Facebook Google+ Twitter

Nutka refleksji nad "Wszystkimi odcieniami pereł"

Najpiękniejsze perły rodzą się w cierpieniu: zaatakowany przez intruza mięczak wytwarza delikatną powłoczkę, izolując od siebie niechcianego gościa. Dzięki dodatkowym substancjom na zewnętrznej warstwie powłoczki powstaje perła, będąca równocześnie symbolem życia.

 / Fot. Okładka książkiAmerykańska pisarka i niezależna dziennikarka Stacy Hawkins Adams w powieści "Wszystkie odcienie pereł" wprowadza czytelnika w prawdziwy ewangelicki świat. Akcja rozgrywa się na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, zaś bohaterkami są trzy dorosłe kobiety oraz ich rodziny, ciemnoskórzy Amerykanie. Wszyscy borykają się z trudami dnia codziennego: zmartwieniami, wątpliwościami, nieprzychylnościami losu. Jednocześnie dzięki przyjaźni i wielkiej wierze w Boga potrafią przezwyciężyć smutki i zwątpienia.

Tytułowe perły są według legendy "łzami aniołów", ludzi pragnących odnaleźć Boga. Zarówno Serenie, Erice jak i Tawanie życie nie układa się najlepiej. Pierwsza z przyjaciółek po długim oczekiwaniu na potomostwo zostaje mamą dwójki urwisów oraz trzeciego dzieciątka w drodze. Oprócz obowiązków domowych, stanowi wsparcie dla męża pastora. Idealne małżeństwo zostaje wystawione na próbę. W ich życie wkracza elegancka, bezwzględna kobieta, próbująca uwieść męża Sereny. Ta prosta historia potrafi w krótkim czasie pobudzić do refleksji nad miłością i zazdrością.

Druga z przyjaciółek, samotnie wychowując córkę, próbuje jednocześnie zapomnieć o mężu - damskim bokserze. Mężczyzna zasypuje ją przeprosinami, przekonując, że się zmienił, że przerodził się w romantycznego, pełnego miłości i uczuć człowieka. Co na to Erica? Próbuje odnaleźć odpowiedź w Biblii. Chciałaby uwierzyć mężowi, bliska jest też odrzucić miłość przyjaciela, aby dać szansę temu, z którym łączy ją sakrament małżeński. Czy warto? Jak pojmowany jest rozwód w Piśmie Świętym? Czy bez względu na wszystko trzeba ślepo trwać w patologicznym małżeństwie? Ta krótka opowieść co prawda pokazuje nam rozwiązanie, ale przecież życie płata figle.

Trzecia z kobiet, studentka Harvardu, przyszła prawniczka, daje się wciągnąć w wir spotkań towarzyskich. Całe dnie się uczy, a wieczorami zabawia się z mężczyznami, kosztem braku czasu dla córki. Historia Tawany to jedna z barwniejszych w tej książce. Pojawiają się łzy, żal, wielka rozpacz, ale też i trzeźwość umysłu, umiejętnie podejmowane decyzje oraz radość z tego, co udało się jej osiągnąć.

Każda z postaci "Wszystkich odcieni pereł" wnosi w tej powieści coś od siebie. Myślę, że to idealna książka na sobotnie popołudnie. Prosta fabuła zmusza do wielopoziomowej refleksji nad codziennym życiem. W tej opowieści odnajdujemy głęboką refleksję nad człowiekiem, który tak jak perła, musi się borykać z licznymi wyzwaniami z zewnątrz. Czasami jest ich tak wiele, że się po prostu poddaje. Stacy Hawkins Adams daje nam nadzieję, że zawsze znajdzie się wyjście z bezradności. To my decydujemy, jak potoczy się nasz los. Dzięki sile i wierze Serena, Erica i Tawana z odwagą ruszyły przed siebie. Zdecydowały się stawić czoło "obcemu" niebezpieczeństwu, a także pokochały i zaakceptowały siebie takimi jakie są.

Trudno wyobrazić sobie książkę, która w tak prosty i przekonujący sposób przekazuje życiową mądrość przezwyciężania codziennych problemów. Gorąco polecam.

----

Stacy Hawkins Adams „Wszystkie odcienie pereł”
Przekład: Katarzyna Wydra
Wydawnictwo: WAM
Miejsce i rok wydania: Kraków 2009
Ilość stron: 265

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

ciekawa recenzja ,zachęca do zapoznania się z treścią kśiążki,ż tego co tu czytamy to ,,samo życie]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czuję sie zachęcony do lektury. Lubię literaturę "o czymś", a taka jest ta książka*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla zainteresowanych: oto blog Stacy Hawkins Adams : http://www.stacyhawkinsadams.com/blog/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tak Sławo :) Takie pigułki są na szczęście nieszkodliwe.. :) A tak jak Ela napisała: koją nerwy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.09.2009 08:00

Zgadzam się, że czasem taka książka o prostej fabule przekazując nieskomplikowaną, życiową mądrość, koi nerwy i "ustawia do pionu" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja choć głęboko ukryta w serwisie, została jednak zauważona :) Hurra :))
Dziękuję :) Chętnie Ci ją podrzucę, jak już będę w Wawce... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2009 22:17

Beatko, nie znam tej autorki, ale swoją wyważoną - i mnie "wpadającą w ucho" a trafiającą do serca - recenzją przekonałaś i przeczytam tę książkę z przyjemnością. Dziękuję i pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.