie bardzo chcieli się dać sfotografować, a jeden z nich, hi, hi, - dał po prostu dyla do sali operacyjnej.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten psiak zasługuje tylko na szczęście. Mój ryczy jak lew w dżungli:)
Zdjęcia lecznicy, wskazują na fantastyczną opiekę. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beatko! Demon vel Domiś jest bardzo uroczym psiakiem, bardzo lgnącym do ludzi. Taka obroża to konieczność w jego przypadku. Na szczęście się sprawdza w działaniu - jak poinformowała mnie pani Jola, która sprawuje pieczę nad Demonem.
Pozdrawiam z moją Głucholką na klawiaturze. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za Łobuzek;) cieszę się jednak z tych informacji. Psy z natury juz szczekają:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ Beatko :) Z tego się nie strzela. Jutro klikniesz w zieloną i poziom się wyrówna. Przy okazji. Demon ma założoną obrożę - oduczającą szczekania. Taki zabieg był konieczny. Opiekunce psa groziła eksmisja )-: za zakłócanie spokoju w bloku. O! Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewuś wybacz proszę. Oceniałam materiał i chciałam dać zieloną"łapkę", a przez przypadek kliknęłam na czerwoną:( Dobrze poczytać Twój kolejny materiał Serdecznie pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. To prawda, że dobrych lekarzy przybywa - Jadziu. Poza tym - co ważne - coraz częściej nowoczesne lecznice mają nowoczesne wyposażenie do szybkiej diagnostyki. "Psia Kość" ma już USG, Rentgen, laboratorium. "Moi" weterynarze wykonują skomplikowane zabiegi chirurgiczne Brakuje im tylko szpitalika dla chorych zwierząt, ale to z pewnością też się zmieni.
Faktycznie, Jadziu, Nurka jest oczkiem w głowie weterynarzy, bo ratując ją kilkakrotnie tego dowiedli. Moje wizyty z Nurką w lecznicy to nie tylko "oglądanie" kota, ale przy okazji fajne rozmowy na tematy związane ze zwierzętami, także oczywiście z ludźmi. :) I jeszcze jeszcze jeden "drobiazg" - mam tam galerię obrazków, cieszącą oczy właścicieli lecznicy i właścicieli zwierzaków. Pozdrawiam niedzielkowo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo - jest coraz więcej dobrych lekarzy dla naszych zwierząt.A Nurka-Ślepotka jest chyba pupilem lecznicy.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.